Piątek, 1 lipca 2016

Imieniny: Haliny, Mariana, Marcina

Kraków 101.6 MHz

  • Kraków 101.6 MHz
  • Tarnów 101,0 MHz
  • Nowy Sącz 90,0 MHz
  • Zakopane 100,0 MHz
  • Andrychów 98,8 MHz
  • Gorlice 97,4 MHz
  • Krynica-Zdrój 102,1 MHz
  • Rabka-Zdrój 87,6 MHz
  • Szczawnica 90,0 MHz

Na antenie

Kontakt

12 200 33 33

4080 (SMS)

500 202 323 (SMS i MMS)

redakcja@radiokrakow.pl

Piwniczna: wyborcza dogrywka przed II turą

9

A
A
A
W dogrywce o fotel burmistrza Piwnicznej powalczą ubiegający się o trzecią kadencje Edward Bogaczyk, który w pierwszej turze wyborów zdobył 27,91% głosów i Zbigniew Janeczek, nauczyciel z Łomnnicy-Zdroju. Na niego głosowało 23,67% wyborców. W zorganizowanej przez Radio Kraków debacie udział wziął tylko Zbigniew Janeczek. Urzędujący burmistrz, mimo deklaracji nie pojawił się a naszym sądeckim studiu.

Posłuchaj rozmowy ze Zbigniewem Janeczkiem, kandydatem na burmistrza Piwnicznej

Piwniczna: wyborcza dogrywka przed II turą

Joanna Porębska: W swoim programie wyborczym wytyka pan burmistrzowi, że źle gospodaruje miejską kasą, że pchną Piwniczną w spirale zadłużenia – podaje pan, że roczna obsługa 28,5 mln zł długu kosztuje milion 100 tys zł. Trzeba jednak pamiętać, że miasto sporo inwestowało, powstały przecież baseny, przebudowano ulicę Piłsudskiego, zmienił się park Węgielnik, szlak na Eliaszówkę, rozbudowano miejsko-gminny ośrodek kultury, wybudowano oczyszczalnię ścieków rozbudowano sieć wodno-kanalizacyjną. To wszystko kosztuje...

Zbigniew Janeczek: Moja kampania jest kampanią pozytywną. Niczego nie wytykam burmistrzowi, opracowałem po prostu program wyborczy na podstawie rozmów ze specjalistami, między innymi specjalistami od finansów gminy. Stwierdzili oni, że zadłużenie wynosi 28,5 mln, że od roku 2010 gmina pożyczyła 30 mln, natomiast obsługa długu wynosi 1,100 mln rocznie. I teraz, żeby oddłużyć gminę trzeba się naradzić z fachowcami.

Czyli na razie nie ma pan gotowogo pomysłu, jak oddłużyć Piwniczną?

Nie ma gotowego pomysłu, razem ze mną muszą się tym zająć specjaliści, którzy przeanalizują tegoroczny budżet i stwierdzą, jakie jest zagrożenie, że Piwniczna przekroczy dopuszczalny próg zadłużenia. Bo jeśli tak się stanie, to Regionalna Izba Obrachunkowa przejmie władzę nad naszymi finansami.

Ma pan pretensje do burmistrza Bogaczyka, że zadłużenie Piwnicznej jest tak duże?

Dług Piwnicznej jest duży. Inwestycje, które powstały, takie jak baseny na Radwanowie, rozbudowa domu kultury, czy rewitalizacja alejek w otoczeniu Pijalni Wód Mineralnych były potrzebne, tylko problem polega na tym, że one są niedokończane i generują długi. Te obiekty postrzegane są jako mało funkcjonalne. Mieszkańcy mówią, że trzeba było to zrobić, ale lepiej.

Jakie pomysły ma pan na ożywienie turystyki w Piwnicznej? Wiele domów wczasowych ledwo wiąże koniec z końcem, bo turyści, jeśli już się pojawią to rzadko.

