Będziemy sprawdzać przejrzystość duszpasterstw działających w Bazylice Ojców Dominikanów - powiedział Radiu Kraków przeor klasztoru ojciec Łukasz Wiśniewski. To reakcja na raport komisji eksperckiej dotyczący sprawy dominikanina Pawła M.
Posłuchaj co mówi o. Łukasz Wiśniewski, przeor krakowskich dominikanów
Ta transparentność ma dotyczyć także zapraszanych przez nas osób. W spotkaniu na początku roku z wszystkimi głównymi duszpasterstwami, by przeor przyszedł, przedstawił się, by zostawił swój adres mailowy, by w razie czego wszyscy mogli do przeora się zwrócić, gdy będą czuć, że może dziać się coś trudnego lub niepokojącego, zarówno ze strony duszpasterzy, jak i ze strony osób, które są zapraszane do duszpasterstwa, gości, jak również pomiędzy członkami różnych duszpasterstw. Niebezpieczeństwo może przyjść z wielu stron i może się dokonać w murach klasztoru. W krakowskim klasztorze pojawią się specjalne tablice informacyjne z adresem mailowym przeora, numerami telefonu do ośrodków interwencji kryzysowej oraz do akcji "Zranieni w Kościele". Myślałem też o rodzaju wizytacji, audytu przeprowadzonego raz do roku, gdzie jeden z ojców z klasztoru, w połączeniu z panią psycholog - ważne, żeby to była pani psycholog, dlatego, że dużą część stanowią kobiety - z którymi członkowie duszpasterstwa mogliby porozmawiać
- mówi o. Łukasz Wiśniewski, przeor krakowskich dominikanów.
Opublikowany blisko 2 tygodnie temu raport ustalił liczne nadużycia i tolerancję wobec zła przez 20 lat. Prowadzona we Wrocławiu w latach 1996-2000 przez dominikanina Pawła M. Wspólnota św. Dominika była oparta na mechanizmie psychomanipulacji. Dochodziło w niej również do przemocy fizycznej oraz nadużyć seksualnych. Wspólnota ta miała wszystkie cechy umożliwiające określenie jej mianem sekty - wynika z opublikowanego raportu komisji eksperckiej, powołanej na wniosek polskiej prowincji dominikanów.