Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Lubię wracać tam, gdzie byłem". Katarzyna Wodecka o pamięci, muzyce i festiwalu, który stał się tradycją

Choć minęło już osiem lat od jego śmierci, Zbigniew Wodecki, nadal śpiewa, gra, opowiada, rozbraja urokiem i łączy ludzi. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta – Wodecki Twist Festival, który początkowo miał być jednorazowym wydarzeniem, dziś stał się nieodłącznym elementem krakowskiej wiosny. Obecność Zbigniewa Wodeckiego nadal wypełnia każdy zakamarek muzycznego świata, co potwierdza jego córka, Katarzyna Wodecka.

"Lubię wracać tam, gdzie byłem". Katarzyna Wodecka o pamięci, muzyce i festiwalu, który stał się tradycją
Autorstwa Bieniecki Piotr - http://www.fototeo.pl Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58810469

Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 13-15 czerwca, a jej centralnym punktem jak zawsze będzie gala w krakowskim Centrum Kongresowym ICE. Nowością są koncerty w Ogrodzie Botanicznym – przestrzeni pełnej światła, zieleni i atmosfery, która doskonale oddaje ducha twórczości Wodeckiego.

Edycja ta niesie ze sobą wyjątkową niespodziankę. W maju, miesiącu urodzin Zbigniewa Wodeckiego, odbędzie się kameralny koncert w Sopocie. I to nie gdzie indziej, a na samym molo.

Będzie samo piękno. To nasz sentymentalny kącik, spędzaliśmy tam dzieciństwo, mamy bardzo dużo wspomnień z Sopotem – mówi Katarzyna Wodecka.

Między pokoleniami. Wodecki jako pomost

Dla wielu Polaków Wodecki był zawsze obecny – w radiu, telewizji, na koncertach. Co z młodym pokoleniem? Jak przekonać dwudziestolatków do twórczości artysty, którego znają raczej z legendy niż z własnych doświadczeń? W ramach festiwalu organizowane są projekty z młodymi muzykami, którzy reinterpretują utwory Wodeckiego.

Tata jest tylko jeden. Tego głosu, tej barwy, energii nie da się powtórzyć i dobrze. Cudownie jest grać muzykę ojca, wykonywać jego utwory na swój sposób. Nie lubię naśladownictwa.

Dlatego daje wolność młodym artystom – by eksperymentowali, odnajdowali Wodeckiego na nowo. I okazuje się, że jego muzyka wcale się nie starzeje. Wręcz przeciwnie – inspiruje, łączy i wciąż porusza.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Katarzyna Wodecka/fot. Sylwia Paszkowska

Zbigniew Wodecki – gwiazda "dla wszystkich"

Choć był scenicznym olbrzymem, pozostał człowiekiem niezwykle skromnym.

Nie był narcyzem. Miał tremę przed każdym koncertem, mimo że zagrał ich tysiące.

Być może właśnie ta ludzka skala Wodeckiego sprawiła, że był "dla wszystkich". Nie bał się grać w małych domach kultury, nie zamykał się w garderobach wielkich sal. Uwielbiał kontakt z publicznością. - "Dzień bez autografów był dniem straconym".

Wodecki był nie tylko ojcem rodziny, ale też jej łącznikiem.

Łączył towarzystwa, łączył ludzi. Myśmy żyli w bańce artystów. Znaliśmy rodzinę Zauchy, Alicję Majewską, Beatę Rybotycką. Do dziś się spotykamy. Tata był duszą tych relacji.

To, co zaczęło się jako próba przepracowania żałoby, dziś jest festiwalem z duszą, wizją i misją.

Na początku mówiono mi: nie rób tego, to trzeba planować na lata, strategię robić. Ale ja po prostu to zrobiłam. Może dlatego, że jestem producentem z zawodu i że nie chciałam go tak szybko pożegnać.

Autorstwa Mateusz Włodarczyk - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17648753

Dziś Kasia nie ma wątpliwości: Zbigniew Wodecki nie odszedł.

On jest z nami na każdym koncercie. Śpiewa, mówi, opowiada anegdoty. Dzięki technologii, dzięki wokalom, które mamy, jego obecność jest silniejsza.

Na tegorocznej gali usłyszymy nie tylko jego największe przeboje, ale też piosenki jego idoli – jak Nat King Cole. - "To będzie po krakowsku i po amerykańsku. Tak jak tata by chciał".

I tak "Lubię wracać…" nie jest tylko tytułem piosenki. To filozofia życia, wspomnienie dzieciństwa, zapis emocji, a przede wszystkim – most łączący przeszłość z przyszłością. Kasia Wodecka zrobiła coś niezwykłego. Tchnęła w muzykę swojego ojca nowe życie. I niech to trwa.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies