<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0"
     xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
     xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
     xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
     xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
     xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
     xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
     xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd"
     xmlns:podcast="https://github.com/Podcastindex-org/podcast-namespace/blob/main/docs/1.0.md"
     xmlns:rawvoice="http://www.rawvoice.com/rawvoiceRssModule/"
     xmlns:googleplay="http://www.google.com/schemas/play-podcasts/1.0"

     xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
     xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
>
    <channel>

        <atom:link href="https://www.radiokrakow.pl/audycje/co-w-trawie-piszczy/rss.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/>
        

    <title>Co w trawie piszczy</title>
    <atom:link href="https://www.radiokrakow.pl/audycje/co-w-trawie-piszczy/rss.xml" rel="self"
               type="application/rss+xml"/>
    <link>audycje/co-w-trawie-piszczy/</link>
    <description>&lt;p&gt;Prof. Kazimierz Wiech jest znawcą i miłośnik świata zwierząt, wybitnym entomologiem, inicjatorem Ogólnopolskich Dni Owada i kierownikiem Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. W kolejnych odcinkach swojego podcastu opowiada o niesamowitym śweicie owadów, wplatając w kolejne historie anegdoty i wnikliwe obserwacje. Uwaga! Od opowieści prof. Wiecha trudno się oderwać, a dodatkowo każdy odcinek ubarwiają tematyczne wiersze Alicji Zięby.&lt;/p&gt;</description>
    <lastBuildDate>Wed, 20 May 2026 22:13:59 +0200</lastBuildDate>
    <language>pl_PL</language>
    <sy:updatePeriod>
        hourly
    </sy:updatePeriod>
    <sy:updateFrequency>
        1
    </sy:updateFrequency>
    <image>
        <url>https://www.radiokrakow.pl/data/article/family/ccfa73b3de2a47c2cc571bbce7ba2074a33.png</url>
        <title>Co w trawie piszczy</title>
        <link>https://www.radiokrakow.pl/audycje/co-w-trawie-piszczy/</link>
    </image>

    <atom:link rel="hub" href="https://www.radiokrakow.pl/"/>
    <itunes:summary><p>Prof. Kazimierz Wiech jest znawcą i miłośnik świata zwierząt, wybitnym entomologiem, inicjatorem Ogólnopolskich Dni Owada i kierownikiem Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. W kolejnych odcinkach swojego podcastu opowiada o niesamowitym śweicie owadów, wplatając w kolejne historie anegdoty i wnikliwe obserwacje. Uwaga! Od opowieści prof. Wiecha trudno się oderwać, a dodatkowo każdy odcinek ubarwiają tematyczne wiersze Alicji Zięby.</p></itunes:summary>

    <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>

    <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
    <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/family/ccfa73b3de2a47c2cc571bbce7ba2074a33.png"/>
    <itunes:type>episodic</itunes:type>
    <itunes:owner>
        <itunes:name>Radio Kraków</itunes:name>
        <itunes:email>internet@radiokrakow.pl</itunes:email>
    </itunes:owner>
    <managingEditor>internet@radiokrakow.pl (Radio Kraków)</managingEditor>
    <copyright>Radio Kraków</copyright>
    <itunes:subtitle>Co w trawie piszczy</itunes:subtitle>
    <image>
        <title>Co w trawie piszczy</title>
        <url>https://www.radiokrakow.pl/data/article/family/ccfa73b3de2a47c2cc571bbce7ba2074a33.png</url>
        <link>audycje/co-w-trawie-piszczy/</link>
    </image>

    <rawvoice:rating>TV-G</rawvoice:rating>
    <rawvoice:location>Krakow, PL</rawvoice:location>
    <podcast:location>Krakow, PL</podcast:location>


