Wspólna kwesta polityków na małopolskich cmentarzach oraz zaangażowanie Małopolan w ratowanie zabytkowych nekropolii to wyczyn tygodnia. Tak zdecydowali małopolscy politycy i samorządowcy w programie Wyczyn i Blamaż Tygodnia.
"Mam wrażenie, że wychodząc później z tych cmentarzy znowu zaczynamy wojnę polsko-polską. Tymczasem to święto można by wykorzystać do takiej refleksji , co ludzie - tacy, jak na przykład moja polityczna mentorka Iza Jaruga-Nowacka- wnieśli do naszej społecznej i politycznej przestrzeni".
Z kolei najważniejszym wyczynem dla samego Krakowa- według Bogusława Kośmidera, szefa krakowskiej Platformy Obywatelskiej - było podpisanie umowy na budowę spalarni odpadów w Mogile. Zakład, który powstać ma do 2015 roku, kosztował będzie około 800 mln zł, z czego około 370 pochodzić będzie z kasy unijnej. Ta ważna inwestycja dla Krakowa ma też bardzo atrakcyjny montaż finansowy - mówił Kośmider:
"Nawet gdybyśmy nie mieli tych pieniędzy unijnych lub gdyby one przepadły, to i tak ta inwestycja zwróciłaby się najpóźniej za 10 lat. Dlatego jest ona bardzo opłacalna ekonomicznie. Oczywiście, nie można zapomnieć o ryzykach, ale zażądalismy od Krakowskiego Holdingu Komunalnego, który jest operatorem spalarni,alternatywnych zabezpieczeń. Na 90 procent jest to inwestycja bezpieczna finansowo".
Goście programu zgodzili się jednocześnie, że pat w sprawie budowy tymczasowego zjazdu z autostrady ulicą Leśną w Brzesku - to jedna z najmocniejszych kandydatur na blamaż tygodnia. Po decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która nakazało sporządzenie raportu oddziaływania tej inwestycji, prace opóźnią się o kilka miesięcy. Jak mówił Stanisław Kogut, senator Prawa i Sprawiedliwośc i, są to konsekwencje błędów w polityce transportowej państwa, które nie zdecydowało się np. na realizację projektu tiry na tory:
"Wtedy ruszyłaby budowa platform i bocznic, gdzie byłyby ładowane tiry na platformy kolejowe.Przecież w wielu krajach Europy jest tak, że w sobotę czy w niedzielę żaden tir nie przejedzie autostradą -samochody są ładowane na platformy, a kierowcy mają dla siebie sypialny wagon".
Sporo dyskusji wywołały tez nieustające skargi mieszkańców centrum Krakowa na uciążliwe nocne kluby. Kilka dni temu mieszkańcy dzielnicy I prosili nawet o interwencje parlamentarzystów. Takie niestety są uroki i jednocześnie uciążliwości mieszkania w centrum miasta - mówił Łukasz Gibała - poseł Ruchu Palikota :
"Mieszkańcy powinni zdawać sobie sprawę, że okolice Rynku Głównego czy Kazimierza to jest miejsce na zabawę - mozna sie z tym albo pogodzić, albo poszukać bardziej wygodnego mieszkania w innej części Krakowa".
Rozstrzygniecie plebiscytu tradycyjnie w poniedziałek po godz. 8.30.
Jacek Bańka/kp