Mieszkańcy centrum Krakowa apelują do parlamentarzystów, by tak zmienili prawo, by władze miasta miały narzędzia do walki z uciążliwymi gośćmi kawiarni, sklepów i dyskotek. Poseł Włodzimierz Bernacki, poranny gość Radia Kraków uważa, że wprowadzenie zakazu nie jest do końca możliwe. Uzasadnieniem są finanse.
Trzeba przyjrzeć się temu jak samorządy wydają zezwolenia na działanie lokali w centrum miast - mówił w porannej rozmowie poseł PiS Włodzimierz Bernacki.
- Samorządy borykają się z dotkliwym brakiem pieniędzy. Nie ma się co dziwić, że szukają dochodów. Dyskoteki i inne lokale usługowe takie dochody generują - mówił poseł PIS w porannej rozmowie z Jackiem Bańką. Poseł dał przykład Tarnowa, gdzie budynek, w którym siedzibę miało gestapo sąsiaduje z dyskoteką.
- Miasto to nie tylko miejsce do zabawy, warto zastanowić się nad zasadami udzielania zezwoleń na dyskoteki - stwierdził nasz gość.
Poseł odniósł się też do ostatnich wydarzeń dotyczących katastrofy smoleńskiej. Komentował ostatnie doniesienia mediów w sprawie śladów trotylu, które rzekomo znaleziono na elementach wraku samolotu.
- Dla mnie sprawa Smoleńska jest istotna i ważna. Mamy tutaj możliwość sprawdzenia funkcjonowania instytucji państwa, czy państwo jest skłonne i zdolne by wyjaśnić wszystkie przyczyny i następstwa tej katastrofy. Drugą ważną warstwą dyskusji w PIS jest ekonomia, praca nad budżetem na rok następny - odpowiedział poseł na pytanie o to, jak sprawa trotylu wpłynie na ton debaty prowadzonej przez PiS.