    
        <item>
            <title>Jak się okazało, nas przy owadach jest śmiesznie mało</title>
            <link>audycje/jak-sie-okazalo-nas-przy-owadach-jest-smiesznie-malo/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 14 May 2026 00:00:00 +0200</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/jak-sie-okazalo-nas-przy-owadach-jest-smiesznie-malo/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Owady to najliczniejsze zwierzęta na Ziemi. Dla większości z nas zwierzęciem jest pies, kot i słoń, jeszcze nosorożec i tam trochę innych. A owad to zwierzę? Oczywiście, bo to najliczniejsze zwierzęta w całym królestwie zwierząt, ponieważ gdybyśmy tak policzyli, to się okazuje, że jest ich około półtora miliona, łącznie z roślinami, bakteriami i innymi. Natomiast z tego półtora miliona, milion to są same owady. Do opisania ich wszystkich na pewno nigdy nie dojdzie. Są one bardzo stare, ponieważ pojawiły się na Ziemi jakieś czterysta milionów lat temu i od tego czasu trwają. Ich cechy, które posiadają, dają im niezwykłą skuteczność przetrwania – opowiada prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Owady to najliczniejsze zwierzęta na Ziemi. Dla większości z nas zwierzęciem jest pies, kot i słoń, jeszcze nosorożec i tam trochę innych. A owad to zwierzę? Oczywiście, bo to najliczniejsze zwierzęta w całym królestwie zwierząt, ponieważ gdybyśmy tak policzyli, to się okazuje, że jest ich około półtora miliona, łącznie z roślinami, bakteriami i innymi. Natomiast z tego półtora miliona, milion to są same owady. Do opisania ich wszystkich na pewno nigdy nie dojdzie. Są one bardzo stare, ponieważ pojawiły się na Ziemi jakieś czterysta milionów lat temu i od tego czasu trwają. Ich cechy, które posiadają, dają im niezwykłą skuteczność przetrwania – opowiada prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="412"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3724464/a4212a324dffe08821803c5f796b216e1405wiech26.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Owady to najliczniejsze zwierzęta na Ziemi. Dla większości z nas zwierzęciem jest pies, kot i słoń, jeszcze nosorożec i tam trochę innych. A owad to zwierzę? Oczywiście, bo to najliczniejsze zwierzęta w całym królestwie zwierząt, ponieważ gdybyśmy tak policzyli, to się okazuje, że jest ich około półtora miliona, łącznie z roślinami, bakteriami i innymi. Natomiast z tego półtora miliona, milion to są same owady. Do opisania ich wszystkich na pewno nigdy nie dojdzie. Są one bardzo stare, ponieważ pojawiły się na Ziemi jakieś czterysta milionów lat temu i od tego czasu trwają. Ich cechy, które posiadają, dają im niezwykłą skuteczność przetrwania – opowiada prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Owady to najliczniejsze zwierzęta na Ziemi. Dla większości z nas zwierzęciem jest pies, kot i słoń, jeszcze nosorożec i tam trochę innych. A owad to zwierzę? Oczywiście, bo to najliczniejsze zwierzęta w całym królestwie zwierząt, ponieważ gdybyśmy tak policzyli, to się okazuje, że jest ich około półtora miliona, łącznie z roślinami, bakteriami i innymi. Natomiast z tego półtora miliona, milion to są same owady. Do opisania ich wszystkich na pewno nigdy nie dojdzie. Są one bardzo stare, ponieważ pojawiły się na Ziemi jakieś czterysta milionów lat temu i od tego czasu trwają. Ich cechy, które posiadają, dają im niezwykłą skuteczność przetrwania – opowiada prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3724463/63ccad30b751529844f612bfaeb1420bpexels-szafran-34073217.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:06:52</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Ucieczka owadów może przybierać ciekawe formy</title>
            <link>audycje/ucieczka-owadow-moze-przybierac-ciekawe-formy/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 23 Apr 2026 00:00:00 +0200</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/ucieczka-owadow-moze-przybierac-ciekawe-formy/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Pamiętam moje pierwsze zetknięcia z owadami, kiedy badałem niewielkie chrząszcze. Siedziały one na grochu i wycinały półkoliste otworki w liściach. Jak tylko podchodziłem, podkurczały nogi, znikały między liśćmi albo staczały się z rośliny na ziemię. To zjawisko jest często opisywane np. w odniesieniu do małych chrząszczy, które nazywamy chowaczami. Dlaczego chowaczami? Dlatego że te chrząszcze występujące na rzepaku, zaniepokojone, podkurczają odnóża, chowają ryjek po spodniej stronie ciała, staczają się z rośliny na ziemię, a że są szare, to z podłożem tworzą całość i są trudne do odnalezienia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Pamiętam moje pierwsze zetknięcia z owadami, kiedy badałem niewielkie chrząszcze. Siedziały one na grochu i wycinały półkoliste otworki w liściach. Jak tylko podchodziłem, podkurczały nogi, znikały między liśćmi albo staczały się z rośliny na ziemię. To zjawisko jest często opisywane np. w odniesieniu do małych chrząszczy, które nazywamy chowaczami. Dlaczego chowaczami? Dlatego że te chrząszcze występujące na rzepaku, zaniepokojone, podkurczają odnóża, chowają ryjek po spodniej stronie ciała, staczają się z rośliny na ziemię, a że są szare, to z podłożem tworzą całość i są trudne do odnalezienia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="462"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3722129/4968fa977a7a344b7eccd111b792e7512304wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Pamiętam moje pierwsze zetknięcia z owadami, kiedy badałem niewielkie chrząszcze. Siedziały one na grochu i wycinały półkoliste otworki w liściach. Jak tylko podchodziłem, podkurczały nogi, znikały między liśćmi albo staczały się z rośliny na ziemię. To zjawisko jest często opisywane np. w odniesieniu do małych chrząszczy, które nazywamy chowaczami. Dlaczego chowaczami? Dlatego że te chrząszcze występujące na rzepaku, zaniepokojone, podkurczają odnóża, chowają ryjek po spodniej stronie ciała, staczają się z rośliny na ziemię, a że są szare, to z podłożem tworzą całość i są trudne do odnalezienia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Pamiętam moje pierwsze zetknięcia z owadami, kiedy badałem niewielkie chrząszcze. Siedziały one na grochu i wycinały półkoliste otworki w liściach. Jak tylko podchodziłem, podkurczały nogi, znikały między liśćmi albo staczały się z rośliny na ziemię. To zjawisko jest często opisywane np. w odniesieniu do małych chrząszczy, które nazywamy chowaczami. Dlaczego chowaczami? Dlatego że te chrząszcze występujące na rzepaku, zaniepokojone, podkurczają odnóża, chowają ryjek po spodniej stronie ciała, staczają się z rośliny na ziemię, a że są szare, to z podłożem tworzą całość i są trudne do odnalezienia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3722128/ce53e6199d117a175737aafd691a7fffpexels-erik-karits-2093459-32391779.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:07:42</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Rośliny potrafią manipulować środowiskiem</title>
