Bartkowskiego i Lloncha z udziału w tym spotkaniu wykluczyły kartki. Z kolei Sadlok wciąż ma problemy ze ścięgnem Achillesa. Ponadto na liście kontuzjowanych już od dłuższego czasu znajdują się: Arkadiusz Głowacki, Vullnet Basha i Ivan Gonzalez.

"To bardzo ważni dla nas zawodnicy, ale ich absencja nie ma wpływu na zmiany w ustawieniu zespołu. Strata ich będzie jednak odczuwalna. Pol to zawodnik, który bardzo dobrze odnalazł się w naszej filozofii, w nowym systemie i dużo wnosi do gry. Z kolei Kuba jest piłkarzem uniwersalnym. Nie będę się rozwodzić nad tym, jakie zmiany w składzie to spowoduje. Przygotowujemy się do meczu bazując na opcjach jakie mamy i tak by w jak najlepszy sposób przeciwstawić się rywalowi" – powiedział trener "Białej Gwiazdy" Joan Carrillo.

Wszystko wskazuje na to, że do podstawowego składu na środek obrony wskoczy Marcin Wasilewski, a na lewą obronę za Bartkowskiego zostanie przesunięty Zoran Arsenic. Inna sprawa, że Chorwat też miał problemy zdrowotne i dopiero w czwartek wznowił treningi.

Wisła niedawno pokonała Legię w Warszawie 2:0. Było to pierwsze zwycięstwo "Białej Gwiazdy" na stadionie przy Łazienkowskiej od ośmiu lat. Z kolei przy Reymonta wiślacy poprzednio pokonali legionistów blisko pięć lat temu - 6 października 2013 roku 1:0.

"Wszystkie te informacje i podsumowania statystyczne wpływają na to, że wszyscy zawodnicy są bardziej zmotywowani. Nie udało się tu wygrać od pięciu lat, więc wiadomo jak do tego podejdziemy. Złe serie są po to, by je kończyć" – twierdzi Hiszpan.

Jego zdaniem wynik poprzedniego spotkania pomiędzy tymi zespołami będzie miał wpływ na niedzielną konfrontację.

"Drugi mecz z z tym samym zespołem jest zazwyczaj trudniejszy, gdyż rywale znają się już lepiej. Ponadto przeciwnik po porażce gra ostrożniej. Legia ma zawodników o wysokich umiejętnościach, to widać po miejscu w tabeli. Zdajemy sobie sprawę z tego, że po odejściu trenera zmienił się tam pomysł na grę. Teraz drużyna ustawiona jest w systemie 4-3-2-1. Weźmiemy to pod uwagę, przy ustalaniu taktyki i składu" – zapewnił Carrillo.

Niedzielny mecz rozpocznie się o godzinie 18. Zapowiada się dobra frekwencja. Do piątku sprzedano około 19 tysięcy wejściówek.

PAP/AD