|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Rudawa k. Krakowa: mieszkańcy nie chcą składu niebezpiecznych odpadów

Mieszkańcy podkrakowskiej Rudawy (gmina Zabierzów) nie chcą w swoim sąsiedztwie punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, w tym odpadów niebezpiecznych i stacji demontażu pojazdów. Gmina pozwoliła na te inwestycje, zmieniając w ubiegłym roku plan zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy przygotowali petycję, pod którą podpisało się 700 osób.

Posłuchaj materiału Aleksandry Ratusznik

Tutaj ma powstać stacja demontażu pojazdów i Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, fot. A. Ratusznik

Mieszkańcy żądają zmian w planie zagospodarowania przestrzennego, tak by nie pozwalał on na realizację takich inwestycji. Uważają, że będą one miały negatywny wpływ na środowisko. - "Chcielibyśmy mieć świeże powietrze, tu są płuca Rudawy, tu jest otulina Parku Krajobrazowgo Dolinki Krakowskie, tu biegnie szlak warowni jurajskich, są też zabytki. Nie chcemy by składowane były tu odpady niebezpieczne, boimy się też, że przybędzie tu ciężkich aut i hałas będzie większy" - argumentują mieszkańcy Rudawy.

Zarówno Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), jak i stacja demontażu pojazdów mają powstać na terenie prywatnej firmy. PSZOK na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Urzędnicy twierdzą, że inwestycje nie będą szkodliwe dla mieszkańców i środowiska, a jako dowód wskazują na uzyskane pozytywne opinie. - "To są szalenie precyzyjnie przepisy, inwestor który prowadzi takie inwestycje jest poddawany kontrolom. Mamy opinie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Powiatowego Inspektora Ochrony Środowiska" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Anetta Kucharska z Urzędu Gminy w Zabierzowie. Urzędnicy tłumaczą, że gmina musi uruchomić Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, bo w świetle nowych przepisów ma taki obowiązek. W związku z protestami urzędnicy obiecali jednak, że spróbują znaleźć inne miejsce, choć zastrzegają, że zdobywanie opinii niezbędnych dla takiej inwestycji może potrwać lata. Jednocześnie urzędnicy zapewnili reporterkę Radia Kraków, że sporny punkt w planie zagospodarowania przestrzennego, który mówi o składowaniu odpadów niebezpiecznych, zostanie usunięty. Nowy ma być uściślony, tak by nie budziło wątpliwości co na terenie PSZOK może być składowane. "Ten zapis ma zostać usunięty z planu. Być może planiści zaproponują taki zapis, by wyszczególnić jakie odpady niebezpieczne, w strumieniu odpadów komunalnych, będą mogły się tam znaleźć, np. pralki i lodówki".
 
Jeśli nawet gmina dojdzie do porozumienia z mieszkańcami w sprawie PSZOK, nadal emocje będzie budziła planowana stacja demontażu pojazdów. Krzysztof Janecki, właściciel firmy podkreśla jednak, że taką działalność już przed laty prowadził w tym samym miejscu, a teraz chce do niej wrócić i dostosować do nowych wymogów. Zapewnia też, że nie będzie ona uciążliwa dla mieszkańców, bo demontaż aut będzie odbywał się w pomieszczeniu zamkniętym. Podkreśla również, że najbliższa zabudowa znajduje się 200 metrów od jego firmy.

W najbliższym czasie ma się odbyć kolejne spotkanie urzędników z mieszkańcami, podczas którego dyskutowana będzie sprawa planu zagospodarowania przestrzennego i lokalizacji Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów. 

 

A. Ratusznik

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Jk23

Niedziela, 14 lutego 2016, 09:31

Nie po to kupiłem działkę za nie małe pieniądze by w odległości 150m zrobiono.mi sortowanie i demontaż aut!!! Wiem jak to wygląda bo moi koledzy prowadzą coś takiego. Zaczynali od zbiórki makulatury potem doszło szkło,stare rtv agd , a teraz śmieciami przywożą śmieci, a pracownicy na taśmie segreguja.,to wszystko.Obok jest druga firma zajmująca się demontarzem aut. Syf i dziadostwo,oraz kupa smrodu. Złom wszędzie,kupa oleju na ziemi,plastiki,opony. Huk nie z tej ziemi, bo cały dzień pneumatycznymi kluczami rozkrecaja te wraki,a potem przy wywóz i załadunku od nowa huk.Mogę zrobić i wysłać zdjęcia. Te opisane zakłady są zlokalizowane na terenie PRZEMYSŁOWYM parę hektarów pola z zabudowaniami gdzie kiedyś był duży zakład państwowy.!!!Ciekawe jakie profity ktoś wziął by w takiej miejscowości jaką jest Rudawa, otulina parku, NATURA2000, zlokalizować taka inwestycje. Dawno nie byłem na swojej działce w Rudawie ale zlokalizowane powyżej kurniki, smrodzily okropnie, niech dołożą jeszcze sortowanie,albo od razu niech pozostanie wysypisko śmieci dla całego Krakowa!!! Kto zapłaci mi i innym właścicielom nieruchomości za spadek cen tych nieruchomości!!!! Skandal nie można dopuścić do powstania takiej inwestycji. Zaczyna się niewinnie a potem na bazie istniejącego pozwolenia i istniejącej działalności, poszerza się i robi to co się chce!!!

Odpowiedz