|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Rodzice alarmują: samorządy próbują wykorzystać reformę edukacji do likwidacji małych szkół

W założeniach ministerstwa, po zmianach szkoły podstawowe powinny być bliżej dzieci. Tymczasem niemal codziennie do Radia Kraków zgłaszają się rodzice z placówek przeznaczonych do likwidacji. W Rodakach niedaleko Olkusza pomysł jest taki aby w miejscowej szkole podstawowej uczyły się tylko dzieci trzech najmłodszych klas. Uczniowie od klasy IV do VII od września musieliby dojeżdżać do podstawówki w sąsiednim Ryczówku.

Posłuchaj materiału Marka Mędeli

Fot. M. Mędela

Dla rodziców to pomysł nie do zaakceptowania i próba likwidacji małej szkoły. "Samorząd szuka powodów do tego, żeby probować załatać swoje dziury budżetowe kosztem naszych dzieci. Doceniamy dobrodziejstwa, które szkoła niesie. To małe, szczelne środowisko, bezpieczeństwo dzieci ponad wszystko, dbałość nauczycieli i skupianie uwagi na dzieciach. To wartość bezcenna dla rodzica. Dlatego chcemy, żeby ta szkoła funkcjonowała. To nasze małe centrum kultury. Mamy bibliotekę, orlik. Dzieci z tego korzystają. Nie wyobrażamy sobie, żeby tej szkoły u nas nie było" - mówią rodzice.

Pomysł rozdzielenie szkoły na dwie podstawówki również negatywnie ocenił małopolski Kurator Oświaty. Urzędnicy przekonują jednak, że celem zmian w szkołach nie są oszczędności a dobro dziecka.

"Utrzymanie dwóch małych ośmioletnich podstawówek to duże koszty, bo trzeba zatrudnić dodatkowych nauczycieli przedmiotów specjalistycznych" - tłumaczy Radiu Kraków Jarosława Kraszewska, dyrektor Gminnego Zespołu Oświaty w Kluczach. "8-klasowa przy 50 uczniach, maleńkie klasy. A niektórych przedmiotów, jak chemia, geografia nie da się prowadzić w klasach łączonych. Te przedmioty muszą być uczone osobno. Dla dobra dziecka uważam, że gdyby uczeń uczęszczał do klasy 15-osobowej, a nie 3-osobowej" - dodaje dyrektor Kraszewska. 

Gmina Klucze, która prowadzi szkołę w Rodakach, jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji, jak nowa siatka szkół będzie wyglądać. W przyszłym tygodniu odbędą się kolejne negocjacje z rodzicami. Ma na nich paść propozycja, by rodzice sami poprowadzili szkołę dla swoich dzieci. "Albo fundacja, albo stowarzyszenie, albo osoby fizyczne. Już to też nie zyskuje akceptacji mieszkańców. Mieszkańcy życzą sobie 8-klasowej szkoły podstawowej w swojej miejscowości. I być może też tak będzie. Decyzja należy do radnych" - mówi dyrektor Jarosława Kraszewska. 

Radni mają podjąć decyzję do połowy lutego.

Rodaki to nie jedyny przykład zagrożonej małej szkoły w Małopolsce. W identyczny sposób radni Makowa Podhalańskiego w środę zlikwidowali szkołę w miejscowości Wieprzec. Od września mają uczyć się w niej tylko młodsze dzieci, starsze będą dowożone cztery kilometry do innej miejscowości. 

 

 

 

(Marek Mędela/ko)

73%
27%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 201

Czwartek, 23 lutego 2017, 10:03

A co w Ryczówku jakas zaraza

Odpowiedz

anka

Piątek, 10 lutego 2017, 12:49

Szkoła w Rodakach to sól w oczach samorządu gminnego od wielu lat. Już w latach 90-tych szkoła szła pod młotek i argumenty były takie same (choć liczba uczniów była większa). Jednocześnie pięć kilometrów dalej w Kwaśniowie budowano nową szkołę. Szkoda, że obecny pan wójt a ówczesny dyrektor szkoły w Kwaśniowie o tym zapomniał.

