|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Czwartek: drugi dzień egzaminu gimnazjalnego i czwarty dzień strajku nauczycieli

Dla ponad 350 tys. uczniów III klas gimnazjalnych z 7,3 tys. szkół w kraju w czwartek po 9.00 rozpocznie się egzamin z wiedzy matematyczno-przyrodniczej, druga część egzaminu gimnazjalnego. Czwartek będzie jednocześnie czwartym dniem ogólnopolskiego strajku nauczycieli.

fot: PAP/Darek Delmanowicz

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Biorą w nim też udział nauczyciele niezrzeszeni w związkach. Według ZNP we wtorek w strajku uczestniczyło 74,29 proc. szkół i przedszkoli. W środę – według związkowców – skala protestu była na tym samym poziomie. Z kolei Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek.

Dane o liczbie placówek objętych protestem i strajkujących nauczycielach mogą się różnić w różne dni gdyż nauczyciele codziennie rano, przychodząc do pracy do szkoły czy przedszkola, podejmują decyzję, czy w tym dniu będą protestować. Mogą więc zawiesić swój udział w strajku na czas egzaminów. Jak zaznaczają związkowcy, są to indywidualne decyzje protestujących nauczycieli.

W środę prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz powiedział, że "egzaminy, które są prowadzone w szkołach, w niczym nie zaburzają naszej akcji strajkowej". Dodał, że uczestniczenie nauczycieli w tych egzaminach również nie zaburza działań strajkowych. Broniarz przypomniał też, że strajk, oprócz gimnazjów, trwa także w przedszkolach, szkołach podstawowych i w liceach. Dodał, że "to, że ten egzamin odbywa się w tak nerwowej emocjonalnej i nerwowej atmosferze jest tylko i wyłącznie winą minister edukacji Anny Zalewskiej".

Szef ZNP podkreślił, że związek nie rozważa zawieszenia akcji strajkowej. "Mamy plan działania i nie jest tajemnicą, że jesteśmy przygotowani na różne rozwiązania" – zaznaczył. Przypomniał, że podczas wtorkowych rozmów ze stroną rządową w CPS "Dialog" związek przedstawił nowe propozycje kompromisu. "Zgłosiliśmy kolejną naszą ofertę negocjacyjną, która została przez rząd całkowicie zbagatelizowana. Przypomnę, że mówiliśmy o 30-procentowym wzroście wynagrodzenia, już w podziale na kilka interwałów" – powiedział Broniarz. Podkreślił, że ZNP czeka teraz na propozycję rządu.

W ubiegłym tygodniu minister edukacji narodowej Anna Zalewska podpisała nowelizacje rozporządzeń w sprawie organizacji egzaminów zewnętrznych (egzaminu gimnazjalnego, egzaminu ósmoklasisty i matur). Zgodnie z nimi, w skład komisji egzaminacyjnych i nadzorujących przebieg egzaminów w szkołach wejść mogą nauczyciele z innych szkół, a także każda osoba mająca kwalifikacje pedagogiczne. Według Ministerstwa Edukacji Narodowej to odpowiedź na prośby dyrektorów szkół.

Jak poinformowało w środę MEN, do kuratoriów oświaty zgłosiło się ponad 7 tysięcy osób gotowych wesprzeć dyrektorów szkół podczas egzaminów. Podało też, że wszystkie chętne osoby, które mają kwalifikacje pedagogiczne, wciąż mogą zgłaszać się do kuratoriów oświaty. W każdym województwie zostały uruchomione punkty informacyjne.

Resort edukacji zapewnia, że kuratoria oświaty, samorządy i okręgowe komisje egzaminacyjne czuwają nad właściwym przebiegiem egzaminu i stale monitorują sytuację, wspierając dyrektorów szkół.

W pierwszym dniu egzaminu gimnazjalnego – w środę – uczniowie III klas gimnazjalnych zdawali egzamin z wiedzy humanistycznej: najpierw z historii i wiedzy o społeczeństwo, a następnie z języka polskiego. Egzamin został przeprowadzony bez zakłóceń we wszystkich szkołach z wyjątkiem trzech: jednej w woj. pomorskim, jednej w woj. kujawsko-pomorskim i jednej w woj. wielkopolskim. We wszystkich trzech nie odbył się egzamin z historii i WOS. Po uzupełnieniu składów komisji nadzorujących w dwóch z nich przeprowadzono egzamin z polskiego, w jednej tego egzaminu również nie przeprowadzono.

Uczniowie, którzy nie mogli w środę napisać egzaminu z wiedzy humanistycznej lub jednej z jego części, będą mogli przystąpić do niego w terminie dodatkowym w czerwcu.

W środę MEN zapewniło w komunikacie, że "zgodnie z informacjami przekazanymi przez dyrektorów szkół i kuratorów oświaty zaplanowany na jutro egzamin z przedmiotów przyrodniczych i matematyki zostanie przeprowadzony zgodnie z przyjętym harmonogramem we wszystkich szkołach w Polsce".

