|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Inżynier-mechanik twierdził, że potrafi skutecznie leczyć raka... witaminą B17

Prokuratura w Nowym Sączu postawiła 36 zarzutów inżynierowi mechanikowi, który "leczył" chorych na nowotwory. Mężczyzna będzie odpowiadał za narażenie swoich klientów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Trafił już do aresztu. Mężczyzna kontynuował swoją działalność paramedyczną, mimo że prokuratura mu tego zakazała.

Posłuchaj materiału Joanny Porębskiej

Fot. Pixabay

Ryszard K. prowadził Ośrodek Niekonwencjonalnego Wspomagania Terapii Antynowotworowej i co jakiś czas organizował trzytygodniowe kuracje lecznicze. Swoim klientom - osobom chorym na nowotwory - podawał zawyżoną dawkę amigdaliny, nazywanej także witaminą B17, która nie dość, że nie ma żadnych właściwości leczniczych, to jest substancją toksyczną.

Mężczyzna podawał ją pacjentom w formie zastrzyków i doustnie. Dodatkowo zalecał im dietę Gersona, opierającej się na kuracji sokami wyciskanymi z ekologicznych warzyw i owoców oraz na lewatywie z kawy, która również nie ma antynowotworowego działania.

Mężczyzna organizował swoje kuracje lecznicze między innymi w Piwnicznej, Żegiestowie i Barcicach. Ich koszt sięgał od 8 do 13 tysięcy złotych. "Osoby biorące udział w terapiach zostały oszukane" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Leszek Karp, rzecznik sądeckiej prokuratury. 

W 2017 roku prokuratura zakazała Ryszardowi K. paramedycznej działalności, ale on nadal ją kontunuował, dlatego tym razem zdecydowano się na areszt. Jednym z klientów sądeczanina był 12-letni chłopiec z Łodzi, któremu lekarze dawali 90% szans na przeżycie. Niestety dziecko zmarło, bo rodzice zamiast leczyć go w szpitalu, skorzystali z usług inżyniera mechanika.

Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

 

 

 

 

(Joanna Porębska/ko)

11%
89%