Odpowiedz

obywatelka

Czwartek, 9 lutego 2017, 16:35

Naprawdę polemika godna politowania! Jeśli ktoś myśli, że walka małych miejscowości o przetrwanie szkół to kaprys ludzi, którzy nie chcą tego czy też tamtego to tylko oznacza, że daleko nam do społeczeństwa obywatelskiego. Wyraźnie widać, że najlepiej rządzi się skłóconym społeczeństwem. Nie interesuje mnie, że np. mieszkańcy Kolbarku, czy też innych miejscowości nie zadbali w swoim czasie o szkoły - to ich decyzja. Przecież propozycje organu samorządowego służą tylko i wyłącznie interesom niektórych szkół, które należy za wszelką cenę utrzymać. Nadarzyła się okazja do oszczędności kosztem innych to dlaczego z niej nie korzystać? A szanowni radni, no cóż czy im naprawdę zależy na interesie publicznym? Mam co do tego duże wątpliwości. Założeniem reformy PIS było utrzymanie sieci szkół podstawowych i tylko PRZEKSZTAŁCENIE placówek oświatowych w 8-klasowe, a nie ich likwidacja. Kto dał prawo samorządowcom, aby podejmowali takie decyzje? Szkoły otrzymują subwencje oświatową na każde dziecko, a chodniki są finansowane z innej puli. Proponuję poszukać oszczędności tam, gdzie je można znaleźć. Na oświacie i nauce się nie oszczędza!!!

Odpowiedz

piotreek

Środa, 8 lutego 2017, 13:00

ale była pikieta i po co to

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 19:08

Z całym szacunkiem merytorycznej polemiki nie ma. Samorząd postawił "krzyżyk" na te szkoły i żadne argumenty nie docierają. Będą oszczędności w Gminie hura! Dzieci do busów i do Klucz a małe szkoły pod młotek! Całe szczęście, że nad gminnymi decyzjami czuwają jeszcze inne instytucje, nastawione na jakość nauczania i dobro dzieci a nie tylko na pieniądze....

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 17:48

Nie to co: "Ja nie chcę żeby dziecko chodziło do szkoły 2km dalej. Pieniądze mają się znaleźć i już". Naprawdę pełna merytorycznych argumentów polemika ...

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:50

Jak tu walczyć o prawa dzieci jak mam wrażenie, że co poniektóre komentarze to piszą dzieci... "ja chcę chodniczek i karuzelę - zamknijmy szkołę będą pieniądze...." Masakra!

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:44

Żałosne to myśleć, że za pieniądze z zamkniętych szkół powstaną chodniki np w Klolbarku czy innej wiosce hehehe. Szkoły powinny zostać utrzymane.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:43

Myślenie POLITOWANIA godne - "bo jak moje dzieci dojeżdżają do szkoły to inne niech też dojeżdżają", " bo jak nam zamknęli szkołę to im też niech zamkną". Żałosne...

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:41

Ciekawe dlaczego pojawił się pomysł przekształcania szkoły w Ryczówku, w której w najbliższych latach ma być ok 90-100 dzieci, + przedszkle ok 35-40, co daje w sumie 130-140 dzieci w budynku, czyli więcej niż w Kwaśniowie, ale o przekształceniu szkoły w Kwaśniowie się nie mówi, mimo że w przeciwieństwie do szkoły w Ryczówku nie ma tam choćby sali gimnastycznej. Może dlatego że szkoła w Kwaśniowie jest Wójtowi bliższa niż szkoła w jakimś tam Ryczówku czy Rodakach ?

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:36

Przykro słuchać tekstów w typie wolę chodniki i inwestycje niż utrzymanie szkół.... Krótkowzroczne myślenie. Dzieci to największa inwestycja, może narazie mało rentowna ale kiedyś z ich podatków będziecie mieć emerytury... Módlcie się aby dobrze zarabiały. Tylko wcześniej pomyślcie aby zapewnić warunki do nauki. Są szkoły na miejscu, dobre szkoły. Ale nie - zamykajmy wszystko, niech dzieci uczą się w "molochach" w przepełnionych klasach, niech dojeżdżają bo wioska obok woli chodniczek. Nie nasza wina, że pozwoliliście zamknąć Wasze szkoły, ja się pod tym nie podpisałam. Należało podjąć działania wtedy i walczyć. Rodaki nie są usłane chodnikami z pieniędzy zaooszczędzonych na Waszych dzieciach. I naiwnością jest myślenie, że za pieniądze z naszej szkoły powstaną u Was chodniki. Samorząd powie Wam wtedy że są ważniejsze sprawy np schody przed Gminą lub wymiana asfaltu w Kluczach. Zapewniam. Życzę trochę empatii i solidarności, bo kiedyś mogą Was dotknąć podobne troski.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:22

