|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Wolbrom: były pracownik Domu Kultury w rejestrze przestępców na tle seksualnym

Od nowego roku w internecie dostępne są między innymi dane personalne pedofilów. Dobro dzieci jest ważniejsze od ochrony wizerunku przestępców - mówi wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Rejestr jest - jak podkreśla wiceminister - narzędziem w skutecznej ochronie dzieci. W Małopolsce na liście jest około 30 osób. Rodzice z Wolbromia zauważyli, że znajduje się na niej pracownik Domu Kultury. Mężczyźnie nie przedłużono umowy o pracę, a dyrekcja placówki wydała oświadczenie.

Posłuchaj rozmowy z mec. Mariuszem Piotrem Brzozowskim

źródło: rps.ms.gov.pl

- Zdarzają się głosy, że to może piętnować te osoby. W prawie karnym jednak zawsze ważymy wartości. Z jednej strony jest ochrona dzieci, z drugiej - za przeproszeniem - anonimowość pedofila - mówi Michał Woś.

W rejestrze znaleźć można nie tylko podstawowe dane takie jak imię, nazwisko i data urodzenia, ale też miejscowość, w której dana osoba aktualnie przebywa oraz dane dotyczące jej wyroku.

W domu kultury w Wolbromiu dzięki rejestrowi ujawniono wśród personelu mężczyznę skazanego za przestępstwo na tle seksualnym. Mężczyzna nie pracował bezpośrednio z dziećmi - był pracownikiem technicznym. W 2015 roku do tego zajęcia skierował go Urząd Pracy z Olkusza. 31 grudnia mężczyźnie skończyła się umowa o pracę. Dyrektor domu kultury w wydanym oświadczeniu tłumaczy, że po tym jak nazwisko pracownika znalazł w rejestrze, nie przedłużył mu umowy. 

"Uprzejmie informuję, że Dom Kultury w Wolbromiu nie zatrudnia osób umieszczonych w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Dodatkowo wyjaśniam wszystkim zainteresowanym, że bezpośrednio po uruchomieniu w dniu 1 stycznia 2018 r dostępu do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, pozyskałem informację, że jedna z osób zatrudnionych w Domu Kultury figuruje w tym Rejestrze.  Mimo, że przepis art 21 ust 1 ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom na tle seksualnym nakazuje pracodawcom sprawdzenie pracowników zatrudnionych na stanowiskach związanych z wychowaniem, edukacją wypoczynkiem. leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi i chociaż zakres obowiązków służbowych pracownika DK, umieszczonego w Rejestrze, nie wymagał bezpośredniego kontaktu z osobami korzystającymi z oferty Domu Kultury, to fakt umieszczenia go w Rejestrze spowodował odmowę przedłużenia umowy o pracę."

 Dyrektor Domu Kultury Piotr Gamrot

Sebastian Gleń z małopolskiej policji zapewnia, że policja sprawdza, czy dyrekcja dopełniła swoich obowiązków w tym przypadku. "Gdyby się okazało, że tak się stało, to dyrektor takiej placówki może odpowiadać za wykroczenie, które jest zagrożone karą grzywny do 1000 zł lub aresztem" - wyjaśnia Sebastian Gleń. 

"Sprawa tego pracownika domu kultury pokazuje, że nie istniał dotąd skuteczny mechanizm weryfikujący osoby do pracy z dziećmi. Ta sytuacja potwierdza przede wszystkim diagnozę autorów ustawy. Ustawa, która wprowadziła rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym, wprowadza wprost obowiązek korzystania z tego rejestru w przypadku zatrudniania osób do pracy z dziećmi. W dotychczasowym porządku prawnym były instrumenty, które pozwalały to zweryfikować. Na przykład nauczyciel musiał przedstawić zaświadczenie o niekaralności" - tak przekonywał w Radiu Kraków mec. Mariusz Piotr Brzozowski. 

W Wolbromiu lukę prawną wypełniła czujność rodziców. Mężczyzna, który znalazł się w rejestrze, spędził cztery lata w więzieniu. Został warunkowo zwolniony 22 lata temu. 

 

 

(IAR/KatarzynaMaciejczyk/Jacek Bańka/ko)

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 5

rodzic

Czwartek, 4 stycznia 2018, 07:32

Nie pracował w dziećmi owszem, ale miała z nimi kontakt - na terenie całego DK, w szatniach, za kulisami, podczas występów. Pracował w różnych godzinach, a nie jak podaje dyr. placówki w porannych, kiedy nie ma zajęć.

Odpowiedz

Czwartek, 4 stycznia 2018, 00:55

Pan naprawiła krany i przykręcał śrobki z dziećmi nie pracował. Z rejestru wynika, że dopuścił się gwałtu, ale na osobie dorosłej 28 lat temu. I jest sukces. Kiedyś innych palono na stosie teraz wystarczy pogrzebać w internecie i można im zniszczyć zycie. Cudo nie kraj.

Odpowiedz

Tatatata

Środa, 3 stycznia 2018, 17:51

Bardzo dobrze, że powstał rejestr i jest publicznie dostępny.

Odpowiedz

emen

Środa, 3 stycznia 2018, 13:27

A jak się wydarzy tragedia to Ci sami oburzeni zaraz podniosą głosy jak można było do tego dopuścić (np zatrudniając daną osobę) - nie rozumiem, jak obrona dzieci może kogokolwiek oburzać

Odpowiedz

Środa, 3 stycznia 2018, 13:02

Totalitarnej oPOzycji przeszkadza publikacja nazwisk pedofilów???

Odpowiedz