Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jest decyzja ws. edukacji zdrowotnej. "Trzeba ochronić szkołę przed awanturą polityczną"

W roku szkolnym 2025 r. edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym - poinformowała w czwartek szefowa MEN Barbara Nowacka. Dodała, że musi "ochronić szkołę przed awanturą polityczną".

Jest decyzja ws. edukacji zdrowotnej. "Trzeba ochronić szkołę przed awanturą polityczną"
Sala lekcyjna, fot. Wiktoria Nowicka

Nowy przedmiot edukacja zdrowotna, zgodnie z zapowiedziami resortu edukacji, miał być wprowadzony jako obowiązkowy od roku szkolnego 2025/2026 w miejsce wychowania do życia w rodzinie (WDŻ). W niedzielę wicepremier, minister obrony narodowej i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oznajmił, że nie będzie to przedmiot obowiązkowy. We wtorek Donald Tusk przyznał, że jest "raczej zwolennikiem, żeby w takiej sytuacji stawiać raczej na dobrowolność niż na przymus".

Zapowiedzi wprowadzenia nowego przedmiotu, poruszającego także kwestie zdrowia seksualnego, wywołały wiele kontrowersji, a także protesty.

Widząc te napięcia ja też muszę ochronić szkołę przed awanturą polityczną - w 2025 r. edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nieobowiązkowym

- zapowiedziała w Radiu RMF FM Nowacka. Zaznaczyła, że będzie zachęcać wszystkich rodziców, nauczycieli i uczniów do wzięcia udziału w zajęciach.

Nie taka edukacja zdrowotna straszna, jak ją malują? Zakończył się etap konsultacji

Jacek Bańka

Po zakończeniu 2025 r. bardzo poważnie porozmawiamy z nauczycielami, jak ten program się sprawdza. Będzie ewaluacja i ona da nam decyzję, w jakim kierunku zmierzamy

- dodała.

"Ręce precz od naszych dzieci" - w Krakowie protestowano przeciwko edukacji zdrowotnej

Elżbieta Raczyńska

Wiosną ubiegłego roku, zapowiadając wprowadzenie nowego przedmiotu, szefowa MEN mówiła, że będzie to przedmiot obowiązkowy.

Zdaniem Nowackiej przeciwnicy edukacji zdrowotnej "zrobili wielką szkodę dzieciom i młodzieży protestując przeciwko rzeczom, których nie znali i nie rozumieli, bo to oni działają dzisiaj na rzecz wystawiania dzieci na przemoc seksualną, utratę zdrowia psychicznego, niewiedzę i nieświadomość".

Na pytanie, czy "nie było tu polityki", Nowacka odparła: "Polityka weszła w momencie, kiedy pojawiły się protesty, które były protestami niestety pozbawionymi racjonalności". "Zakładaliśmy, że politycy potrafią stanąć po stronie młodzieży, a nie po stronie swoich obsesji" - dodała szefowa MEN.

Zwróciła uwagę, że młodzi ludzie interesują się swoim zdrowiem, zmianami w swoim ciele. "Dziecko, które nie dowie się od nauczyciela, do którego ma zaufanie, jak się chronić przed złym dotykiem, jak zmienia się jego ciało - nie każdy rodzic ma kompetencje - będzie szukało informacji gdzie indziej" - zauważyła. Oceniła, że "ci, którzy urządzili tę bezmyślną kampanię, będą odpowiadali też za to, w jaki sposób dzieci będą narażone na zły dotyk, na kryzys zdrowia psychicznego, na cyberuzależnienia".

Jednocześnie szefowa MEN przyznała, że "musi szanować otoczenie" wokół niej. Jak mówiła, po długich rozmowach z premierem Donaldem Tuskiem, z prezydentem Warszawy, kandydatem na prezydenta (PO) Rafałem Trzaskowskim "podjęliśmy decyzję, że zrobimy to przedmiotem nieobowiązkowym". "Szkoła nie potrzebuje napięć, szkoła potrzebuje spokoju, a co będzie później, będziemy decydować wspólnie z nauczycielami" - dodała.

Zapytana, czy katecheci też będą mogli uczyć edukacji zdrowotnej, odparła: "Oczywiście, każdy kto będzie miał odpowiednie kwalifikacje do uczenia tego przedmiotu". Wskazała, że obecnie są to nauczyciele WDŻ, biologii, WF-u, ale także psycholodzy. "W ciągu najbliższych dni wyjdzie rozporządzenie, które będzie wprowadzało przedmiot" - dodała.