            <link>audycje/rosliny-potrafia-manipulowac-srodowiskiem/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 16 Apr 2026 00:00:00 +0200</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/rosliny-potrafia-manipulowac-srodowiskiem/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Rośliny nie wegetują. One stwarzają dla ogromnej liczby owadów warunki do rozwoju, ponieważ jeżeli popatrzymy na jakąkolwiek roślinę, to zarówno z systemem korzeniowym, jak i z łodygą, a także z liśćmi, związanych jest wiele gatunków owadów. Rośliny posiadają mechanizm obronny. Są to substancje wtórne, niektóre doskonale nam znane, jak na przykład nikotyna w tytoniu, kofeina czy teina. Te powszechne używki to substancje skierowane przeciwko roślinożercom, głównie owadom. Zapewniają one roślinom pewien stopień odporności. Popatrzmy na rośliny inaczej, nie jako na wegetujące organizmy, ale na organizmy, które doskonale porozumiewają się ze środowiskiem i potrafią nim manipulować - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Rośliny nie wegetują. One stwarzają dla ogromnej liczby owadów warunki do rozwoju, ponieważ jeżeli popatrzymy na jakąkolwiek roślinę, to zarówno z systemem korzeniowym, jak i z łodygą, a także z liśćmi, związanych jest wiele gatunków owadów. Rośliny posiadają mechanizm obronny. Są to substancje wtórne, niektóre doskonale nam znane, jak na przykład nikotyna w tytoniu, kofeina czy teina. Te powszechne używki to substancje skierowane przeciwko roślinożercom, głównie owadom. Zapewniają one roślinom pewien stopień odporności. Popatrzmy na rośliny inaczej, nie jako na wegetujące organizmy, ale na organizmy, które doskonale porozumiewają się ze środowiskiem i potrafią nim manipulować - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="546"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3721216/3feefa001388e2b60a165e1afcef7fbe1604wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Rośliny nie wegetują. One stwarzają dla ogromnej liczby owadów warunki do rozwoju, ponieważ jeżeli popatrzymy na jakąkolwiek roślinę, to zarówno z systemem korzeniowym, jak i z łodygą, a także z liśćmi, związanych jest wiele gatunków owadów. Rośliny posiadają mechanizm obronny. Są to substancje wtórne, niektóre doskonale nam znane, jak na przykład nikotyna w tytoniu, kofeina czy teina. Te powszechne używki to substancje skierowane przeciwko roślinożercom, głównie owadom. Zapewniają one roślinom pewien stopień odporności. Popatrzmy na rośliny inaczej, nie jako na wegetujące organizmy, ale na organizmy, które doskonale porozumiewają się ze środowiskiem i potrafią nim manipulować - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Rośliny nie wegetują. One stwarzają dla ogromnej liczby owadów warunki do rozwoju, ponieważ jeżeli popatrzymy na jakąkolwiek roślinę, to zarówno z systemem korzeniowym, jak i z łodygą, a także z liśćmi, związanych jest wiele gatunków owadów. Rośliny posiadają mechanizm obronny. Są to substancje wtórne, niektóre doskonale nam znane, jak na przykład nikotyna w tytoniu, kofeina czy teina. Te powszechne używki to substancje skierowane przeciwko roślinożercom, głównie owadom. Zapewniają one roślinom pewien stopień odporności. Popatrzmy na rośliny inaczej, nie jako na wegetujące organizmy, ale na organizmy, które doskonale porozumiewają się ze środowiskiem i potrafią nim manipulować - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3721215/5446243f11ba37d378a65447b45e6fe4pexels-josefdepaula-10847284.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:09:06</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Trzmiel się nie czai, nie skrada gdzieś z cicha. Trzmiela z daleka widać i słychać</title>
            <link>audycje/trzmiel-sie-nie-czai-nie-skrada-gdzies-z-cicha-trzmiela-z-daleka-widac-i-slychac/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 26 Mar 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/trzmiel-sie-nie-czai-nie-skrada-gdzies-z-cicha-trzmiela-z-daleka-widac-i-slychac/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Wczesną wiosną możemy zaobserwować pierwsze trzmiele. Trzmiel ma to do siebie, że zimuje w postaci zapłodnionej samicy gdzieś w miejscu, które znalazł sobie jeszcze późnym latem. Bardzo często są to opuszczone nory gryzoni, czasem jakaś kępa trawy, czasem pozostawiony fragment ogrodu, gdzie leżą pocięte gałęzie lub została jakaś sucha trawa. W tych miejscach samice trzmiela spędzają zimę i kiedy przychodzi wiosna, przygrzeje słońce, trzmiel budzi się do życia. I wtedy zaskakuje nas widok całkiem sporych osobników, które latają w poszukiwaniu pierwszych źródeł pokarmu, czyli tych kwitnących roślin, które będą mu dostarczały nektar i pyłek. Trzmiel dawniej występował bardzo licznie. Obecnie, by go zobaczyć, trzeba się dobrze nachodzić. Stały się one rzadkością. W Polsce mamy 29 gatunków trzmieli, a z tych 29 gatunków obserwujemy tylko kilka – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Wczesną wiosną możemy zaobserwować pierwsze trzmiele. Trzmiel ma to do siebie, że zimuje w postaci zapłodnionej samicy gdzieś w miejscu, które znalazł sobie jeszcze późnym latem. Bardzo często są to opuszczone nory gryzoni, czasem jakaś kępa trawy, czasem pozostawiony fragment ogrodu, gdzie leżą pocięte gałęzie lub została jakaś sucha trawa. W tych miejscach samice trzmiela spędzają zimę i kiedy przychodzi wiosna, przygrzeje słońce, trzmiel budzi się do życia. I wtedy zaskakuje nas widok całkiem sporych osobników, które latają w poszukiwaniu pierwszych źródeł pokarmu, czyli tych kwitnących roślin, które będą mu dostarczały nektar i pyłek. Trzmiel dawniej występował bardzo licznie. Obecnie, by go zobaczyć, trzeba się dobrze nachodzić. Stały się one rzadkością. W Polsce mamy 29 gatunków trzmieli, a z tych 29 gatunków obserwujemy tylko kilka – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="507"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3718729/b85e743244f277d50da3a40e8f26fb662603wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Wczesną wiosną możemy zaobserwować pierwsze trzmiele. Trzmiel ma to do siebie, że zimuje w postaci zapłodnionej samicy gdzieś w miejscu, które znalazł sobie jeszcze późnym latem. Bardzo często są to opuszczone nory gryzoni, czasem jakaś kępa trawy, czasem pozostawiony fragment ogrodu, gdzie leżą pocięte gałęzie lub została jakaś sucha trawa. W tych miejscach samice trzmiela spędzają zimę i kiedy przychodzi wiosna, przygrzeje słońce, trzmiel budzi się do życia. I wtedy zaskakuje nas widok całkiem sporych osobników, które latają w poszukiwaniu pierwszych źródeł pokarmu, czyli tych kwitnących roślin, które będą mu dostarczały nektar i pyłek. Trzmiel dawniej występował bardzo licznie. Obecnie, by go zobaczyć, trzeba się dobrze nachodzić. Stały się one rzadkością. W Polsce mamy 29 gatunków trzmieli, a z tych 29 gatunków obserwujemy tylko kilka – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Wczesną wiosną możemy zaobserwować pierwsze trzmiele. Trzmiel ma to do siebie, że zimuje w postaci zapłodnionej samicy gdzieś w miejscu, które znalazł sobie jeszcze późnym latem. Bardzo często są to opuszczone nory gryzoni, czasem jakaś kępa trawy, czasem pozostawiony fragment ogrodu, gdzie leżą pocięte gałęzie lub została jakaś sucha trawa. W tych miejscach samice trzmiela spędzają zimę i kiedy przychodzi wiosna, przygrzeje słońce, trzmiel budzi się do życia. I wtedy zaskakuje nas widok całkiem sporych osobników, które latają w poszukiwaniu pierwszych źródeł pokarmu, czyli tych kwitnących roślin, które będą mu dostarczały nektar i pyłek. Trzmiel dawniej występował bardzo licznie. Obecnie, by go zobaczyć, trzeba się dobrze nachodzić. Stały się one rzadkością. W Polsce mamy 29 gatunków trzmieli, a z tych 29 gatunków obserwujemy tylko kilka – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3718728/8e48723a80d1e1e2714ccc6a01f79517bombushypnorummale-sideaka-2.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:08:27</itunes:duration>
        </item>
    

