- Dodatkowe pieniądze mogłyby sfinansować nawet bezpłatną komunikację dla turystów. Z perspektywy turysty taka opłata to są grosze, a z perspektywy miasta to są naprawdę duże pieniądze. Zakopane ma dzisiaj 5 milionów rocznie przy dwóch złotych za osobę za dobę. Jeżeli by to było ucywilizowane, moglibyśmy mieć na przykład 15 milionów złotych. Można byłoby na przykład dać darmową komunikację miejską dla wszystkich, nie tylko mieszkańców. Można byłoby stworzyć całą infrastrukturę, małą architekturę, co tam sobie kto wymarzy – mówi burmistrz Łukasz Filipowicz.
Zakopiańska opłata była od lat kwestionowana przed sądami właśnie z powodu jakości powietrza. Nowelizacją zajmie się teraz Senat, a później trafi ona na biurko prezydenta. Ostateczną stawkę uchwali rada miasta.