Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Marek Sowa (PO) o zaufaniu do Szymona Hołowni: "Oczekujemy współpracy, różnie z tym ostatnio bywa"

- Po wyborach partia Szymona Hołowni ma problemy. To nie był sukces wyborczy - tak poranny gość Radia Kraków, poseł PO Marek Sowa komentuje ostatnie wypowiedzi szefa Polski 2050, Szymona Hołowni. Poseł wypowiedział się także na temat zaufania do polityków z partii Hołowni.

 Marek Sowa (PO) o zaufaniu do Szymona Hołowni: "Oczekujemy współpracy, różnie z tym ostatnio bywa"
Marek Sowa. / fot: Jacek Bańka

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Unia Europejska i Stany Zjednoczone doszły do porozumienia, które przewiduje 15% cła na towary z Europy. To jest zwycięstwo Komisji Europejskiej czy Donalda Trumpa?

- Zawsze porozumienie jest lepsze od wojny. To, co wynikało z zapowiedzi prezydenta Trumpa, to była wojna handlowa. To by nie było dobre. W interesie USA i UE jest zacieśnianie współpracy. Jak popatrzymy na zapisy tego porozumienia, one mówią o cłach w wysokości 15% na produkty europejskie. My nie jesteśmy znaczącym eksporterem do USA. Raczej mamy deficyt w obrotach handlowych. Dla nas nie będzie to miało negatywnego skutku. Jest jeszcze jeden element. To zapowiedź zwiększenia zakupów w sektorze obronnym. Polska tu jest liderem. Od dawna mamy opartą modernizację sił zbrojnych na technologiach amerykańskich.

Z drugiej strony jest jeszcze podatek cyfrowy i zapowiedź wicepremiera Gawkowskiego, który mówi, że resort dalej nad tym pracuje. To ma być taki straszak czy teraz, żeby nie drażnić wuja Sama, tego podatku cyfrowego nie będzie?

- Zobaczymy. To zapowiedź ministra Gawkowskiego, że pracuje nad różnymi wariantami. Finalnie zdecyduje minister Domański, ministerstwo finansów. Jest problem z optymalizacją podatkową gigantów cyfrowych. Stąd wielu uważało, że powinno się to rozwiązać na poziomie UE, bo dotyczy to całej Wspólnoty. Tak się nie stało. Wiele krajów decyduje indywidualnie. Pewnie u nas takie elementy też są rozważane. Na decyzję trzeba zaczekać. Generalnie od zysku wypracowanego w danym kraju powinno się płacić podatki w danym kraju.

Jest wola polityczna do tego?

- Mówię o naturalnej zasadzie. Jaki to podmiot, nie ma to znaczenia. Dlaczego polskie firmy mają płacić podatki w Polce, a inne firmy nie, skoro mają tu zyski? Jakieś rozwiązanie się znajdzie.

Pan wie, kto namawiał marszałka Hołownię do zamachu stanu?

- Nie wiem. Ta wypowiedź była dosyć publicystyczna. Mówił, że był namawiany, ale w sensie prawnym nie spełniało to żadnych aspektów. W tej trudnej sytuacji, wobec zagrożeń geopolitycznych… Jesteśmy po wizycie generała NATO w Polsce. Sytuacja nie jest lekka. Wymagana jest ze strony wpływowych osób duża odpowiedzialność. Wydaje się, że tego zabrakło.

Dziś rano Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że zna nazwiska tych osób, które namawiały marszałka Sejmu, ale ich nie zdradzi.

- Pani minister łatwo przychodzi formułowanie opinii. Mogłaby być nieco bardziej wstrzemięźliwa. Oczywiście nie mieliśmy do czynienia z zamachem stanu. Po wyborach, gdy dochodziły informacje, że w wielu komisjach były nieprawidłowości, było oczekiwanie, że wynik wyborów pokaże, jak faktycznie głosowali Polacy 1 czerwca. Weryfikacja w tych 250 komisjach wskazują, że w co trzecim obwodzie doszło do wpisania w protokole nie tego, co było w wyborach. To źle świadczy o pracy tych komisji.

Ma pan zaufanie do polityków Polski 2050, do marszałka Hołowni i do minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz?

- To nasza partia koalicyjna. Wiąże nas umowa. Oczekujemy wzajemnej współpracy i wspierania projektów rządowych. To naturalne. Różnie z tym ostatnio bywa, dlatego słowa pana premiera po rekonstrukcji są ważne. One dają kres publicystycznym wypowiedziom polityków.

