Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Anna Maziuk: "Niedźwiedź nie szuka kłopotów – tylko jedzenia. Odstrzał to pomysł okrutny i bezsensowny"

Dlaczego niedźwiedzie coraz częściej pojawiają się blisko ludzkich domów i czy naprawdę mamy się czego bać? Reporterka Anna Maziuk, autorka książki "Niedźwiedź szuka domu", tłumaczy na antenie Radia Kraków, kto tak naprawdę narusza granice – człowiek czy dzikie zwierzę. Zdaniem gościa programu O Tym Się Mówi, pochopna decyzja o odstrzale niedźwiedzi może przynieść zupełnie odwrotny skutek – zwierzęta te mogą stać się jeszcze bardziej agresywne. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby wdrożenie planu ochrony niedźwiedzia oraz powołanie grup interwencyjnych monitorujących sytuację.

Anna Maziuk: "Niedźwiedź nie szuka kłopotów – tylko jedzenia. Odstrzał to pomysł okrutny i bezsensowny"
Fot. ilustracyjne/pexels
  • Spotkania z niedźwiedziami: Ostatnie przypadki z Polski i Słowacji – ataki na zwierzęta hodowlane i obecność niedźwiedzi blisko ludzi (np. w Zakopanem).
  • Kto komu wchodzi w drogę? Zdaniem Anny Maziuk – to człowiek wchodzi w przestrzeń niedźwiedzia, nie odwrotnie. Zwierzęta często nie są zagrożeniem, a sytuacje bywają rozdmuchane medialnie.

  • Główna przyczyna zbliżania się niedźwiedzi do ludzi: dostęp do łatwego pożywienia – niezabezpieczone odpady, śmietniki, resztki jedzenia.

  • Krytyka odstrzału niedźwiedzi: Jest nieskuteczny i niebezpieczny – może tylko pogorszyć sytuację (np. ranne, agresywne zwierzęta). Problemem są źródła pokarmu, nie same zwierzęta.

  • Rozwiązania alternatywne: Poprawa gospodarki odpadami w terenach górskich, montowanie zabezpieczonych pojemników i pastuchów elektrycznych, wprowadzenie planu ochrony niedźwiedzia i grup interwencyjnych monitorujących sytuację.

  • Wpływ turystyki: W Tatrach sytuacja jest stosunkowo dobra dzięki szlakom i edukacji turystów. Gorzej w Bieszczadach, gdzie aktywność ludzi (np. zbieracze poroża) ingeruje w przestrzeń dzikich zwierząt.

Posłuchaj rozmowy z Anną Maziuk

Kto komu wchodzi w drogę?

Zdaniem Anny Maziuk, reporterki i propagatorki wiedzy o przyrodzie, to człowiek wchodzi w przestrzeń niedźwiedzia, nie odwrotnie. Zwierzęta często nie są zagrożeniem, a sytuacje bywają rozdmuchane medialnie. Nawiązuje w ten sposób do ostatnich doniesieniach o niedźwiedzicy, która pojawia się w tatrzańskich Kuźnicach.

„W Tatrzańskim Parku Narodowym niedźwiedzie są bardzo dobrze monitorowane. W Kuźnicach natomiast została wezwana policja, bo dziennikarz zobaczył niedźwiedzicę. Zwierzę było na granicy parku, pożywiała się trawką, w oddaleniu od turystów. (…) Niedźwiedzie w Tatrach stale przebywają tuż przy szlakach. Czasami dosłownie parę metrów. Różnica zwykła jest taka, że są niezauważane przez ludzi” – zwraca uwagę gość Radia Kraków.

Dlaczego niedźwiedzie pojawiają się blisko siedlisk ludzi?

Powód jest prosty. To: dostęp do łatwego pożywienia – niezabezpieczone odpady, śmietniki, resztki jedzenia. Anna Maziuk twierdzi, że dopóki nie nauczymy się właściwego gospodarowania śmieciami, dzikie zwierzęta będą podchodziły do naszych domów. Jej zdaniem, problem dotyczy tak naprawdę całej Polski i, o ile w przypadku terenów nizinnych – nasze domostwa może odwiedzić lis czy dzik, to już w południowej części kraju tym gościem może być też niedźwiedź. W opinii propagatorki przyrody, w przypadku tragicznych zdarzeń w Bieszczadach, w Olchowcu, gdzie niedźwiedzica zabiła stado kóz, również zawinił… człowiek.

Anna Maziuk tłumaczy:

We wspomnianym Olchowcu w koło śmietników leżało mnóstwo śmieci. I niedźwiedzie codziennie, noc w noc, przychodziły tam i się pożywiały. I bardzo możliwe, że ta konkretna niedźwiedzica, która dzisiaj powoduje problemy również w innych wioskach, właśnie tam wyrosła na tych śmieciach. To znaczy nauczyła się, że człowiek to łatwe źródło pożywienia

Krytyka odstrzału niedźwiedzi

Po wydarzeniach w Bieszczadach i na Słowacji znów pojawiają się apele o odstrzał niedźwiedzia. Nasi słowaccy sąsiedzi zdecydowali się na to już wcześniej. Zdaniem gościa Radia Kraków, ewentualny odstrzał jest nieskuteczny i niebezpieczny – może tylko pogorszyć sytuację. Po pierwsze, nie wyeleminuje problemu, jeśli niedźwiedzie wciąż będą miały źródło pożywienia w pobliżu siedlisk człowieka. Po drugie, przestraszone lub zranione zwierzęta, mogą być jeszcze bardziej agresywne.

Jeśli spotkamy takiego niedźwiedzia, to dopiero będzie dla nas ryzykowne – uważa Anna Maziuk.

Jakie są rozwiązania alternatywne?

Autorka książki „Niedźwiedź szuka domu” podkreśla, że zamiast podejmować decyzje o odstrzale, najpierw warto rozważyć trzy kroki: poprawę gospodarki odpadami w terenach górskich, montowanie zabezpieczonych pojemników i pastuchów elektrycznych, a także wprowadzenie planu ochrony niedźwiedzia oraz grup interwencyjnych monitorujących sytuację.

Zachowania niedźwiedzi badane byłyby przez dwie grupy, pozostające w stałym kontakcie – doradcza i interwencyjna. Pierwszą stanowiłby zespół przyrodników, drugą – grupa osób, które „mają pozwolenie na użycie broni gładkolufowej, ale z użyciem pocisków niepenetrujących”.

Niedźwiedziowi, który podchodzi blisko domostw, założono by obrożę, by monitorować jego poczynania i móc szybko się zjawiać w miejscu, gdzie on się zbliża. Z takiej broni strzela się do zwierzęcia pociskiem gumowym. To jest bolesne, więc zwierzę ucieka. Duże prawdopodobieństwo jest takie, że przestanie on się tam zjawiać, bo będzie mu to zbyt nieopłacalne, nieprzyjemne. (…) Ale przede wszystkim ta grupa miałaby monitorować, być na miejscu, rozmawiać z ludźmi, sprawdzać co jest powodem wizyt zwierzęcia. Bo zawsze jest powód

– tłumaczyła na antenie Radia Kraków Anna Maziuk.



Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany