|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Władze Krakowa znalazły sposób na skuteczniejsze ściąganie zaległości

Władze Krakowa znalazły sposób na skuteczniejsze ściąganie zaległości. Urząd miasta będzie wpisywał do rejestru dłużników wszystkich mieszkańców notorycznie zalegających między innymi za wynajem miejskich lokali. W rejestrze Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor już teraz figuruje niemal 36 tysięcy krakowian, którzy mają do oddania innym wierzycielom prawie 800 milionów złotych. Są to między innymi opłaty za jazdę bez biletu MPK, niezapłacone rachunki za prąd, gaz czy wywóz nieczystości.

posłuchaj Bartosza Piłata

fot: RK

To ma być pewnego rodzaju narzędzie nacisku na tych, którzy nie płacą należności w terminie. Dłużnik figurujący w rejestrze BIG InfoMonitor może mieć w przyszłości problem z wzięciem kredytu, zakupem na raty czy podpisaniem umowy na internet lub telefon z operatorem.

Jak mówi Agnieszka Kędzierska - dyrektorka Wydziału Egzekucji Administracyjnej i Windykacji urzędu miasta - do rejestru trafią między innymi ci, którzy nie regulują na czas opłat związanych z miejskimi nieruchomościami. Chodzi o umowę dzierżawy, opłaty za użytkowanie wieczyste i inne należności o charakterze cywilno-prawnym. Miasto liczy na to, że ostrzeżenie o wpisie, a następnie ujawnienie danych w rejestrze, zmobilizuje mieszkańców do jak najszybszego uregulowania należności.

Według przedstawicieli krakowskiego Zarządu Budynków Komunalnych - zadłużenie wierzycieli tej jednostki to kwota 242 milionów złotych. Jak mówi Krzysztof Marcinkiewicz - rzecznik ZBK, część pieniędzy jest spłacana ratalnie, część windykowana na mocy wyroków sądowych. Jest też furtka dla tych, którzy pieniędzy nie mają - możliwość odpracowania całości lub części długu w formie prac społecznych. Jest też opcja wstrzymania, czy zmniejszenia opłat w wypadku trudnej sytuacji danej osoby.

Tyle tylko, że z tej ostatniej opcji pomocy mogą skorzystać wyłącznie ci mieszkańcy, którzy do tej pory terminowo regulowali wszystkie płatności. Z pomocy rejestru dłużników przy windykowaniu należności za jazdę na gapę krakowskimi autobusami i tramwajami korzysta między innymi firma Renoma prowadząca kontrole biletów w komunikacji miejskiej. Jak mówi Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego - w ciągu ostatnich trzech lat zadłużenie w tego tytułu sukcesywnie spada. Teraz wynosi około 5 milionów złotych - to cena trzech autobusów lub remontu kilometra jezdni dwupasmowej.

Do znalezienia się w rejestrze najbliżej tym, którzy mają zobowiązania na minimum 200 złotych a od terminu zapłaty minęło 30 dni. Warto pamiętać, że w przypadku Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor jeśli zaległości zostaną uregulowane, to wpis znika z bazy dłużników.

Choć z powodu tego rozwiązania w Krakowie może przybyć dłużników nawet o 2 tysiące osób rocznie, to i tak wypadamy lepiej na tle innych miast wojewódzkich. W rejestrze BIG InfoMonitor figuruje niemalże 50 tysięcy zadłużonych z Wrocławia i blisko 61 tysięcy z Łodzi.

W rankingu województw Małopolska obok Podkarpacia i Podlasia może pochwalić się najmniejszą liczbą dłużników. Największy odsetek zadłużonych mieszka w województwie zachodniopomorskim i lubuskim.

Joanna Orszulak/bp

 

70%
30%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 2

Margo

Poniedziałek, 25 marca 2019, 18:26

Przydałoby się coś takiego w Tarnowie. Sposób na gigantyczną dziurę budżetową.

Odpowiedz

Mieczek

Poniedziałek, 25 marca 2019, 12:25

Znam ten ból z mojej spółdzielni mieszkaniowej z Sopocie. Jako jedyny na Walnym Zebraniu Członków pytam o zaległości w opłacaniu czynszu ( w czerwcu 2018 było około 800 tys.!). Czas egzekucji pojedynczego długu to około 2 lat!!. A radca prawny zaciera ręce - im dłużej, tym lepiej dla niego. Temat przewodni zebrania: dyskusja o RODO i parkingach. Dlaczego tak jest? Bo jest przyzwolenie społeczne. Na zebranie przychodzi zaledwie parę % członków spółdzielni. Z taką obojętnością mieszkańców trudno będzie osiągnąć sukces w ściąganiu długów. Szanowny dziennikarze pracujcie, proszę, na poprawą świadomości/aktywności społecznej.

Odpowiedz