Rozpoczęte przez burmistrza Bogaczyka inwestycje, kiedy zostaną doprowadzone do końca, jeżeli będą mądrze zarządzane wpłyną na podniesienie atrakcyjności gminy. Również most łączący Piwniczną ze słowackim Mniszkiem będzie miał duże znaczenie. Część turytów udających się na południe Europy, przejeżdżając przez Piwniczną na pewno się zatrzyma.

Trzeba jeszcze położyć nacisk na rozwój narciarstwa, na rozwój tras biegowych, na uatrakcyjnienie rynku w Piwnicznej, żeby nie straszył, a przyciągał turystów.

To skoro wspomniał pan o narciarstwie, czy warto toczyć batalię z ekologami o budowę stacji narciarskiej na górze Kicarz, czy może lepiej zainwestować w Suchą Dolina, która przecież była kiedyś perłą narciarstwa?

Moje wiadomości na temat Kicarza opierają się na tym, co burmistrz Bogaczyk mówił na spotkaniach z wyborcami. Kicarz jest piękną górą, leży w centrum Beskidu Sądeckiego. Gdyby zrobić inwentaryzację tego, co działo się wokół tej góry, to miałbym bardziej wyrobione zdanie. Część ludzi mówi, że Kicarz już nie należy do Piwnicznej, bo wszystko wykupili prywatni inwestorzy. Kolejna teoria jest taka, że ci, co kupili Kicarz zainwestowali na Mazurach są bardziej żeglarzami niż narciarzami i czasowo odstąpili od inwestycji w Piwnicznej. Cześć wyborców mówiła mi, że Kicarz nie będzie nigdy stacją narciarską, jest za niski, nie ma mikroklimatu, że bank w związku z tym nie da kredytu i może w tym leży przyczyna. Nie mniej kolejka na Kicarz jest wskazana, byłaby takim oknem na świat w stronę Jaworzyny, Łomnicy-Zdroju i dlatego należy walczyć, by Kicarz był atrakcją turystyczną.

A co z górą, na której jeździł pan kiedyś na nartach? Mówię o Suchej Dolinie.

Z Suchą Doliną jestem emocjonalnie związany, tam uczyłem się jeździć na nartach. Kolejki były takie, że do wyciągu trzeba było iść godzinę. Skończył się okres świetności Suchej Doliny. Ale tutaj też nie znam wszystkich starań, jakie poczyniono, by przywrócić blask tej stacji. Jedni oskarżają właścicieli wyciągów, ci oskarżają właścicieli gruntów, a jeszcze inni narzekają, że gmina nic nie zrobiła, żeby pomóc w przywróceniu świetności stacji.

Te spory zostawmy, czy pan ma jakieś palny dotyczące Suchej Doliny?

Trzeba się porozumieć z mieszkańcami i zacząć chociażby od jednego wyciągu krzesełkowego. Takie możliwości są i należy w tym kierunku iść, bo na górze są też trasy biegowe. I to jest również okno na świat w stronę Jaworek, Szczawnicy i Tylmanowej, tak że gra jest warta świeczki.

Będzie się pan starał przyspieszyć procedurę odłączenia Kosarzysk od Piwnicznej? Przekształcenie tego osiedla w sołectwo, w związku z tym, że liczba mieszkańców miasta spadłaby poniżej 1,5 tys. przyniosłoby Piwnicznej dodatkowo 1,5 mln zł w ramach subwencji oświatowej.

Było referendum i około 500 osób z Kosarzysk podpisało się za odłączeniem od Piwnicznej. Skorzystają na tym zarówno Kosarzyska, jak i Piwniczna. Ale trzeba się też zastanowić nad wynikającymi z takiego rozdziału stratami, jakie mogą ponieść mieszkańcy, o tym się nie mówi. Trzeba zrobić bilans zysków i strat i przedstawić go mieszkańcom.

Chce pan wprowadzić w Piwnicznej budżet obywatelski, wyborcy pana do tego przekonali?

