Zmielone szkło, kwas, proch strzelniczy czy trutka na szczury - na dopalaczowym rynku narkotyków roi się od kolorowych opakowań z podejrzanym składem. Opatrzone chwytliwą nazwą i opisem, sugerującym wyjątkowe doznania substancje coraz częściej trafiają do rąk małopolskiej młodzieży. Do zestawu nowych środków psychoaktywnych toksykolodzy doliczają farmaceutyki. Coraz popularniejszy staje się też trend chałupniczej produkcji narkotyków z leków domowej apteczki.
Posłuchaj wypowiedzi
W ostatnich latach wzrosła liczba zatruć dopalaczami. Kiedyś mówiliśmy o kilku-, kilkunastu przypadkach w skali miesiąca, obecnie możemy mówić o kilkudziesięciu a nawet kilkuset takich sytuacjach - mówili podczas konferencji specjaliści do spraw walki z dopalaczowym narkobiznesem. Spotkanie pod hasłem "Dopalacze - dlaczego są tak niebezpieczne" z udziałem krakowskiego Sanepidu, Izby Celnej w Krakowie, Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, lekarzy, ratowników medycznych i policji odbyła się w Kerakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie. Z uczestnikami rozmawiała Joanna Gąska.
Joanna Gąska
Obserwuj autorkę na Twitterze