Są politycy Polski 2050, którzy pukają do drzwi Koalicji Obywatelskiej?

- Po wyborach partia Szymona Hołowni ma problemy. To nie był sukces wyborczy. Zostawiamy to jednak marszałkowi. Mamy nadzieję, że się z tym marszałek upora.

Stanowisko wicepremiera dla Radosława Sikorskiego po rekonstrukcji to jest zaspokojenie ambicji szefa MSZ-u, czy przygotowanie go już do bycia szefem rządu?

- To nie ambicja, ani szykowanie do roli. To docenienie pozycji Radosława Sikorskiego, jego pracy w rządzie.

Sondaże pokazują, że wyborcy mają zaufanie do szefa MSZ.

- To człowiek, który miał własną agendę, przywrócił Polskę do współdecydowania o losach Europy i nie tylko. On cieszy się uznaniem. Jego słowa są poważnie traktowane. Niedawno USA ujawniły informacje, że rozmowa ministra Sikorskiego z pełnomocnikiem prezydenta Trumpa ds. Ukrainy spowodowała zmianę nastawienia administracji amerykańskiej.

Przyszły premier?

- Minister Sikorski jest gotowy na wszelkie funkcje. Funkcja premiera jest jednak zajęta, pełni ją nasz lider Donald Tusk. Funkcja wicepremiera ułatwi ministrowi prowadzenie rozmów i prowadzenie ważnych spraw dla Polski. To dziś wyzwanie. Główne zagrożenia są zewnętrzne, nie wewnętrzne.

W wyniku rekonstrukcji zniknęło Ministerstwo Przemysłu, które zajmowało się m.in. zapadliskami w okolicach Olkusza i Bolesławia. Kto teraz będzie zarządzał tym?

- Bez żalu żegnam to ministerstwo. Mam nadzieję, że te kwestie trafią do ministra Motyki i będziemy mogli liczyć na nowy impet w tym zakresie.

Dlaczego bez żalu pan żegna to ministerstwo?

- Takich spraw nie rozwiązało. Jedną z nich jest Trzebinia.

Jak długo będzie trwało przenoszenie kompetencji, budowa nowych zespołów?

- U pana wojewody trwa praca nad zmianami legislacyjnymi w tym zakresie. Dotyczy to też powiatu olkuskiego. Tam też są zapadliska. One są jednak inne. Likwidacja ZGH Bolesław była wydawana w oparciu o zezwolenia wydawane za wojewody Kmity. Jego administracja zgodziła się na najłatwiejszy proces likwidacji przez zalewanie. Teraz są konsekwencje. Bez znaczenia, kto wydał decyzje, nierozwiązaną sprawą są zmiany prawne i wyposażenie administracji czy służb w narzędzia, które pozwolą im skutecznie z tym walczyć.

Władze Trzebini teraz do ministra Motyki powinny się z tymi problemami zgłaszać?

- Pewnie to będzie ministerstwo energii, może też w części aktywów państwowych.

Czyli rozłożone?

- My też czekamy na finał tych spraw. Ministerstwo przemysłu to przejmie, ale ono w poprzedniej konfiguracji było bez nadzoru właścicielskiego. Nie wiem, jak ta kwestia zostanie uregulowana w nowej odsłonie.

Od jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości słyszałem, że jeszcze przed wyborami prezydenckimi Karol Nawrocki miał zadeklarować, że podpisałby ustawę znoszącą dwukadencyjność w samorządach. Ma szansę ten projekt PSL-u?

- Ja tej deklaracji nie słyszałem. Wydaje mi się, że nasze środowisko polityczne w miarę pozytywnie odniesie się do tej propozycji PSL. Jednak za wielkich szans w tym parlamencie na to nie widzę. Mamy jasne głosy różnych środowisk. Oni są przeciwnikiem zniesienia dwukadencyjności. Zobaczymy, jak będą czytania, prace w Sejmie.

Polska 2050 i Lewica raczej nie?

- Lewica jednoznacznie jest przeciw. Konfederacja też. PiS to wprowadził. Trudno więc, żeby dzisiaj głosowali za zniesieniem tego. Szanse na przeprowadzenie tego projektu nie są wielkie.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania