|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|

Chcesz zapisać dziecko do podstawówki w innym rejonie? Będzie to bardzo trudne

13

A
A
A
Zapisanie dziecka do szkoły podstawowej w Krakowie spoza rejonu będzie w tym roku bardzo trudne. To efekt porozumienia zawartego między kuratorium oświaty i Urzędem Miasta. W tym roku liczba pierwszych klas w szkołach podstawowych ma wynikać wprost z liczby uczniów zameldowanych w obwodzie szkoły.

Posłuchaj co mówi Jolanta Gajęcka, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 2

fot: pixabay

Chodzi o to, że dzieci - z racji swojego miejsca zamieszkania - przypisane są do konkretnej szkoły, która ma obowiązek je przyjąć. Tu pojawia się problem, bo dyrektorzy szkół zaczęli odmawiać przyjęć dzieci spoza rejonu. Kuratorium swoją decyzję tłumaczy tym, że do tej pory w szkołach otwierano tyle pierwszych klas, że zaburzało to bezpieczeństwo i higienę nauki dzieci.

"Chcemy zadbać o to, by nie napełniać zbytnio szkół dodatkowymi klasami, osobami spoza rejonu, jeżeli ma to pogorszyć warunki nauczania dzieci, czyli jeżeli nie będzie to praca na jedną zmianę" - mówiła Radiu Kraków Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty. 

Dyrektorzy nie kryją jednak oburzenia. Uważają, że do tej pory to rodzice decydowali, czy chcą by ich dziecko uczyło się na jedną zmianę, czy na dwie, ale w placówce cieszącej się większą popularnością i renomą. Teraz taki wybór został im odebrany.

"Rejonowa szkoła jest gwarantowana, natomiast ta, którą wybiorą, jest tą, gdzie dziecko może zostać posłane. To jest zaprzeczenie podstawowego rodzicielskiego prawa do wyboru ścieżki edukacyjnej dziecka i szkoły, w której ma się uczyć" - twierdzi Jolanta Gajęcka, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 2. Co ciekawe, do szkół podstawowych w Krakowie spoza rejonu chodzi prawie 40% uczniów. Urzędnicy nie widzą problemu, bo uważają, że dzięki reformie edukacji powstaną nowe szkoły, które chętnie uczniów przyjmą.

"Chodzi o to, żeby dać szansę rozwoju szkołom, które powstają po reformie edukacji. One nie mają historii związanej z działalnością. Chcemy dać im szansę na utworzenie klasy pierwszej" - mówi Dariusz Domajewski z wydziału edukacji UMK.

Jolanta Gajęcka zwraca też uwagę na inny problem - często rodzice wybierają szkoły prywatne zamiast samorządowych. Jeśli teraz nie będą mieć możliwości wyboru, to ta praktyka będzie stosowana jeszcze częściej. "Trzeba też zwrócić uwagę, że szkoły rejonowe nie mogą otwierać oddziałów tylko dla dzieci rejonowych, ponieważ mogłyby przestać istnieć. W Krakowie już jest szeroka sieć szkół prywatnych i z tego, co wiem, będzie się powiększać".  

Rekrutacja do szkół podstawowych odbywa się drogą elektroniczną i kończy 8 maja. Ogłoszenie wyników odbędzie się 7 czerwca. Kurator uważa, że pomiędzy tymi terminami będzie już wiadomo, ilu uczniów z rejonu zapisało się do szkoły i czy zostały miejsca dla dzieci spoza obwodu.

 

 


(Dominika Baraniec/ko)

Liczba komentarzy: 13

Islam Boy

Niedziela, 23 kwietnia 2017, 23:04

@mama

A pracuje Pani w tym samym miejscu co dziecko się uczy? Czy towarzyszy temu przejazd prze miasto? Każda szkoła musi mieć świetlicę.

Odpowiedz

Angella

Niedziela, 23 kwietnia 2017, 23:01

@Albin

Pan ma na myśli J. Majchrowskiego? To lokalne rozwiązanie.

Odpowiedz

Albin

Sobota, 22 kwietnia 2017, 14:56

Kolejna porażka nieudaczników przy władzy

Odpowiedz

korek

Sobota, 22 kwietnia 2017, 09:16

Wystarczy przejechać przez Zielonki przed godziną 8 rano w kierunku od Krakowa, bo do Krakowa się stoi...w Krakowie o tej porze też totalny chaos na ulicach...

