Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Premier: nie będzie powrotu do normalności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej wolności

Nie będzie powrotu do normalności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej wolności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej suwerenności, bo wtedy Europa pokaże swoją słabość - mówił w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Podkreślał też, że potrzebne są nowe sankcje wobec Rosji.

Premier: nie będzie powrotu do normalności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej wolności
fot: PAP/Paweł Supernak

W sobotę premier Mateusz Morawiecki razem z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą odwiedzili w Otwocku punkt pomocy dla uchodźców wojennych z Ukrainy. "Wojna na Ukrainie, wojna wywołana przez Rosję, to nie tylko wielkie zniszczenia tam, nie tylko ofiary zbrodni wojennych, to nie tylko mordowane kobiety i dzieci, ale to jest ok. 10 milionowa fala uchodźców, ok. 6-7 milionów osób zostało w zachodniej części Ukrainy" - powiedział i dodał, że z przewodniczącą PE rozmawiał o pomocy Ukraińcom na miejscu.

Szef rządu mówił też o sankcjach nałożonych na Rosję, które nie zadziałały, a dowodem na to jest kurs rubla, który wrócił do poziomu sprzed agresji rosyjskiej na Ukrainę.

"Jedni liderzy mówią już o tym, żeby wracać do normalności, są naciskani przez biznes europejski" - mówił szef rządu. "Nie będzie powrotu do normalności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej wolności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej suwerenności, bo wtedy Europa pokaże swoją słabość, Europa będzie upokorzona, Europa będzie bezzębna, nie będzie potrafiła działać w obliczu swoich podstawowych, uniwersalnych wartości takich jak wolność, jak prawo do życia" - podkreślał.

"Potrzebujemy więcej realnych sankcjach, ale potrzebujemy też więcej realnych pieniędzy - nie przesuwanych z budżetu do budżetu, tylko nowych środków europejskich, żeby móc pomagać ludziom tutaj, tworzyć im perspektywy normalniejszego życia" - powiedział Morawiecki.

Premier: trzeba skonfiskować majątki rosyjskich oligarchów

Samo zamrażanie majątków rosyjskich oligarchów nic nie da, potrzebna jest konfiskata tych pieniędzy - mówił w sobotę w Otwocku premier Mateusz Morawiecki, wskazując, iż chodzi o setki miliardów dolarów, które będzie można przeznaczyć na pomoc dla Ukrainy.

W sobotę premier Mateusz Morawiecki razem z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą odwiedzili w Otwocku punkt pomocy dla uchodźców wojennych z Ukrainy.

Premier odniósł się do głosów, by na powrót znormalizować stosunki Europy z Rosją.

"Pojawia się rozumowanie w Europie, że może - jak to w literaturze rosyjskiej - +cnotę zachować i rubla zarobić+. Nie, drodzy przywódcy europejscy, którzy tego nie rozumiecie. Cnotę stracicie, rubla nie zarobicie" - mówił. Jego zdaniem myślenie, że z Putinem, że "z Rosją będzie +święty spokój+, niskie ceny surowców", jest niezasadne. "Nie ma powrotu do tej ery. Nie ma powrotu do tamtego czasu. To jest straszny, brutalny agresor" - ocenił, dodając, iż codziennie trafiają do niego dowody rosyjskich zbrodni wojennych. "Dostaję raporty, meldunki, zdjęcie, filmy mordowanych dzieci, kobiet tam na Ukrainie" - opisywał, podkreślając, iż Europa nie może na to pozwolić.

"Musimy pozostać zjednoczeni w naszym zdecydowanym działaniu przeciwko Rosji, musimy skonfiskować ich majątki. I to jest źródło nowych pieniędzy. Wskazuję to źródło od kilku tygodni" - zaznaczył premier, wskazując, iż chodzi o "setki miliardów dolarów", które "czekają w bankach europejskich, w banku centralnym, u oligarchów".

"Nie zamrażanie, samo zamrażanie nic nie da. Konfiskata tych majątków, to jest konieczne, aby rzeczywiście móc pomóc w odbudowie Ukrainy" - wskazał.

"Dzisiaj pomoc dla Ukrainy, jutro odbudowa, a pojutrze - droga Ukrainy do Europy, obronionej Ukrainy. To jest nasz wspólny obowiązek" - podkreślił.

Szefowa PE: niezbędne jest nałożenie większych sankcji na Rosję

Ukraina pilnie potrzebuje wsparcia; niezbędne jest nałożenie większych sankcji na Rosję; musimy również lepiej egzekwować te sankcje, które już obowiązują; potrzeba lepszej i bardziej skutecznej pomocy o charakterze militarnym - mówiła w sobotę w Otwocku przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego - wracając z Kijowa - złożyła w sobotę wizytę w Polsce; w Otwocku, w towarzystwie premiera Mateusza Morawieckiego spotkała się z uchodźcami z Ukrainy.

Na wspólnym briefingu prasowym z szefem polskiego rządu Metsola zwracała uwagę na wielki humanitaryzm, którym Polska wykazuje się w czasie bezprecedensowego kryzysu. "Podziwiamy i jesteśmy wdzięczni za to, że daliście państwo dom, opiekę medyczną, otworzyliście swoje domy dla milionów naszych braci i sióstr z Ukrainy - osób uciekających przed wojną, z kraju, który od 24 lutego jest niszczony w wyniku działań wojennych" - oświadczyła.

Metsola mówiła także o swojej wizycie w ukraińskiej stolicy, gdzie spotkała się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, premierem Denysem Szmyhalem, przewodniczącym ukraińskiego parlamentu - Rady Najwyższej Rusłanem Stefanczukiem, a także parlamentarzystami.

"Wszyscy prosili o jedno: Ukraina pilnie potrzebuje wsparcia. Zapewniliśmy już wielkie wsparcie logistyczne, humanitarne, militarne i finansowe, ale to nie wystarczy. Moje przesłanie wobec Werchownej Rady i prezydenta Zełenskiego było takie, że to wszystko przekażę naszym partnerom i tu, w Polsce, ale również w innych krajach, w różnych instytucjach" - relacjonowała.

Szefowa PE oświadczyła, że niezbędne jest nałożenie większych sankcji na Rosję. "Musimy lepiej egzekwować również te sankcje, które już obowiązują" - dodała.

Mówiła też o konieczności dostarczenie lepszej i bardziej skutecznej pomocy o charakterze militarnym. "Ukraina walczy z niesprowokowaną agresją, która nie musiała mieć miejsca. Agresja prowadzi do utraty życia przez tysiące niewinnych kobiet, mężczyzn i dzieci. Ukraina jest krajem, który walczy za wartości, które są nam tak bliskie: sprawiedliwość, wolność" - powiedziała Metsola.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski