O sprawie jako pierwsze informowało Radio Kraków. Do zdarzenia doszło 12 października w Tarnowie. Policjanci zatrzymali parlamentarzystę do kontroli, ponieważ jechał rowerem bez wymaganego oświetlenia. Funkcjonariusze wyczuli od niego woń alkoholu, ale nie przeprowadzili badania alkomatem, ponieważ powołał się na immunitet. Radio Kraków ustaliło, że chodziło o Roberta Wardzałę.
Jak przekazała Radiu Kraków rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda, poseł jest gotów ponieść karę za jazdę bez świateł. Deklaracja zrzeczenia się immunitetu dotyczy tego wykroczenia.
Robert Wardzała stanowczo zaprzecza, aby był pod wpływem alkoholu, kiedy jechał rowerem. Rzeczywiście popełnił wykroczenie polegające na tym, że ten rower był bez świateł. Natomiast zobowiązał się, że w momencie, kiedy wpłynie wniosek o uchylenie mu immunitetu, to on się tego immunitetu w tym zakresie zrzeknie i poniesie wszelkie kary
– mówi Łoboda.
Za jazdę rowerem bez wymaganego oświetlenia grozi mandat w wysokości 100 złotych.
Rzeczniczka klubu KO zaznacza, że dla ugrupowania takie konsekwencje wobec Wardzały są wystarczające.
– Na to, że jechał rowerem pod wpływem alkoholu, nie ma dowodów i są to jedynie spekulacje medialne – dodaje Dorota Łoboda.
O sprawie posła Wardzały Radio Kraków informowało jako pierwsze.