    

    
        <item>
            <title>Gdy się pojawią, w przyrodzie coś się zmienia</title>
            <link>audycje/gdy-sie-pojawia-w-przyrodzie-cos-sie-zmienia/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/gdy-sie-pojawia-w-przyrodzie-cos-sie-zmienia/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Pewnie każdy z Państwa kocha motyle dzienne. Gdy się pokazują, to jest znak, że w przyrodzie coś się zmienia. Najwcześniej pojawia się latolistek cytrynek z rodziny bielinkowatych. To pewnie ulubiony motyl wielu moich słuchaczy. Bezszelestnie przemieszcza się po ogrodach, działkach i na skrajach lasu. A dlaczego pojawia się tak wcześnie? Zimuje on w postaci dorosłej w ściółce liści, często pod drzewami i krzewami. Takie zimowanie niesie ze sobą wiele zagrożeń, ponieważ drapieżne organizmy czekają na tę bezbronną ofiarę. Jeżeli uda mu się przetrwać zimę i temperatura wskaże powyżej 10 stopni, rozwinie swoje skrzydła i pokaże swoje piękno – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Pewnie każdy z Państwa kocha motyle dzienne. Gdy się pokazują, to jest znak, że w przyrodzie coś się zmienia. Najwcześniej pojawia się latolistek cytrynek z rodziny bielinkowatych. To pewnie ulubiony motyl wielu moich słuchaczy. Bezszelestnie przemieszcza się po ogrodach, działkach i na skrajach lasu. A dlaczego pojawia się tak wcześnie? Zimuje on w postaci dorosłej w ściółce liści, często pod drzewami i krzewami. Takie zimowanie niesie ze sobą wiele zagrożeń, ponieważ drapieżne organizmy czekają na tę bezbronną ofiarę. Jeżeli uda mu się przetrwać zimę i temperatura wskaże powyżej 10 stopni, rozwinie swoje skrzydła i pokaże swoje piękno – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="502"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3716972/a2d9b7ababdd0b1283e080f943d795cb1203wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle> – Pewnie każdy z Państwa kocha motyle dzienne. Gdy się pokazują, to jest znak, że w przyrodzie coś się zmienia. Najwcześniej pojawia się latolistek cytrynek z rodziny bielinkowatych. To pewnie ulubiony motyl wielu moich słuchaczy. Bezszelestnie przemieszcza się po ogrodach, działkach i na skrajach lasu. A dlaczego pojawia się tak wcześnie? Zimuje on w postaci dorosłej w ściółce liści, często pod drzewami i krzewami. Takie zimowanie niesie ze sobą wiele zagrożeń, ponieważ drapieżne organizmy czekają na tę bezbronną ofiarę. Jeżeli uda mu się przetrwać zimę i temperatura wskaże powyżej 10 stopni, rozwinie swoje skrzydła i pokaże swoje piękno – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem. </itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Pewnie każdy z Państwa kocha motyle dzienne. Gdy się pokazują, to jest znak, że w przyrodzie coś się zmienia. Najwcześniej pojawia się latolistek cytrynek z rodziny bielinkowatych. To pewnie ulubiony motyl wielu moich słuchaczy. Bezszelestnie przemieszcza się po ogrodach, działkach i na skrajach lasu. A dlaczego pojawia się tak wcześnie? Zimuje on w postaci dorosłej w ściółce liści, często pod drzewami i krzewami. Takie zimowanie niesie ze sobą wiele zagrożeń, ponieważ drapieżne organizmy czekają na tę bezbronną ofiarę. Jeżeli uda mu się przetrwać zimę i temperatura wskaże powyżej 10 stopni, rozwinie swoje skrzydła i pokaże swoje piękno – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3716971/379b8df33b92f9232e66395814fcd25acommonbrimstonebutterflygonepteryxrhamnimale.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:08:22</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Kiedy patrzy na robala, to agresja się w nim wyzwala</title>
            <link>audycje/kiedy-patrzy-na-robala-to-sie-agresja-w-nim-wyzwala/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 26 Feb 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/kiedy-patrzy-na-robala-to-sie-agresja-w-nim-wyzwala/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Owady są najliczniejszą grupą zwierząt na naszej planecie. Niestety niszczone są na wiele różnych sposobów i z różnych powodów. Czasami i chyba najczęściej z powodów niezasłużonych. Wszystko bierze się z niewiedzy, ponieważ człowiek nie rozumie owadów, które są małe, tworzą społeczności, występują w określonych, ściśle określonych środowiskach, także w domu, do którego duża część owadów się przystosowała. Nie wiemy, jakie mogą być skutki ich towarzystwa, to zaczynamy je zabijać. Uważamy, że jeżeli coś obok nas się znajduje, to trzeba to zlikwidować, może poza pszczołami. Z tego bierze się m.in. spadek liczebności owadów, dramatyczny w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nie widzimy już rojów ciem krążących wieczorem koło lamp. Na szybach samochodowych już nie ma tych setek tysięcy rozbijających się owadów. To są namacalne dowody, że owadów jest coraz mniej – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Owady są najliczniejszą grupą zwierząt na naszej planecie. Niestety niszczone są na wiele różnych sposobów i z różnych powodów. Czasami i chyba najczęściej z powodów niezasłużonych. Wszystko bierze się z niewiedzy, ponieważ człowiek nie rozumie owadów, które są małe, tworzą społeczności, występują w określonych, ściśle określonych środowiskach, także w domu, do którego duża część owadów się przystosowała. Nie wiemy, jakie mogą być skutki ich towarzystwa, to zaczynamy je zabijać. Uważamy, że jeżeli coś obok nas się znajduje, to trzeba to zlikwidować, może poza pszczołami. Z tego bierze się m.in. spadek liczebności owadów, dramatyczny w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nie widzimy już rojów ciem krążących wieczorem koło lamp. Na szybach samochodowych już nie ma tych setek tysięcy rozbijających się owadów. To są namacalne dowody, że owadów jest coraz mniej – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="433"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3715269/b618a7a39d1018087c4d643b0f6935fe2602wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Owady są najliczniejszą grupą zwierząt na naszej planecie. Niestety niszczone są na wiele różnych sposobów i z różnych powodów. Czasami i chyba najczęściej z powodów niezasłużonych. Wszystko bierze się z niewiedzy, ponieważ człowiek nie rozumie owadów, które są małe, tworzą społeczności, występują w określonych, ściśle określonych środowiskach, także w domu, do którego duża część owadów się przystosowała. Nie wiemy, jakie mogą być skutki ich towarzystwa, to zaczynamy je zabijać. Uważamy, że jeżeli coś obok nas się znajduje, to trzeba to zlikwidować, może poza pszczołami. Z tego bierze się m.in. spadek liczebności owadów, dramatyczny w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nie widzimy już rojów ciem krążących wieczorem koło lamp. Na szybach samochodowych już nie ma tych setek tysięcy rozbijających się owadów. To są namacalne dowody, że owadów jest coraz mniej – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Owady są najliczniejszą grupą zwierząt na naszej planecie. Niestety niszczone są na wiele różnych sposobów i z różnych powodów. Czasami i chyba najczęściej z powodów niezasłużonych. Wszystko bierze się z niewiedzy, ponieważ człowiek nie rozumie owadów, które są małe, tworzą społeczności, występują w określonych, ściśle określonych środowiskach, także w domu, do którego duża część owadów się przystosowała. Nie wiemy, jakie mogą być skutki ich towarzystwa, to zaczynamy je zabijać. Uważamy, że jeżeli coś obok nas się znajduje, to trzeba to zlikwidować, może poza pszczołami. Z tego bierze się m.in. spadek liczebności owadów, dramatyczny w ostatnich kilkudziesięciu latach. Nie widzimy już rojów ciem krążących wieczorem koło lamp. Na szybach samochodowych już nie ma tych setek tysięcy rozbijających się owadów. To są namacalne dowody, że owadów jest coraz mniej – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3715268/54fd375bf4befd89c6262c68e3f2bd22pexels-poranimm-athithawatthee-284222-842401.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:07:13</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Wij urodą nie powala ani z bliska, ani z dala</title>
            <link>audycje/wij-uroda-nie-powala-ani-z-bliska-ani-z-dala/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 19 Feb 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/wij-uroda-nie-powala-ani-z-bliska-ani-z-dala/</guid>