Wicepremier Beata Szydło podziękowała w środę na konferencji prasowej nauczycielom, pedagogom, dyrektorom szkół, wojewodom, kuratorom i wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, że młodzież w całej Polsce mogła rozpocząć egzaminy. Podziękowała także osobom, które zgłosiły się do pracy w komisjach nadzorujących przebieg egzaminów.

Dodała, że wierzy, że kolejne egzaminy będą przebiegały spokojnie. Zapewniała zarazem, że rząd jest cały czas gotowy do rozmów z ZNP.

Także minister edukacji Anna Zalewska i dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik podziękowali dyrektorom szkół i tym, którzy odpowiadali za organizację egzaminów.

W czwartek w drugim dniu egzaminu gimnazjalnego sprawdzana będzie wiedza matematyczno-przyrodnicza uczniów. Najpierw dostaną oni blok zadań z nauk przyrodniczych – biologii, chemii, fizyki i geografii. Na rozwiązanie zadań będą mieli 60 minut (dyslektycy 80 minut). Następnie będą mieli przerwę do godziny 11.00. Po niej przystąpią do rozwiązywania bloku zadań z matematyki. Ta część egzaminu potrwa 90 minut (dla dyslektyków 135 minut).

Arkusze egzaminacyjne rozwiązane przez uczniów zostaną zakodowane. Sprawdzą je egzaminatorzy z okręgowych komisji egzaminacyjnych.

Przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum. Jeśli uczeń z powodu choroby lub ważnych wypadków losowych nie może przystąpić do egzaminu w środę, czwartek i piątek, to będzie go pisał w drugim terminie – 3,4 i 5 czerwca.

Przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum. Wynik egzaminu będzie miał wpływ na przyjęcie ucznia do wybranej przez niego szkoły ponadgimnazjalnej.

Wyniki egzaminu uczniowie poznają 14 czerwca. Zaświadczenia o wynikach otrzymają w dniu zakończenia roku szkolnego wraz ze świadectwem szkolnym, czyli 21 czerwca.

Tegoroczna sesja egzaminu gimnazjalnego jest ostatnią. Gimnazja 1 września 2019 r. przestaną istnieć w systemie edukacji.

 

 

 

(PAP/ko)

0%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 13

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 18:01

@Nauczyciel

Nauczyciel? Poważnie? A może Debilbanowski?

Odpowiedz

Agnieszka

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 10:35

@POzdro

Moje dziecko szkołę skończyło.Dzieci koleżanek jeszcze nie. Rozmawiając z nimi wiem co im się podoba w szkolnictwie a co nie. Proste, nieprawdaż?

Odpowiedz

Człowiek z miasta

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 10:15

Czy chirurg, odmawiający wykonania operacji która może uratować życie choremu, bo uważa że mu za mało płacą jest w porządku? Czy adwokat odmawiający pomocy niewinnie oskarżonemu przed najważniejszą rozprawą bo nie dostał zapłaty jest w porządku? Dzieci przez wiele lat uczyły się żeby napisać egzamin, który tak naprawdę decyduje o całym ich przyszłym życiu - bo lepsze liceum to szansa na lepsze studia a później ciekawą pracę. Trzeba być ślepym albo głupim, żeby nie widzieć że prowodyrom strajku nie chodzi o lepszą szkołę, nawet nie o pieniądze dla nauczycieli, tylko dowalenie rządowi przed wyborami. Czy w szkole pracuje się źle - nie, mówię to jako mąż nauczycielki, cudów wprawdzie nie ma, ale de facto jest to pół pensji za pracę na pół etatu. Oczywiście nie wszyscy mają tak samo, nauczycielki 1-3 kończą o 12, a nauczyciele przedmiotowi dopełniający etat w dwóch szkołach z dojazdami i okienkami mają zajęty cały dzień. Psiapsiółki pani dyrektor mają lepiej, bo nie muszą przychodzić nawet na radę na koniec roku bo już mają wykupione w tym czasie wczasy, albo mają ustawiony grafik tak, że pracują 4 dni w tygodniu, a jeden mają wolny (zapomnijcie drodzy rodzice że grafik jest ustalany tak, żeby wasze pociechy nie kończyły zbyt późno...) Patologi w szkole jest mnóstwo, a dosypanie pieniędzy spowoduje że nauczyciele obiboki będą nadal tak samo "pracowali" ale za dużo większe pieniądze. Nauczyciele przekroczyli granicę - niech nie pitolą o etosie pracy i szacunku dla nich, bo dali dobitnie dowód w którym miejscu przewodu pokarmowego mają swoich uczniów. I jeszcze jedno - jakiś czas temu przeniosłem dzieci do szkoły prowadzonej przez zakonnice. Z powodu niskiego poziomu osiedlowej podstawówki. Długo się wahałem, bo było wiele za i przeciw. Dzisiaj jestem w 100% pewny, że podjąłem dobrą decyzję. Wiem jak wygląda robienie polityki od podszewki (choć osobiście nigdy nie brałem w niej udziału) podobnie jak wiem jak się robi parówki. Dlatego od jednego i drugiego trzymam się z daleka. Nie zgadzam się na zbijanie kapitału politycznego na moich dzieciach przez grupę cwaniaczków którzy wykorzystują nauczycieli jak pożytecznych idiotów. To jest straj przeciwko dzieciom a nie strajk nauczycieli.

