Szef wodociągów podkreśla, że już teraz oczyszczalnia ścieków produkuje ponad połowę własnego zapotrzebowania na energię elektryczną. Natomiast po wybudowaniu fotowoltaiki, rozbudowie biogazowni oraz małej elektrowni wodnej w ciągu 3 do 5 lat mogłoby to być nawet 100 procent zapotrzebowania na energię elektryczną oczyszczalni ścieków.
Z kolei Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Tarnowie jest o krok od podpisania umowy na pożyczkę 40 milionów złotych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na budowę dwóch silników gazowych.
Rada miejska zgodziła się już na przekazanie spółce dwóch działek przy ulicy Stalowej, na której miałyby stanąć urządzenia.
Jak wyjaśnia prezes MPEC Tadeusz Sieńczak, takie silniki byłyby w stanie rocznie zapewnić nawet 20 procent zapotrzebowania na ciepło, a przy okazji także produkować energię elektryczną, którą spółka mogłaby sprzedawać, startując w aukcjach. MPEC chce się także starać o specjalne dopłaty do wyprodukowanego w ten sposób prądu.
Kolejnym walorem planowanej przez MPEC inwestycji jest także zwiększanie ilości ciepła produkowanego w tzw. kogeneracji. I dodatkowo zapewnienie sobie kolejnego źródła dostaw ciepła po planowanym do wyłączenia od 1 stycznia 2023 roku jednego z dwóch kotłów węglowych w elektrociepłowni na Piaskówce.
Inwestycje planowane przez tarnowskie spółki miejskie mogą jednak zacząć oddziaływać na koszty działalności MPEC i wodociągów oraz ceny ciepła, czy wody dopiero za kilka lat. Obie spółki niedawno wprowadziły podwyżki i zapowiadają, że to nie koniec.