Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gen. Skrzypczak: w ataku rakietowym koło Lwowa prawdopodobnie zginęli ochotnicy cudzoziemscy

W niedzielnym rosyjskim ataku rakietowym na poligon pod Lwowem zginęli prawdopodobnie żołnierze oddziałów złożonych z ochotników cudzoziemskich i żołnierze armii ukraińskiej – ocenił w rozmowie z PAP generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca sił lądowych i wiceminister MON. Według generała o tej porze na poligonie nie było cywilów.

Gen. Skrzypczak: w ataku rakietowym koło Lwowa prawdopodobnie zginęli ochotnicy cudzoziemscy
niszczenia po rosyjskich nalotach w Mikołajowie, 13 bm. Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. (sko) PAP/Ukraineincrisis

W niedzielę w wyniku rosyjskiego ataku na Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską, zginęło 35 osób, a 134 zostały ranne.

Generał wyjaśnił, że zaatakowano poligon wojskowy dysponujący dużą infrastrukturą. Są tam m.in. koszary poligonowe, strzelnice, miejsca do ćwiczeń.

"Prawdopodobnie, tak sądzę, agenci rosyjscy powiadomili rosyjskie dowództwo, że na tym poligonie zbierają się legioniści legii cudzoziemskiej. W związku z tym uderzenia tam poszło i jeżeli straty są, to moim zdaniem, tam nie ma ludności cywilnej" – powiedział Skrzypczak.

"Tam mogli być tylko żołnierze i moim zdaniem legioniści, którzy tam się zbierają. Możliwe, że znajdują się tam punkty rozdziału legionistów na jednostki, możliwe, że są formowane oddziały" – dodał.

Zdaniem generała do ataku doszło po tym, jak rosyjski wywiad otrzymał współrzędne celu. Było to uderzenie celowe, przygotowane, namierzone.

"Świadczy to o tym, że operacja rekrutacji legionistów i formowanie oddziałów nie jest realizowana pod przykryciem, czyli nie jest tajna.(...) To też jest błąd tych, którzy to robią, bo nie formuje się w takich miejscach oddziałów" – podkreślił Skrzypczak.

Zdaniem generała operacje takie powinny być okryte tajemnicą i organizowane w rozproszonych miejscach, gdzie do tej pory tego nie robiono.

Przypomniał, że poligon, na który dokonano ataku, jest dobrze znany Polakom, ponieważ nasze wojsko szkoliło się tam razem z ukraińskim w ramach wspólnych ćwiczeń "Kozacki Step".

Generał zwrócił uwagę, że w przypadku organizowania konwojów z bronią przez Polskę do Ukrainy nie powinny się one odbywać oznakowanymi samochodami wojskowymi.

"Jeśli organizowane będą samochodami wojskowymi pod ochroną, to mogą być zlokalizowane przez agentów rosyjskich. Rosjanie będą czekali. aż przekroczą one granicę i będą mieli rakiety przygotowane do uderzenia. (...) To musi być super tajna operacja jak żadna inna" – stwierdził generał.

Zaatakowane w niedzielę Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa, bardziej znane jako jaworowski poligon wojskowy, jest niecałe 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską.



Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"