Odpowiedz

POzdro

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 10:05

@Agnieszka

Musisz pisać o synie koleżanki? Lepszych doświadczeń brak? I nie strasz brakiem miejsc w szkołach, bo straszyliscie już wszystkim. Ile to tysięcy nauczycieli miało stracić pracę po likwidacji gimnazjów, oj ilu!

Odpowiedz

Agnieszka

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 09:47

Mnie się wydaje że stres i nerwy to mają rodzice. To niestety udziela się dzieciom. Syn koleżanki będzie pisał egzamin 8klasisty i cieszy się że ma teraz trochę wolnego. Po co komu te egzaminy, nie wystarczy dobre świadectwo?Nerwowo to będzie we wrześniu - dobre świadectwo, dobrze zdany egzamin a w szkole brak miejsc,bo będzie kumulacja roczników.

Odpowiedz

Nauczyciel

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 09:37

@Mama

Jeśli masz odrobinę wiedzy to wiesz, że nie ma dzieci niezdolnych. Są nieodpowiedni dla nich nauczyciele.

Odpowiedz

tato

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 09:09

@Mama

Jeszcze słówko. Skoro sama piszesz "dla lepszej edukacji" rozumiem, że w tej chwili z tą edukacją najlepiej nie jest....szkoda, bo 8 lat rządziła inteligencja! Przy okazji szacunek oczywiście należy się wspaniałym nauczycielom z pasją i wiedzą, którzy "ciągną" szkoły, jednak tych jest poniżej połowy, a opinię i prestiż tego zawodu psują najgłośniej krzyczące miernoty. Pozdrawiam.

Odpowiedz

och

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 08:59

@Jaruzel

Nie trzeba wracać do lat 80tych! Za Tuska strzelano do strajkujących górników i pałowano ludzi na marszach. Krótka pamięć czy wybiórcza?:)

Odpowiedz

tato

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 08:58

@Mama

Droga mamo. Stres związany z edukacją to martwienie się rodzica o to co dziecko wyniesie z danego przedmiotu prowadzonego przez nauczyciela miernotę. Np takiego, który w każdym miesiącu jest 2 tygodnie na zwolnieniu, np takiego, który będąc ostatni rok przed emeryturą wszystko olewa, np takiego który rozwiązując zadania z matematyki na tablicy robi błędy(!), np siedząc z dziećmi przy masie zadań domowych. Szkołę wybierałem kierując się jej mottem: "dzieci najważniejsze", ale na skutek m.in. karty nauczyciela okazała się w przypadku niektórych nauczycieli przechowalnią betonowych, nietykalnych miernot, które dzieki m.in. tzw plecom są nietykalne. Poza tym jednym z nauczycieli w tej szkole jest osoba, która jak sama na zebraniu mówi - nauczycielem stała się przez przypadek - uciekając przed wojskiem (!). Dlatego podziwiaj dalej mamo poziom nauczycieli, a o geny proponuję zadbać samemu, bo jak widać Twój horyzont nie wychodzi poza czubek nosa ,ew. partyjne instrukcje z tvn.

Odpowiedz

Mama

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 08:35

@tato

Co to znaczy - cały stres związany z edukacją dzieci, bo nie bardzo rozumiem? Moje dzieci nigdy nie potrzebowały korepetycji, ani naszej uwagi przy odrabianiu lekcji. Albo wybrałeś złą szkołę, albo źle wychowałeś swoje dzieci, albo są niezdolne, na co faktycznie wpływu nie miałeś, bo to geny. Nie poddawajcie się nauczyciele dla lepszej edukacji Polaków. Niech do tego zawodu idą najlepsi!

Odpowiedz

tato

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 08:13

Brawo i wyrazy szacunku dla nauczycieli nie strajkujących. Rodzice dzieci przy całym stresie związanym z edukacją dzieci i egzaminami są Wam wdzięczni.

Odpowiedz

Jaruzel

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 08:13

@Ehh

Jak rozumiem sugerujesz, że należy wprowadzić stan wojenny? Tak się wówczas skończyła fala strajków. To jakiś sposób, żeby PIS nie przegrał wyborów, a Kaczyński przemawiający w ciemnych okularach, pod przekrzywioną flagą - widok bezcenny. No i Holecka prowadząca Wiadomości w mundurze :))))))))))))))

Odpowiedz

Ehh

Czwartek, 11 kwietnia 2019, 07:22

I tak drogie Dzieci wyglądały strajki za Komuny, ale że Państwo Polskie miało wtedy wielu wrogów, to cały element antypanstwowy i obca agentura wspierała.. strajkujących. Postulaty stawialo się zaporowe(21 MKS),blokowalo przemysł i automatycznie spłaty kredytów, sabotowalo spółki strategiczne...itd.

Odpowiedz