Odpowiedz

mama

Piątek, 21 kwietnia 2017, 22:35

@TEDE

ja woze moje dziecko 30km bo w tym samym mieście pracuje i razem wracamy, a co z tego że mam szkołę 1km od domu jak brak świetlicy przed jak i po lekcjach a dziecko w pierwszej klasie samo nie może iść do czy ze szkoły.

Odpowiedz

Piotruś Pan

Piątek, 21 kwietnia 2017, 18:46

I bardzo dobrze: - skończą się"elitarne" samorządowe podstawówki dla tych "lepszych" - będą mniejsze korki - nie trzeba będzie wozić dziecka z Huty na Wolę J.

Odpowiedz

Anna

Piątek, 21 kwietnia 2017, 16:53

A jeśli chce posłać swoje dziecko do państwowej szkoły muzycznej a tam gdzie mieszkam jej nie ma to co mam robić? Powiedzieć mu że nie może na niczym grać bo sobie tak urzędnicy wymyślili?

Odpowiedz

Marta

Piątek, 21 kwietnia 2017, 14:14

@TEDE

Szkoła rejonowa dla mojego dziecka nie ma żadnego połączenia komunikacyjne. A dojazd samochodem to stanie w korku i wydłużony czas dojazdu do pracy. Ja tu nie widzę sensu. Poza tym szkoła ma bardzo niekorzystna opinie. Wygląda na to, że rodzice będą musieli szukać szkół prywatnych.

Odpowiedz

krakus

Piątek, 21 kwietnia 2017, 13:33

@TEDE

Nie przesadzaj. To, że Ty swojego dziecka nie nauczyłeś samodzielności i ubezwłasnowolniłeś wpisując w swój grafik to Twój i tylko Twój problem. My mamy szkołę rejonową w odległości 2,1 km i nawet nie ma jak podjechać autobusem. "lepszą" mamy w odległości 1,9km (nie, to nie błąd) i dwie linie autobusowe z których syn może skorzystać (i od 4 klasy korzysta) podjeżdżając pod samą szkołę. Córka idąc teraz do 1 klasy może się nie dostać do tej samej szkoły bo ... rejonizacja. Żeby nie było - oczywiście to wszystko w Krakowie.

Odpowiedz

TEDE

Piątek, 21 kwietnia 2017, 12:42

Z drugiej strony to ma sens. Niech dzieciaki chodzą do najbliższej szkoły. Nie będą musiały być wożone przez pół miasta. Nauczą się szybciej samodzielności. Będą się integrować chodząc grupami do szkoły i z niej wracając. Dzisiaj większość pociech podwożonych jest pod drzwi szkoły. Później zajęcia pozalekcyjne do 18, żeby się z kolegami, czy koleżankami nie plątało, aż wreszcie rodzic zabiera je ze szkoły prosto do domu. Ubezwłasnowolniliśmy dzieci wpisując je w grafiki dnia codziennego, wybierając najlepsze szkoły i zmuszając do pracy na najwyższych obrotach od rana do wieczora. Wyznaczamy im drogę kariery od najmłodszych lat. Ciekaw jestem tylko, czy w życiu dorosłym nam podziękują za odebranie im beztroskiego dzieciństwa.

Odpowiedz

Rodzic

Piątek, 21 kwietnia 2017, 12:24

Wraca bylejakość, byle tylko... Pytanie która tym zarobi, może szkoły prywatne skoro wszystkim innym będzie się NALEŻEĆ. Równia pochyla.

Odpowiedz

m

Piątek, 21 kwietnia 2017, 12:15

Szkoły na osiedlach typu Ruczaj mogą odetchnąć z ulgą - bez względu na to, jak " byle jakie" będą - zapewnione mają finansowanie. Brawo! Fatalni nauczyciele nie muszą się martwić o pracę - jeśli tylko uczą w SP na dużych osiedlach. Dyrektorzy mogą przestać myśleć przy zarządzaniu itp, itd. Szkoły takie jak SP 12 (Kijowska) mogą się już zwijać - tam nie ma rejonizacji, trzeba było mieć albo skierowanie (integracyjna szkoła) albo bardzo dobre wyniki - dzieci z różnych części Krakowa były tam wożone (było też dobre gimnazjum) , zresztą obok jest gimnazjum 16 - też z wysokim poziomem - podstawówka w tym miejscu będzie ziała pustkami, bo w rejonie mieszka stosunkowo mało dzieci, są raczej starzejące się kamienice, a obok wspomniana sp 12 i gimnazjum 15. Tak właśnie w praktyce wygląda "dobra zmiana" - przerażające...

Odpowiedz

Piątek, 21 kwietnia 2017, 12:03

Komuna wraca pełną parą!!!

Odpowiedz