            <description>
                <![CDATA[– Dzisiaj o bardzo charakterystycznych zwierzętach. Pareczniki to wije, których ciało podzielone jest na segmenty, a tych segmentów może być bardzo dużo – kilkanaście lub kilkadziesiąt. Każdy zaopatrzony jest w parę nóg. Są to zwierzęta wąskie, z czułkami na głowie. Poruszające się szybko. Gdzie można je znaleźć? Gdy odchylimy zbutwiałą korę z drzewa, to tam je znajdziemy lub w wierzchniej warstwie gleby, wśród butwiejących roślin. Część z nich jest drapieżna - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[– Dzisiaj o bardzo charakterystycznych zwierzętach. Pareczniki to wije, których ciało podzielone jest na segmenty, a tych segmentów może być bardzo dużo – kilkanaście lub kilkadziesiąt. Każdy zaopatrzony jest w parę nóg. Są to zwierzęta wąskie, z czułkami na głowie. Poruszające się szybko. Gdzie można je znaleźć? Gdy odchylimy zbutwiałą korę z drzewa, to tam je znajdziemy lub w wierzchniej warstwie gleby, wśród butwiejących roślin. Część z nich jest drapieżna - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="454"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3714402/43c1a502fbef9163e18dcfb59cafbebb1902wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>– Dzisiaj o bardzo charakterystycznych zwierzętach. Pareczniki to wije, których ciało podzielone jest na segmenty, a tych segmentów może być bardzo dużo – kilkanaście lub kilkadziesiąt. Każdy zaopatrzony jest w parę nóg. Są to zwierzęta wąskie, z czułkami na głowie. Poruszające się szybko. Gdzie można je znaleźć? Gdy odchylimy zbutwiałą korę z drzewa, to tam je znajdziemy lub w wierzchniej warstwie gleby, wśród butwiejących roślin. Część z nich jest drapieżna - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[– Dzisiaj o bardzo charakterystycznych zwierzętach. Pareczniki to wije, których ciało podzielone jest na segmenty, a tych segmentów może być bardzo dużo – kilkanaście lub kilkadziesiąt. Każdy zaopatrzony jest w parę nóg. Są to zwierzęta wąskie, z czułkami na głowie. Poruszające się szybko. Gdzie można je znaleźć? Gdy odchylimy zbutwiałą korę z drzewa, to tam je znajdziemy lub w wierzchniej warstwie gleby, wśród butwiejących roślin. Część z nich jest drapieżna - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3714401/563812b3f8954d0f66d25f1193bdb2bccentipede02.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:07:34</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Pchła lekko nie ma</title>
            <link>audycje/pchla-lekko-nie-ma/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 12 Feb 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/pchla-lekko-nie-ma/</guid>