Nie, po prostu budżet obywatelski sprawdza się w wielu samorządach, dlatego mieszkańcy Piwnicznej też powinni mieć możliwość decydowania o tym, na co wydawane są pieniądze z budżetu miasta. Najbardziej przydatne dla Piwnicznej propozycje inwestycji powinny być realizowane, wtedy mieszkańcy będą mieć poczucie, że władza wsłuchuje się w ich sugestie.

- I na koniec pytania od dziennikarzy Gazety Krakowskiej - jest pan za koncepcją budowy obwodnicy Piwnicznej z przeprawą mostową przez Poprad od stacji benzynowej przed wjazdem do Piwnicznej od strony Nowego Sącza, czy też za pomysłem budowy mostu przy obecnej kładce pieszej przy stacji PKP, by ruch nie przebiegał obok Pijalni Zdrojowej? Czy może lepiej wybudować tunel pod centrum miasta? Ten pomysł forsował burmistrz Bogaczyk.

Obwodnica jest konieczna, tylko w którym miejscu, to już trzeba skonsultować się między innymi z geodetami. Ja w tej chwili nie wiem, która koncepcja jest korzystniejsza dla gminy, ale trzeba zacząć działać, bo nasz rynek nie wytrzyma takiego ruchu samochodowego, a trzeba pamiętać, że budowany most łączący Piwniczną z Mniszkiem jeszcze ten ruch zwiększy.

Liczba komentarzy: 9

LOMNICZANIN

Poniedziałek, 24 listopada 2014, 14:04

chciałem zapytać co z Łomnica bo wszystkie pytania jakie padają do pana są związane z piwniczna a nie tylko będzie pan burmistrzem piwnicznej ale również innych gmin należących do gminy piwniczna gdzie ci nasi radni co nic nie pytają o Lomnice ja mam takie pytanie ???czy będzie się pan starał o zmianę wizytówki centrum Łomnicy jaka jest obszar przyległy do kościoła i cmentarza [składowisko drzewa i totalny bałagan wstyd !!!!przecież przyjeżdżają do nas obcy ludzie i co widza skład drzewa Glosujemy na pana i mam nadzieje ze zrobi pan coś z tym

Odpowiedz

stremowana :)

Poniedziałek, 24 listopada 2014, 09:37

Nie "trudne słowa" tylko zdenerwowanie.

Odpowiedz

Anna

Niedziela, 23 listopada 2014, 16:29

Logicznie i na spokojnie.

Odpowiedz

Niedziela, 23 listopada 2014, 13:39

Odpowiedz

Niedziela, 23 listopada 2014, 13:39

''na Kicarz jest wskazana, byłaby takim oknem na świat w stronę Jaworzyny, Łomnicy-Zdroju i dlatego należy walczyć, by Kicarz był atrakcją turystyczną" o Wierchomli w całym wywiadzie ani słowa... przykro bo to też wyborcy.

Odpowiedz

lido

Sobota, 22 listopada 2014, 13:55

Słabiutko Panie Zbigniewie. Nie za bardzo masz Pan koncepcje do zarządzania gminą

Odpowiedz

HENRY

Piątek, 21 listopada 2014, 17:59

LUDZIE SWOJE E. SWOJE... I TAK PEWNIE ZOSTANIE PO STREMU BO LUDZIE JAK STADO BARANOW ZAWSZE POJDZIE ZA STARYM BOJAC SIE NOWEGO I TE WIEJSKIE GADANIA "A NIECH SE E. KONCZY JAK JUZ COSIK ZACZOŁ" ;/

Odpowiedz

Bodzio

Piątek, 21 listopada 2014, 17:52

Obecny panujący dał nogę. Czyżby brak odwagi cywilnej na konkretne argumenty. Zadużo wody lało się przez parę lat.Pozdrowienia wyborca

Odpowiedz

Piątek, 21 listopada 2014, 15:45

Jakos mnie nie dziwi że Pan e.b się nie zjawił. Jak się nie ma nic do powiedzenia to się z domu nie wychodzi.

Odpowiedz