Poniedziałek, 26 paź 3 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O przyszłości kolarstwa, hiszpańskiej kwarantannie i... uprawie awokado. SŁUCHAJ ROZMOWY Z TOMASZEM MARCZYŃSKIM

Tomasz Marczyński, podobnie jak inny sportowcy, przechodzi obecnie domową kwarantannę. U niego przebiega ona jednak o tyle nietypowo, że Marczyński spędza ją na południu Hiszpanii, gdzie urozmaica sobie czas między innymi... rolnictwem. Z urodzonym w Krakowie kolarzem Kuba Niziński rozmawiał na wiele tematów - od przyszłości kolarstwa, poprzez sytuację w Hiszpanii, aż po... uprawę awokado.

O przyszłości kolarstwa, hiszpańskiej kwarantannie i... uprawie awokado. SŁUCHAJ ROZMOWY Z TOMASZEM MARCZYŃSKIM
Fot. archiwalne

Kuba Niziński: Czy wszystkie drzewka awokado już zasadzone?

Tomasz Marczyński: Nie, jeszcze długa droga do tego, żeby drzewka były zasadzone. Dopiero jestem w połowie wykopywania dołków pod nie. Nawet gdyby wszystkie były już gotowe, na razie nie mam możliwości, żeby wyjechać, kupić te drzewka i je przywieźć. Kwarantanna będzie trochę blokowała moje prace, no ale cały czas mam zajęcie.

To trochę jak siłownia?

Tak do tego podchodzę. Powiem szczerze, że mam nawet trochę zakwasów! Uruchomiłem ponownie partię mięśni, nad którymi pracuję tylko w okresie listopadowo-grudniowym. Zawsze jak robi się ćwiczenia, które nie są stricte rowerowe, można poczuć trochę zakwasów w innych partiach mięśni. Jest to dla mnie jakaś forma treningu.

Gdzie spędzasz ten czas?

Jestem mniej więcej w połowie drogi między Granadą a wybrzeżem, Motrilem. Około 30 kilometrów od morza, okolice doliny Lecrin.

Pewnie to piękna okolica, choć teraz ciężko ją zwiedzać.

Ciężko zwiedzać, chociaż mam z mojej działki przecudny widok na całą dolinę. Dobre miejsce na to, żeby trochę popracować i się zrelaksować.

Zawodowy kolarz zamknięty w jednym miejscu - to zupełnie nie idzie w parze!

Staram się rano potrenować na rolce, około godziny, półtorej. Do tego trochę ćwiczeń stabilizujących, trochę siłowni, więc już z samego rana mam około dwóch godzin ruchu i treningu. Po południu między dwie a cztery godziny pracuję na działce. Średnio wychodzi więc około trzech godzin dziennie poświęconych na ruch i wysiłek fizyczny, więc nie jest tak źle.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z Tomaszem Marczyńskim. W dalszej części nie zabraknie tematów "poważniejszych" - rozmawialiśmy między innymi o aktualnej sytuacji w Hiszpanii, czy przyszłości kolarstwa.

KN/AD

Najpopularniejsze

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

  • Dyrektorka Centrum Kultury w Krynicy do odwołania. Burmistrz zapowiada zawiadomienie do prokuratury

    Sławomir Wrona

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"