            <description>
                <![CDATA[- Pchła ludzka to gatunek, który praktycznie już nie jest obserwowany. Natomiast spotykane są inne gatunki pcheł. W Polsce mamy około 70/80. Są one bardzo wyspecjalizowane w pobieraniu materiału od konkretnego żywiciela. Jeżeli tego konkretnego zabraknie, to potrafią także zaatakować inny gatunek, nawet i człowieka, który znajduje się w pobliżu. Także ci z państwa, którzy mają koty, psy, to na pewno z pchłami jeszcze od czasu do czasu mają do czynienia. Jedna pchła (samica) potrafi na swoim żywicielu, np. na kocie czy psie, złożyć do dwóch tysięcy jaj. Oczywiście nie na jednym, pewnie na kilku. Te jaja nie utrzymują się na żywicielu, tylko spadają na ziemię i wylęgają się z nich larwy. Czym one się żywią? Tam, gdzie jest to duże nagromadzenie pcheł, wylęgające się larwy korzystają z pokarmu, który zostawiają dorosłe osobniki. Żywią się one krwią i w ciągu dnia potrafią pobrać jej 20 razy więcej, niż same ważą. Następnie pchła usuwa ze swojego ciała nadmiar pobranej krwi, która w mikroskopijnych kuleczkach spada na ziemię i stanowi pokarm dla tej niezliczonej liczby larw – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[- Pchła ludzka to gatunek, który praktycznie już nie jest obserwowany. Natomiast spotykane są inne gatunki pcheł. W Polsce mamy około 70/80. Są one bardzo wyspecjalizowane w pobieraniu materiału od konkretnego żywiciela. Jeżeli tego konkretnego zabraknie, to potrafią także zaatakować inny gatunek, nawet i człowieka, który znajduje się w pobliżu. Także ci z państwa, którzy mają koty, psy, to na pewno z pchłami jeszcze od czasu do czasu mają do czynienia. Jedna pchła (samica) potrafi na swoim żywicielu, np. na kocie czy psie, złożyć do dwóch tysięcy jaj. Oczywiście nie na jednym, pewnie na kilku. Te jaja nie utrzymują się na żywicielu, tylko spadają na ziemię i wylęgają się z nich larwy. Czym one się żywią? Tam, gdzie jest to duże nagromadzenie pcheł, wylęgające się larwy korzystają z pokarmu, który zostawiają dorosłe osobniki. Żywią się one krwią i w ciągu dnia potrafią pobrać jej 20 razy więcej, niż same ważą. Następnie pchła usuwa ze swojego ciała nadmiar pobranej krwi, która w mikroskopijnych kuleczkach spada na ziemię i stanowi pokarm dla tej niezliczonej liczby larw – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="448"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3713617/e9c0685be7f160ab8dd9d32eefefa2c51202wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
                

