|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Co dalej z Wisłą Kraków? Klub dostaje więcej czasu a kibice zbierają pieniądze

Kibice sprzedają cegiełki, byli piłkarze piszą list do prezydenta Jacka Majchrowskiego, ale wciąż nie wiadomo, na jakim stadionie najbliższy mecz zagra Wisła Kraków. Zarząd klubu wciąż nie doszedł do porozumienia z Urzędem Miasta. Przypomnijmy, krakowska Wisła cały czas jest zadłużona wobec miasta na blisko cztery miliony złotych. Urzędnicy sprawę stawiają jasno – dopóki dług nie zostanie spłacony umowa na wynajem stadionu nie zostanie podpisana. Tymczasem zegar bije i dzisiaj Wisła Kraków musi przedstawić pełną dokumentację Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, aby nie stracić licencji na grę w Ekstraklasie.

fot: RK

To na jakim stadionie zagra krakowski klub wciąż pozostaje w sferze domysłów, ale wiadomo, że klub starał się o trochę więcej czasu od PZPN-u. Jak informuje Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy związku, w nocy zarząd klubu złożył pisemne wyjaśnienie do działu licencyjnego i w przyszłym tygodniu komisja licencyjna PZPN podejmie decyzję.

W tym dokumencie była też prawdopodobnie prośba o przedłużenie terminu przedstawienia pełnej dokumentacji. Jak poinformowało lovekrakow.pl PZPN już podjął decyzję i Wisła dostała czas do poniedziałku.
Na ten moment wydaje się jednak, że pierwsze mecze w Ekstraklasie Wisła zagra na stadionie w Tychach, choć pojawiają się jeszcze głosy o Niecieczy czy też Sosnowcu, bo bez spłaty długu, jak przekonuje Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu, miasto nie może podpisać nowej umowy z klubem: -  miasto nie może podpisać nowej umowy z klubem. Jest wyrok sądu i Wisła tę kwotę musi zapłacić, żeby w ogóle doszło do dalszych rozmów z miastem.  

W takie tłumaczenie powątpiewa miejski radny Jakub Seraczyn. Jak przypomina, przecież krakowski Zarząd Infrastruktury Sportowej udzielił Wiśle promesy na użytkowanie miejskiego stadionu gdy ta starała się o licencję gry w Ekstraklasie na pierwszym etapie: "dowiedzieliśmy się, że to była jakaś warunkowa promesa, uzależniona od spłaty całego zadłużenia, ale w dokumentach nie ma ani słowa o spłacie całości i informacji o warunkach." - i jak dodaje Seraczyn zachodzi podejrzenie, ze dyrektor ZIS-u przekroczył swoje uprawnienia.


Wina oczywiście leży też po stronie Zarządu Klubu. Jak mówi Michał Knura, dziennikarz sportowy z portalu lovekrakow.pl, zarząd praktycznie nic nie zrobił, aby ratować sytuację, a przez dłuższy czas udawał, że wszystko jest w porządku. Jak przekonuje, jeśli zarząd wpłacałby nawet  małe wpłaty mogłyby one łagodzić sytuacje i pokazywać dobrą wolę i chęć spłaty długu: "Wpłat ze strony Wisły nie było w ogóle a zarząd klubu przez dłui czas starał się unikać mówienia o istniejących problemach. Do pierwszego meczu zostało 10 dni i trochę to wygląda niepoważnie - ktoś nad tym bałaganem nie do końca panuje".

Długi długami, działania zarządu swoją drogą, ale pozostaje też kwestia co ze stadionem miejskim gdy nie będzie grała na nim Wisła zrobić. Na razie ma grać na nim Garbarnia Kraków, oczywistym jednak jest, że pierwszoligowy klub nie jest w stanie finansowo utrzymać stadionu i przychód do miasta z tego tytułu będzie niewielki. Urzędnicy zapewniają, że jeśli Wisła nie spłaci szybko długu mają "plan B". Na razie jednak nie chcą zdradzić co na stadionie miejskim miałoby się pojawić.  


A sam zarząd Wisły Kraków, na razie szuka swojego tymczasowego miejsca na ziemi. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem są Tychy. Jak przekonuje jednak Iwona Stankiewicz, rzeczniczka Wisły, na Reymonta planuje jak najszybciej wrócić: "chociaż podpisujemy umowę z innym stadionem, naszym priorytetem jest gra na naszym miejskim stadionie" - i jak dodaje Stankiewicz, jak sytuacja się wyklaruje ponownie klub usiądzie do rozmów aby jakiś kompromis wypracować.