No i właśnie tu jest podstawowe pytanie? Dlaczego droższych szkół się nie zamyka? Bo są troszeczkę większe - a wcale nie duże? Perspektywy na kolejne lata dla Szkół w Rodakach i Ryczówku są zwyżkowe jeżeli chodzi o ilość dzieci. Wbrew niżowi demograficznemu na kolejne 6 lat dzieci będzie coraz więcej. Ale nikt w samorządzie nie chce tym szkołom dać szansy. Bo jest reforma i można pozamiatać. Co oznacza mała szkoła? Czy jest jakaś definicja??? Nie ma, bo dobro dzieci nie liczy się cyframi i tabelkami. Kilkadziesiąt uczniów plus przedszkolaki to mało? Rozumiem, jeżeli klasy byłyby po 2-3 uczniów - ale uczniów jest na tyle wielu, że nie powinno być zgody na zamykanie czy przekształcanie tych szkół.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:51

Ponoć najdroższą szkołą w utrzymaniu jest szkoła w Kwaśniowie, która nie ma nawet sali gimnastycznej. No ale to matecznik Wójta...

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:45

Ludzie wy naprawde myślicie,że jak zaoszczędzą w gminie pieniażki na tak małych szkołach jak Rodaki to te pieniążki w jakiś sposób do was dotrą ,na wasze wsie .W jakich realiach wy żyjecie.Szkoła przestanie istniec a u was dalej będzie brak finansów na wszystko.Zacznijcie lepiej się obawiać czy w następnych latach wam nie przyjdzie walczyć o wasze szkoły.Dzisiaj ten problem dotyka Ryczówka i Rodak, jaką macie pewność że w przyszłości wam nie bedą chcieli pozamykać szkół.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:35

Rodaki, Ryczówek jutro walczcie!! Niech szukają oszczędności,ale nie w szkołach ! Trzymam kciuki!

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:33

Dla Klucz zawsze pieniądze są i niemal pokrywają się kostką,a dla mniejszych wsi wchodzących w skład Gminy Klucze pieniędzy na chodniki ani na drogi nie ma ...

Odpowiedz

OLO

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:32

Do wszystkich którzy mają teraz pretensje że Wam szkoły władza pozamykała jakiś czas temu.Mieliście możliwosc przeciwstawienia się władzy to trzeba było korzystać i walczyć, a nie teraz nam zarzucać że prosimy o zrozumienie i przychylność.Nie ma czegoś takiego,że albo szkoła albo inwestycje.DOBRA władza rządząca umie utrzymywać wszystkie instytucje i jednocześnie doposażać społeczność w "luksusy"(np.chodniczki ).Zyczymy Rodakom i Ryczówkowi powodzenia w rozmowach.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:25

No to jak nie ma, to może dlatego że gmina nie ma tyle pieniędzy, m.in. przez utrzymywanie małych szkół i utrzymanie tego stanu sprawi że o chodnikach czy innych inwestycjach można zapomnieć. Inna sprawa, że skandalem jest że w takich Kluczach zrywa się chodniki z płyt chodnikowych i w ich miejsce buduje się chodniczki z kostki, a na wsiach nie ma pieniędzy na choćby chodnik z płyt chodnikowych.

Odpowiedz

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:16

Proszę wybrać się do Rodak i wskazać te chodniki. Ludzie tyle lat do kościoła poboczami chodza, bo przy głównej drodze chodników brak. Ostatnimi czasy trzeba niemal po płotach chodzić,bo drogą płynie rzeka. Więc proszę nie mówić, skoro nie ma się żadnego pojęcia !

Odpowiedz

Olek

Poniedziałek, 6 lutego 2017, 13:04

Dlaczego krytycy zamknięcia szkoły nie odniosą się do argumentów przedstawianych choćby przez @Obiektywny co do ilości dzieci i prognoz na najbliższe lata ? Postawcie się na miejscu rodziców z innych miejscowości którym szkoły zamknięto, a w większości z tych miejscowości znalazłoby się po 5-6 dzieci na rocznik. To co im też szkoły otwieramy, czy nie, Ich dzieci mogą dojeżdżać (czasem sporo dalej niż te 2 km z Rodak do Ryczówka), nie to co nasze ...

Odpowiedz