            
            

            <itunes:subtitle>- Pchła ludzka to gatunek, który praktycznie już nie jest obserwowany. Natomiast spotykane są inne gatunki pcheł. W Polsce mamy około 70/80. Są one bardzo wyspecjalizowane w pobieraniu materiału od konkretnego żywiciela. Jeżeli tego konkretnego zabraknie, to potrafią także zaatakować inny gatunek, nawet i człowieka, który znajduje się w pobliżu. Także ci z państwa, którzy mają koty, psy, to na pewno z pchłami jeszcze od czasu do czasu mają do czynienia. Jedna pchła (samica) potrafi na swoim żywicielu, np. na kocie czy psie, złożyć do dwóch tysięcy jaj. Oczywiście nie na jednym, pewnie na kilku. Te jaja nie utrzymują się na żywicielu, tylko spadają na ziemię i wylęgają się z nich larwy. Czym one się żywią? Tam, gdzie jest to duże nagromadzenie pcheł, wylęgające się larwy korzystają z pokarmu, który zostawiają dorosłe osobniki. Żywią się one krwią i w ciągu dnia potrafią pobrać jej 20 razy więcej, niż same ważą. Następnie pchła usuwa ze swojego ciała nadmiar pobranej krwi, która w mikroskopijnych kuleczkach spada na ziemię i stanowi pokarm dla tej niezliczonej liczby larw – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[- Pchła ludzka to gatunek, który praktycznie już nie jest obserwowany. Natomiast spotykane są inne gatunki pcheł. W Polsce mamy około 70/80. Są one bardzo wyspecjalizowane w pobieraniu materiału od konkretnego żywiciela. Jeżeli tego konkretnego zabraknie, to potrafią także zaatakować inny gatunek, nawet i człowieka, który znajduje się w pobliżu. Także ci z państwa, którzy mają koty, psy, to na pewno z pchłami jeszcze od czasu do czasu mają do czynienia. Jedna pchła (samica) potrafi na swoim żywicielu, np. na kocie czy psie, złożyć do dwóch tysięcy jaj. Oczywiście nie na jednym, pewnie na kilku. Te jaja nie utrzymują się na żywicielu, tylko spadają na ziemię i wylęgają się z nich larwy. Czym one się żywią? Tam, gdzie jest to duże nagromadzenie pcheł, wylęgające się larwy korzystają z pokarmu, który zostawiają dorosłe osobniki. Żywią się one krwią i w ciągu dnia potrafią pobrać jej 20 razy więcej, niż same ważą. Następnie pchła usuwa ze swojego ciała nadmiar pobranej krwi, która w mikroskopijnych kuleczkach spada na ziemię i stanowi pokarm dla tej niezliczonej liczby larw – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3713611/7b30291fa4c90b172d30ef2a4ccc6aeepulexirritansfemalezsm.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:07:28</itunes:duration>
        </item>
    

