|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Udało się! Benedyktynki z podkrakowskich Staniątek spełnią swoje marzenia

Siostry zebrały pieniądze, które umożliwią im utworzenie centrum naukowo-badawczego i muzeum. Uratują dzięki temu cenne zabytki - starodruki, naczynia liturgiczne czy dzieła sztuki. Zgromadzone przez mniszki środki to ponad 3 miliony złotych na wkład własny do projektu "Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego". Niestety w dużej mierze pochodzą one z pożyczki. To oznacza, że benedyktynki nadal muszą ciężko pracować, by je zwrócić...

posłuchaj materiału Magdaleny Zbylut

fot. M. Zbylut

"2 miliony pożyczyło starostwo wielickie" - wyjaśnia przełożona opactwa Stefania Polkowska - "mogłyśmy też liczyć na pomoc wielu ludzi z całej Polski, którzy odpowiedzieli na nasze apele."

Siostry otworzyły u ojców Benedyktynów w Tyńcu sklepik, w którym sprzedają różne artykuły, by zebrać pieniądze na wkład własny. Można tam kupić miody, soki, przeciery, słodycze - wszystko własnej produkcji.

Wszystko po to, żeby uratować skarby ze Staniątek, bo - jak mówi siostra Stefania Polkowska - to prawdziwe skarby polskiej kultury, dobra narodowego i duchowego: "Trzeba to pokazać ludziom, żeby znali historię Polski. Podziwiam wytrwałość ludzi z tamtych czasów - ręcznie wyszywane ornaty, te piękne, tkane koronki z XVII i XVII wieku, a tych skarbów znajdziemy jeszcze więcej, bo kryją się po różnych skrzyniach."

Projekt "Wirydarze dziedzictwa benedyktyńskiego" uzyskał unijne dofinansowanie. Całość ma wartość ponad 10 milionów złotych. Siostry nadal liczą na Państwa otwarte serca. Można je wspomóc przez zakupy w sklepikach w klasztorze w Staniątkach i Opactwie Benedyktynów w Tyńców, a także przez wpłatę darowizny.

 

Magdalena Zbylut/bp

Zaskakujące odkrycie w klasztorze Sióstr Benedyktynek w Staniątkach koło Niepołomic

Matka Boska Bolesna z podkrakowskich Staniątek

Świąteczne przepisy sióstr benedyktynek ze Staniątek

Benedyktynki ze Staniątek walczą o środki na rewaloryzację zabytków

 

94%
6%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 4

jep

Czwartek, 31 maja 2018, 22:44

@P.

Warto dodać, że w Tynciu można kupować produkty Sióstr! Jest oddzielny sklepik ale ludzie w większości idą do pseudo produktów benedyktyńskich. Polecam wspaniały miód gryczany (duzy słoik 52zł - to duzo wiem ale miód jest prawdziwy i wspiera się utrzymanie zabytku).

Odpowiedz

stef

Wtorek, 29 maja 2018, 12:04

Każda parafia, klasztor, episkopat to osobna firma. Każda ma swój budżet i swojego zarządce, któego zadaniem jest dbać o finanse jednostki. Mityczny kościół, którego tak nienawidzisz, nie ma nic do tego. Nie da się ot tak przelewać pieniędzy "za nic" z jednej do drugiej.

Odpowiedz

x

Wtorek, 29 maja 2018, 10:16

to kościół nie ma pieniędzy żeby takie skarby ratować?!?! żenada ...może jakiś biskup limuzynę sprzeda i wystarczy.

Odpowiedz

P.

Poniedziałek, 28 maja 2018, 17:08

Warto zaznaczyć, że produkty sióstr są rzeczywiście ich! Bo rzeczy sprzedawane w sklepie w Tyńcu u mnichów są robione przez zwykłe firmy i są to te same wędliny, kosmetyki, piwa i wina jak w zwykłych sklepach tylko z innymi etykietami i ceną o 100% wyższą. Produkty Benedyktyńskie nie istnieją a ludzie się nabierają.

Odpowiedz