Planowane „Centrum Gubałówka” miałoby powstać na parkingu przy estakadzie, w sąsiedztwie dolnej stacji kolejki. Teren należy do spółki Bulas Bazar.
Pod budynkiem byłoby miejsce dla samochodów. Niższe kondygnacje przeznaczono na handel i usługi, a ponad poziomem drogi zaczynałaby się część hotelowa. Od poziomu estakady budynek sięgałby jeszcze około 17 metrów w górę. W koncepcji są również restauracja, basen i zielony dach. Część hotelowa miałaby być przeszklona.
Inwestor już raz zmniejszył projekt. Wcześniejsza wersja zakładała około 29 metrów wysokości. Po rozmowach z radnymi zrezygnował z jednej kondygnacji. Dla krytyków obecnej koncepcji to jednak nadal za mało.
"Przeskalowany, wielki moloch"
Grzegorz Jóźkiewicz, przewodniczący Rady Miasta Zakopane, nie kwestionuje samego pomysłu zagospodarowania parkingu. Przyznaje też, że pokazany radnym budynek podoba mu się pod względem architektonicznym. Uważa jednak, że jest zbyt duży jak na tę działkę.
Ten budynek w tym kształcie jest dla mnie nie do zaakceptowania. To jest przeskalowany, wielki moloch
- mówi Jóźkiewicz.
Jego zdaniem mniejszy obiekt również mógłby służyć inwestorowi i przynosić miastu wpływy z podatków. Granicą powinna być jednak ingerencja w otoczenie. Przewodniczący przypomina, że skutki decyzji dotyczących zabudowy zostają na dziesięciolecia. W Zakopanem dopiero teraz realizowana jest część inwestycji dopuszczonych w dokumentach uchwalonych wiele lat wcześniej.
Podobne zastrzeżenia ma Agata Nowakowska-Wolak, prezeska podhalańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. Uważa, że parking można i warto zagospodarować. Jej sprzeciw dotyczy tego, jak mocno nowy obiekt zaznaczyłby się w krajobrazie.
Zwraca uwagę na widok z estakady i Krupówek. Uważa, że z określonych punktów widokowych budynek znalazłby się na linii widoku na wzgórze i go przesłonić.
Podczas posiedzenia komisji padały pytania, z którego dokładnie punktu budynek zasłaniałby wzgórze. Nowakowska-Wolak odpowiada, że nie chodzi o to, czy Gubałówkę będzie można zobaczyć z innego miejsca, ale o zachowanie obecnego widoku.
To tak samo, jakby coś powstało na Równi Krupowej i zasłoniło nam Giewont. Z różnych stron można by Giewont zobaczyć, tak? Ale jednak by zasłoniło- mówi Nowakowska-Wolak.
"Przestrzeń zabudowana ceny nie ma"
Inwestor przedstawia przedsięwzięcie jako szansę na uporządkowanie terenu zajętego dziś przez parking i rozwój handlu. Podczas komisji wskazywał, że ta część miasta od dawna pełni funkcje handlowe i usługowe. Argumentował też, że Zakopane powinno zatrzymywać klientów, którzy na zakupy wybierają Nowy Targ.
W propozycji znalazły się również pieniądze na zadanie w innej części miasta. Chodzi o kwotę do 2,5 miliona złotych na zagospodarowanie Bulwarów Słowackiego w formie parku. Jóźkiewicz potwierdza, że przepisy pozwalają połączyć prywatną inwestycję ze zobowiązaniami wobec gminy. Uważa jednak, że w tym przypadku dodatkowe pieniądze nie powinny przesądzać o zgodzie na tak duży budynek:
Uważam, że przestrzeń zabudowana nie ma ceny. Jeżeli ona ma zeszpecić i na wieki zasłonić, w tym przypadku Gubałówkę, to nie jest warta żadnych pieniędzy.
Na komisji większość radnych przychyliła się do proponowanej wysokości 25 metrów. Jóźkiewicz był jedynym głosującym przeciw. Radni zajęli stanowisko w sprawie jednego z parametrów przedstawionej koncepcji. Nie przesądza ono jeszcze o ostatecznym kształcie inwestycji.
Dla działki nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W rozmowach pojawiła się możliwość przygotowania zintegrowanego planu inwestycyjnego. Pozwala on ustalić z inwestorem przeznaczenie terenu i zasady jego zabudowy. Jeśli miasto zdecyduje się na takie rozwiązanie, projekt będzie konsultowany z mieszkańcami, a o przyjęciu planu zdecyduje cała Rada Miasta. Poparcie większości komisji dla wysokości 25 metrów nie kończy więc dyskusji o skali obiektu.