    
        <item>
            <title>Jada wyłącznie roztocze z przędziorkowatych</title>
            <link>audycje/nawet-gdy-jest-sie-roztoczem-trzeba-miec-troche-rozsadku/</link>

            <dc:creator><![CDATA[Radio Kraków]]></dc:creator>
            <pubDate>Thu, 05 Feb 2026 00:00:00 +0100</pubDate>
            <category><![CDATA[Audycje]]></category>
            <guid isPermaLink="false">https://www.radiokrakow.pl/audycje/nawet-gdy-jest-sie-roztoczem-trzeba-miec-troche-rozsadku/</guid>

            <description>
                <![CDATA[- Gatunki roślin i owadów inwazyjnych trafiają do naszego kraju różnymi drogami. Czasem przypadkowo, czasem z premedytacją, na 'gapę' na statku lub ze względu naukowych badań. Jedną z takich dróg jest sprowadzanie ich najczęściej z Holandii albo z innych krajów, w których króluje produkcja roślin ozdobnych, właśnie doniczkowych roślin, na których a czasem w ziemi znajdują się różne żywe organizmy i w ten sposób trafiają do szklarni, a później do naszych domów. I wtedy jest zaskoczenie: 'Skąd? Dlaczego? Przecież u nas jest tak czysto'. Właśnie jest czysto, jest ciepło, jest suche powietrze, czyli to idealne warunki dla rozwoju wielu różnych gatunków roślinożernych – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]>
            </description>
            <content:encoded><![CDATA[- Gatunki roślin i owadów inwazyjnych trafiają do naszego kraju różnymi drogami. Czasem przypadkowo, czasem z premedytacją, na 'gapę' na statku lub ze względu naukowych badań. Jedną z takich dróg jest sprowadzanie ich najczęściej z Holandii albo z innych krajów, w których króluje produkcja roślin ozdobnych, właśnie doniczkowych roślin, na których a czasem w ziemi znajdują się różne żywe organizmy i w ten sposób trafiają do szklarni, a później do naszych domów. I wtedy jest zaskoczenie: 'Skąd? Dlaczego? Przecież u nas jest tak czysto'. Właśnie jest czysto, jest ciepło, jest suche powietrze, czyli to idealne warunki dla rozwoju wielu różnych gatunków roślinożernych – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></content:encoded>

            
                                    <enclosure length="431"
                               url="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3712840/e02b8036702fc515c071e8b25dbda1030502wiech.mp3"
                               type="audio/mpeg"/>
                

            
            

            <itunes:subtitle>- Gatunki roślin i owadów inwazyjnych trafiają do naszego kraju różnymi drogami. Czasem przypadkowo, czasem z premedytacją, na "gapę" na statku lub ze względu naukowych badań. Jedną z takich dróg jest sprowadzanie ich najczęściej z Holandii albo z innych krajów, w których króluje produkcja roślin ozdobnych, właśnie doniczkowych roślin, na których a czasem w ziemi znajdują się różne żywe organizmy i w ten sposób trafiają do szklarni, a później do naszych domów. I wtedy jest zaskoczenie: "Skąd? Dlaczego? Przecież u nas jest tak czysto". Właśnie jest czysto, jest ciepło, jest suche powietrze, czyli to idealne warunki dla rozwoju wielu różnych gatunków roślinożernych – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.</itunes:subtitle>
            <itunes:summary><![CDATA[- Gatunki roślin i owadów inwazyjnych trafiają do naszego kraju różnymi drogami. Czasem przypadkowo, czasem z premedytacją, na 'gapę' na statku lub ze względu naukowych badań. Jedną z takich dróg jest sprowadzanie ich najczęściej z Holandii albo z innych krajów, w których króluje produkcja roślin ozdobnych, właśnie doniczkowych roślin, na których a czasem w ziemi znajdują się różne żywe organizmy i w ten sposób trafiają do szklarni, a później do naszych domów. I wtedy jest zaskoczenie: 'Skąd? Dlaczego? Przecież u nas jest tak czysto'. Właśnie jest czysto, jest ciepło, jest suche powietrze, czyli to idealne warunki dla rozwoju wielu różnych gatunków roślinożernych – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.]]></itunes:summary>
            <itunes:author>Radio Kraków</itunes:author>
            <itunes:image href="https://www.radiokrakow.pl/data/article/3712836/b35b347ccb2a0f774e87184a02fcadf1spinttetranychusurticaeoppaprika.jpg"/>
            <itunes:explicit>clean</itunes:explicit>
            <itunes:duration>00:07:11</itunes:duration>
        </item>
    

    </channel>
</rss>