|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zbigniew Starzec: W nowym muzeum pokażemy, że normalni polscy mieszkańcy pomagali więźniom

- Chcemy pokazać, że polscy mieszkańcy dawali więźniom Auschwitz wsparcie, pomagali im - mówił na antenie Radia Kraków starosta oświęcimski Zbigniew Starzec z Prawa i Sprawiedliwości. Dziś - podczas obchodów rocznicy pierwszego transportu więźniów do niemieckiego obozu KL Auschwitz - podpisana zostanie umowa budowy muzeum poświęconego mieszkańcom okolicznych miejscowości. "Ma ono pokazać heroizm, odwagę tych, którzy mieszkali w pobliżu obozu" - mówił starosta oświęcimski w porannej rozmowie Radia Kraków.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Mędela

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza ze Zbigniewem Starcem, starostą oświęcimskim.

 

Dzisiaj 78. rocznica pierwszego transportu do obozu Auschiwtz. To Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Jak w takim dniu powinniśmy przypominać o polskich ofiarach?

- To ważne święto dla narodu polskiego. Pierwszymi więźniami byli Polacy z Tarnowa. Chcemy o tym przypominać. Dzisiaj 14 czerwca. To dla nas dzień szczególny. Z tej okazji do naszego miasta przyjadą premier Beata Szydło i minister Sellin.

 

Przy okazji tego święta trzeba wspomnieć o nieznanym dokumencie, który wczoraj opublikowała Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci KL Auschwitz-Birkenau. To dokument dotyczący drugiego transportu z 20 czerwca. Jest coś porażającego w tej metodyczności. Rozkład jazdy co do minuty, rozkaz mówiący o powrocie pustego pociągu.

- Niemcy słyną z punktualności. Ordnung muss sein. To porażające. Historia będzie odkrywała nowe fakty. Trzeba o tym pamiętać i przypominać, że były nazistowskie obozy śmierci, nie polskie. Ta narracja będzie prowadzona.

 

Dzisiaj w czasie uroczystości, które będą w Oświęcimiu i w pobliskich Harmężach, ma zostać podpisana umowa budowy nowego Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej. W jaki sposób to miejsce powinno opowiadać tragiczną historię tej ziemi?

- Dzisiaj obchody są nie tylko w Harmężach. Jedna z ważniejszych rzeczy to złożenie wiązanki pod ścianą śmierci i zwiedzanie bloku 11. Dla Oświęcimia jest ważny dzień. Dopinamy umowę z Ministerstwem Kultury ws. nowego muzeum. Dowiemy się więcej na temat mieszkańców, którzy żyli w pobliżu miejsca pamięci. To będzie główna narracja. Chcemy pokazać, że normalni polscy mieszkańcy, którzy żyli blisko drutów, dawali wsparcie, pomagali więźniom, dokarmiali ich. Polska w okresie II wojny światowej była jedynym krajem, których Niemcy karali karą śmierci za pomoc więźniom.

 

Wspominał pan, że ta ekspozycja będzie dotyczyła czasu II wojny światowej, pomocy mieszkańców dla więźniów i działalności oddziału partyzanckiego AK Sosienki. Tylko tego czasu będzie dotyczyła ta ekspozycja?

- Nie chcemy się zamykać na tematykę II wojny. Rozmawialiśmy dużo z ministerstwem. Chcemy pokazać ziemię oświęcimską od powstania księstwa zatorsko-oświęcimskiego. Pomysł powstania muzeum pamięci zrodził się, żeby pokazać heroizm mieszkańców, którzy żyli niedaleko od obozu. Poszerzymy jednak tematykę o historię księstwa zatorsko-oświęcimskiego.

 

Starostwo przekazało na potrzeby tego muzeum budynek Lagerhaus. Pan mówi, że z Ministerstwem Kultury będzie dopinana cała sprawa. Jest gwarancja finansowania tego nowego obiektu?

- Przekazaliśmy budynek wraz z działką dla nowego Muzeum Pamięci Ziemi Oświęcimskiej. Trzeba przypomnieć też okres, kiedy myśmy wystąpili z pismem do wojewody, żeby przekazał ten budynek z działką pod muzeum. Od tego się zaczęło. Od 1999 roku nikt nie miał pomysłu na ten budynek. Ten rząd wymyślił, żeby ten dobrze zachowany budynek przekazać na cele muzealne. Dzisiaj to nastąpi. Jest promesa finansowania. To porozumienie zapewnia finansowanie inwestycji pod nazwą budowa muzeum.

