|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

W Krakowie brakuje ratowników medycznych? Pogotowie: "nie ma powodów do obaw"

W Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym brakuje ratowników - skarżą się pracownicy karetek. Ratownicy nie chcą brać dyżurów w oddziale głównym przy ul. Łazarza, gdzie kierownikiem jest osoba, która ich zdaniem dopuszcza się mobbingu.

Posłuchaj, co mówi jeden z ratowników, który chciał zachować anonimowość

Fot. ilustracyjne RK

"Ratownicy rezygnują z pracy w oddziale na ul. Łazarza. Nie chcą tam dyżurować. Boją się pani kierownik, jej krzyków, kar finansowych, zastraszania, wyzywania. Po prostu nie biorą dyżurów na karetkach w centrum miasta. Wolą dyżurować w innych podstacjach lub innym pogotowiu" - mówi Radiu Kraków jeden z ratowników, który chciał zachować anonimowość i sam nosi się z zamiarem zrezygnowania z pracy.

Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy pogotowia, odpiera takie zarzuty i mówi wprost o insynuacjach. "Jeżeli chodzi o ratowników medycznych - nie odczuwamy problemów kadrowych. Nie ma ruchów kadrowych, które wynikałyby z jakiegoś problemu w oddziale centralnym" - twierdzi Sieradzka.

"Takie dziury w grafikach są. Brakuje ludzi do pracy" - odpowiada ratownik. "Nie ma kim obsadzać dyżurów na składach podstawowych. I te karetki muszą jeździć - zamiast w składach trzyosobowych - jeżdżą w składach dwuosobowych" - dodaje.

Prawo reguluje, że w karetce w standardzie podstawowym muszą być "co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny". Ratownicy oceniają jednak, że do tej pory w krakowskiej placówce dobrą praktyką były dyżury trzyosobowe. To pozwalało jeszcze szybciej i lepiej udzielić niezbędnej pomocy pacjentowi.

Przedstawicielka Pogotowia tłumaczy, że zmniejszenie załogi karetki do dwóch osób wynika z różnych powodów. "To różnorodna sytuacja, uzależniona od warunków, od możliwości" - ucina Joanna Sieradzka.

Przypomnijmy: kryzys w pogotowiu ratunkowym wybuchł w ubiegłym roku, kiedy media opublikowały nagrania rozmów jednej z kierowniczek. Pracownicy, aby udowodnić, jaka sytuacja panuje w firmie, postanowili podsłuchać i nagrać rozmowy prowadzone przez swoją przełożoną. Skierowali także sprawę do prokuratury. Śledztwo jest w toku, świadkowie zostali przesłuchani. Śledczy badają także kwestie nagrań. Kierownictwo pogotowia chciało, aby prokuratorzy sprawdzili czy w pogotowiu doszło do założenia urządzeń podsłuchowych.

Ratownicy o pomoc prosili także marszałka województwa. W tym roku prowadzona była kontrola urzędników, która wykazała, że "w pogotowiu nie dochodziło do niepokojących sytuacji". 

O sprawie obszernie pisaliśmy m.in. tutaj:  Mobbing w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym? Prokuratura bada sprawę nagrań

 

 

(Teresa Gut/ew)

70%
30%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Zielona Wyspa

Piątek, 20 października 2017, 01:24

Praca za 450 euro- śmiech, to jest Bangladesz a nie kraj dla ludzi

Odpowiedz