Ministra edukacji w czwartek na konferencji prasowej dopytywana była o powody swojej decyzji.

"Szkoła potrzebuje spokoju. Moim zadaniem jako ministry edukacji jest zadbanie o spokój w szkole, o to, żeby nauczyciele prowadzili zajęcia w warunkach komfortowych, spokojnych, żeby przedmiot, który wchodzi do szkół, był przedmiotem dobrze rozumianym przez całe społeczeństwo" - powiedziała Nowacka. Dodała, że żyjemy w takich czasach, gdy każdy czuje się upoważniony do mówienia o rzeczach, o których nie ma pojęcia. "Nie potrzebujemy wojny o zdrowie" - zaznaczyła. "Żeby przedmiot został dobrze przyjęty, żeby rodzice chcieli na niego posyłać dzieci, nie mogę pozwolić na to, by radykałowie zakłócali lekcje, a do tego to zmierzało" - powiedziała.

Szefowa MEN pytana była także o to, czy zmiana statusu przedmiotu z obowiązkowego na nieobowiązkowy jest powiązana z kampania wyborczą i spadającym poparciem dla Rafała Trzaskowskiego. "Dyskusje wokół tego, w jaki sposób będzie wprowadzany ten przedmiot trwały od wielu miesięcy, wielu tygodni. Obserwowaliśmy pewną dynamikę społeczną, ale też konsultowaliśmy bardzo szeroko. To, co miało wpływ na moją decyzję (...) to przede wszystkim rozmowa z nauczycielkami i nauczycielami, którzy realnie chcą dobrze się przygotować do prowadzenia przedmiotu" - odpowiedziała.

Ministra edukacji zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu ma zamiar podpisać nowelizację rozporządzenia w sprawie podstawy programowej dotyczącą edukacji zdrowotnej.

Na początku grudnia na placu Zamkowym w Warszawie odbył się protest pod hasłem: "Tak dla edukacji, nie dla deprawacji". Edukację zdrowotną za niezgodną z konstytucją uznała Konferencja Episkopatu Polski. Biskupi, powołując się na art. 48. i 53. Konstytucji RP, zaznaczyli, że "wychowanie seksualne zgodnie z konstytucją pozostaje w kompetencjach rodziców, a nie państwa".

Z kolei kierownictwo MEN wielokrotnie podkreślało, że przedmiot będzie holistyczny, łącząc elementy nauk: o zdrowiu, medycznych, społecznych, humanistycznych, przyrodniczych i ścisłych, dotyczy zdrowia w wymiarze fizycznym, psychicznym, seksualnym, społecznym i środowiskowym na wszystkich etapach życia. Podkreślało też, że przedmiot edukacja zdrowotna jest oczekiwany przez wiele środowisk, w tym przez rodziców.

Za tym, by edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym, opowiedziało się m.in. Porozumienie Rezydentów OZZL. Pod listem otwartym w obronie programu edukacji zdrowotnej na początku grudnia podpisały 23 osoby, m.in. pedagog dr hab. Błażej Kmieciak (były przewodniczący państwowej komisji ds. pedofilii), psycholog, psychoterapeuta dr hab. Jan Chodkiewicz, psychiatra, specjalista zdrowia publicznego dr hab. n. med. Krzysztof Krajewski-Siuda, prawnik dr hab. Jacek Potulski, pedagog dr hab. Jacek Pyżalski.

Edukacja zdrowotna ma być realizowana w klasach IV–VIII szkoły podstawowej oraz klasach I–III branżowej szkoły I stopnia, a także w klasach I–III liceum ogólnokształcącego i klasach I–III technikum.

Powiązane

  • „Edukacja zdrowotna jest bardzo potrzebna, tylko kto tego będzie uczył?”

    Jacek Bańka

  • Gabriela Olszowska: Wychowaniem zajmują się rodzice, edukowaniem szkoła. Edukacja zdrowotna jest potrzebna

    Jacek Bańka

  • Edukacja zdrowotna? Ekspert: Tak, ale nie może być podejrzeń, że to realizacja potrzeb politycznych

    Bartłomiej Ziaja

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zmiany na S7 w Krakowie. Jeszcze przed Wszystkimi Świętymi kierowcy pojadą estakadami w Mistrzejowicach

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!