W ratowanie Wisły zaangażowali się także kibice. Już sprzedawane są tzw. "cegiełki" z których dochód ma być przekazany na spłatę długu. Kibice mobilizują się także do masowego wykupu karnetów, ale chcą przy tym deklaracji od klubu, że zebrane w  ten sposób pójdą na opłacenie zadłużenia, a nie na przykład premie dla zarządu. Miłośnicy Wisły planują też protesprzed krakowskim magistratem w piątkowe południe.

Poza kibicami w sprawę zaangażowali się także byli piłkarze Wisły, którzy napisali list do prezydenta Jacka Majchrowskiego w którym proszą o przyjście z pomocą klubowi oraz apelują o znalezienie satysfakcjonującego wszystkich rozwiązania. Pod apelem podpisało się 10iu byłych zawodników. M. in. Paweł Brożek, Arkadiusz Głowacki oraz Kazimierz Kmiecik.

Apel piłkarzy:

 

Tomasz Bździkot/bp

70%
30%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 6

Smok

Czwartek, 12 lipca 2018, 09:40

Sprzedajemy station Cracovii, jest niepotrzebną inwestycja, można tam parking wybudować. Po co komu obiekt gdzie gra mały nic nie znaczący Klubik z garstką kibiców. Stadion Kabla ich pomieści.

Odpowiedz

smog

Czwartek, 12 lipca 2018, 08:20

Myślę, że Majchrowski jako kibic Cracovii właśnie zeszedł na psy! Ta afera przed wyborami na pewno mu pomoże. Kibice i sympatycy Wisły Kraków zapamiętają kto wybudował stadion warty 102 mln za prawie 700 mln zł i każe sobie płacić bajoński czynsz terroryzując tym Klub Wisły Kraków tuż przed rozpoczęciem nowego sezonu! Ciekawe jak będzie szczekał Jacek jak mu Gosia W. zrobi komisję śledczą pt Jacekplacekgold?

Odpowiedz

słuchacz

Czwartek, 12 lipca 2018, 07:38

@Jacek spod Telpodu

Można tak zrobić, ale wtedy całe miasto będzie stało w korkach i trzeba będzie chodzić na nogach, chcesz tego ? , nawet jak nie korzystasz z komunikacji to dzieki niej są mniejsze korki i możesz jechać samochodem, a piłkarze i stadiony można zaorać bo są zbędne, stadion wisły na parking. Poza tym jakoś kluby stać na płacenie piłkarzom milionowych wynagrodzeń, tylko cwaniaki nie chcą płacić za stadion, więc nie można tego porównać do filharmonii i tego typu instytucji gdzie zarabia się znacznie mniej .

Odpowiedz

Jacek spod Telpodu

Czwartek, 12 lipca 2018, 06:44

Żądam natychmiastowego zaprzestania dofinansowania nierentownej komunikacji miejskiej w Krakowie. Corocznie miasto dopłaca (m.in. z moich podatków) 255 mln złotych. Dziesiątki tysięcy osób, które dopłacają do komunikacji nie korzystają z niej. Jeżeli firma MPK jest nierentowna i nie potrafi sama na siebie zarobić to należy zredukować ilość kursów o 50%. Występuję również z wniosek o całkowite zaprzestanie dofinansowania prywatnych firm takich jak: Filharmonia Krakowska, Opera Krakowska oraz całkowity zakaz organizacji takich imprez jak:Wianki, Cracovia Maraton i inne pozostałe, do których miasto Kraków dopłaca olbrzymie pieniądze. Wnioskuję również o przedstawienie planu skąd Majchrowski spłaci niekorzystny kredyt we frankach jaki wzięło miasto (według mediów to o 123 mln zł więcej niż kredyt w złotówkach). Czekam na wyjaśnienia.

Odpowiedz

słuchacz

Środa, 11 lipca 2018, 23:35

Kibole niech sprzedadzą swoje bmw i i inne wypasione bryki które zarobili na podejrzanych biznesach , każdy zawodnik niech da po 100 000 zł dla nich to jak splunąć , do roboty kopacze

Odpowiedz

Środa, 11 lipca 2018, 17:37

Bo długi trzeba spłacać. Niech ci protestujący radni, kibice i byli piłkarze posprzedają swoje samochody czy inne wartościowe rzeczy i wesprą ukochany klub. A działacze i piłkarze też mogą popracować społecznie a nie domagać się od miasta finansowania. Bo niby czemu ?

Odpowiedz