 

To, że muzeum znajdować się będzie w pobliżu byłego niemieckiego obozu Auschwitz sprawi, że łatwiej będzie zachęcić osoby odwiedzające muzeum pamięci, żeby także zobaczyły historię tego miejsca w szerszym świetle? Będą państwo współpracować z Muzeum Auschwitz, żeby wycieczki turystów nie kończyły się tylko na miejscu pamięci?

- To dobre pytanie. Zadawane z obawą przez Międzynarodową Radę Oświęcimską. Ona była pełna obaw, że to muzeum powstaje w kontrze do Muzeum Auschwitz. Nic bardziej mylnego. W ubiegłym roku ponad 2 miliony 100 tysięcy zwiedzających było w miejscu pamięci. My chcemy nawet nie wypełnić luki, ale zapewnić czas oczekiwania propozycją naszą wystawienniczą. Nie ma takiej możliwości, żeby nowe muzeum nie współpracowało z Miejscem Pamięci. W wielu kwestiach tematyka będzie zbieżna.

 

Kiedy pierwsi zwiedzający będą mogli wejść do tego muzeum?

- Temat nowego muzeum jest ważny. Dlatego nasze działania są ostrożne. Jesteśmy na etapie wyłaniania osób, które przygotują koncepcję dla tego budynku. Chcemy potencjalnemu wykonawcy przygotować ją, żeby łatwiej zrozumieć tematykę. Sama koncepcja to do roku czasu. W ciągu 2-2,5 roku po tym okresie można się spodziewać pierwszych zwiedzających.

 

Jeszcze komunikacja. Trwają prace projektowe nad południową obwodnicą miasta. Chodzi o 10-kilometrowy odcinek, który ma połączyć miasto z drogą S1. Jest już decyzja środowiskowa. Kwestie wątpliwości przedstawicieli UNESCO zostały uwzględnione? Oni podnosili kwestię oddziaływania nowej drogi na miejsce pamięci.

- GDDKiA wynajęła firmę zewnętrzną, która przygotowuje dokumenty dla UNESCO. Ulica Legionów i Kolbego to dwie ulice, które od wschodu i zachodu otaczają Miejsce Pamięci. Jeżdżą tam tiry, ciężarówki. Każda inicjatywa drogowa, która oddali ciężki ruch z tych ulic, jest dobrą wiadomością dla Miejsca Pamięci. Nie jestem drogowcem, ale z nimi rozmawiałem. Ta droga będzie miała o wiele mniejszy wpływ na Miejsce Pamięci niż te dwa ciągi komunikacyjne.

 

Jest pan kandydatem PiS na prezydenta Oświęcimia. Kampania nabiera prędkości. Wczoraj do prezydentów Krakowa i Tarnowa trafili małopolscy parlamentarzyści PiS – senator Pęk i poseł Krajewski. Pytali o informacje dotyczące nagród, premii, wykazy umów. Pan – jako starosta- spodziewa się podobnych wizyt parlamentarzystów PO w rewanżu?

- Zapraszam do powiatu oświęcimskiego posłów z PO. U nas wszystko jest kwestią otwartości. Nic nie dajemy pod stołem, nie ma premii. Jest jasno i klarownie. W Oświęcimiu kampania też nabiera rozpędu. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że obecny prezydent zadeklarował start. Czekamy na większą liczbę kandydatów. Na dzisiaj jest kandydat PiS, czyli ja i obecny prezydent z PO, Janusz Chwierut. Jeszcze na koniec chciałbym dodać, że dzisiaj jest wielki dzień. Rozpoczynają się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Polacy grają dopiero we wtorek, ale dzisiaj chciałbym życzyć dużo radości mieszkańcom, żeby nasza reprezentacja grała jak najdłużej.

 

Dla pana planem minimum jest wyjście z grupy?

- Nie jestem minimalistą. Myślę, że powinniśmy powalczyć o miejsce na pudle.

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 2

bytka_albo_ne_bytka

Czwartek, 14 czerwca 2018, 11:33

@oświęcimianka

A o czym miał rozmawiać z samorządowcem? O narodowej strategii rozwoju sztucznej inteligencji Gowina? :)

Odpowiedz

oświęcimianka

Czwartek, 14 czerwca 2018, 09:26

Brawo panie redaktorze - kandydat do samorządu, pytania dotyczące samorządu. Oczywiście gościem programu w przyszłym tygodniu będzie kontrkandydat?

Odpowiedz