|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Krzysztof Mazur: "Chodzi o zapewnienie Mateuszowi Morawieckiemu silniejszej pozycji"

Jadwiga Emilewicz na czele nowego Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii i Andrzej Adamczyk nadal z teką Ministra Infrastruktury - to najważniejsze dla Małopolski decyzje dotyczące kształtu nowego rządu premiera Mateusza Morawieckiego.

Posłuchaj rozmowy

Fot. arch. RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z dr. Krzysztofem Mazurem, politologiem, prezesem Klubu Jagiellońskiego.

 

Rząd bez ministrów Macierewicza, Szyszki, Waszczykowskiego i Radziwiłła. Jak pan odczytuje te zmiany?

- Rewolucja.

 

Rewolucja, czy coś więcej?

- Trudno znaleźć słowo, które oznacza coś więcej. Ta rewolucja idzie w kierunku centrum. Ten rząd będzie miał mniej kontrowersyjnych postaci na pokładzie. Morawiecki i Kaczyński walczą o to, żeby rządzić w kolejnej kadencji, może nawet z większością konstytucyjną.

 

Najczęstsze komentarze przed rekonstrukcją dotyczyły wymiaru międzynarodowego. Pan wskazuje, że chodzi raczej o wymiar krajowy.

- Chodziło o zapewnienie Morawieckiemu silniejszej pozycji. Moim zdaniem on będzie dużo silniejszym premierem niż Beata Szydło. Beata Szydło była zdominowana przez silne osobowości w rządzie. Teraz mamy silnego premiera i dużo nowych twarzy. Morawiecki będzie rządził mocną ręką.

 

Można mówić o zmianie pokoleniowej?

- To kolejny aspekt. Szyszko i Macierewicz należeli do pokolenia opozycyjnego. Teraz mamy wielu 40-latków. Taka zmiana jest w rządzie i w całej polityce. Mamy nowy wachlarz polityków. W PSL jest Kosiniak-Kamysz, jest też Petru, Lubnauer, Kukiz, Zandberg. To nowi politycy. Ostatnio polska polityka przestała być zdominowana przez działaczy solidarnościowych lub postkomunistycznych. Mamy nowe pokolenie, poza samym Kaczyńskim

 

Wracając do ministrów Macierewicza i Szyszki… Co z elektoratem Radia Maryja?

- Duży znak zapytania. Chyba sam Kaczyński nie wie jak ten elektorat zareaguje. Pytanie na ile nowy rząd będzie miał poparcie Radia Maryja. Jak będzie poparcie ojca dyrektora to buntu nie będzie. Jak ojciec Rydzyk uzna, że jest to niezgodne z ustaleniami, może być konflikt.

 

Jak pan spogląda na te zmiany to oczekuje pan sondażowych zysków czy strat?

- Dla centrum wyraźnych zysków. Informacja o nowym premierze pokazała, że PiS zyskał na tym. Zaufanie do Morawieckiego jest wyższe niż wcześniej. To ruch w kierunku drugiej kadencji. Po dwóch latach głębokich zmian i kiepskiej polityki informacyjnej, teraz jest ruch w kierunku centrum, żeby wysokie sondaże utrzymać.

 

Jakie znaczenie w tym ruchu w stronę centrum ma mieć otoczenie prezydenta?

- Tu jest znak zapytania. Jest zmiana w MON. To stanowisko było krytykowane przez prezydenta. To był postulat prezydenta. Zmiana jest. Mówiło się, że politykę zagraniczną ma przejąć Pałac Prezydencki. Krzysztof Szczerski miał przejść do MSZ. Tak się nie stało. Jest profesor Czaputowicz. To awans wewnątrz ministerstwa. Na ile to będzie minister, który będzie konsultował politykę zagraniczną z prezydentem? Tu jest znak zapytania.

 

Mamy też nowe ministerstwa. Inwestycje i rozwój - tym resortem pokieruje minister Kwieciński. Przedsiębiorczość i technologie – Jadwiga Emilewicz. Jaki efekt może przynieść dzielenie ministerstw?

- To jest związane z tym, że jak powstawał rząd w 2015 roku to Mateusz Morawiecki najpierw został ministrem superresortu – ministerstwa rozwoju, gdzie połączył wiele działów administracji. Teraz Morawiecki nie znalazł polityka, który mógłby dalej rządzić tym resortem. Dlatego podzielił ten resort między dwóch byłych wiceministrów. Emilewicz i Kwieciński to byli jego zastępcy. Kwestie związane z grantami europejskimi zostaną przy Kwiecińskim. Rzeczy związane z przedsiębiorczością, ulgami zostaną przy Emilewicz. To odwzorowanie ich dotychczasowych zadań.

 

Można to potraktować jako zapowiedź odchodzenia od polityki resortowej, czy większe resorty lepiej by ją realizowały?

- Kluczowa jest pozycja premiera. Spodziewam się, że ten rząd będzie bardziej rządem premiera. O ile Morawiecki będzie mógł wymusić koordynację na ministrach to będzie odchodzenie od tej polityki. Żeby tak się stało, potrzebna jest reforma KPRM. Nie sądzę, żeby Morawiecki głęboko ją rozpoczął. Jeśli będzie rządził za 2 lata po wyborach, logiczne będzie, że z silną władza premiera powinno być wzmocnienie KPRM, jako zaplecza, tego co wymusza współpracę między resortami.

 

Jeden minister z Krakowa więcej. To Jadwiga Emilewicz. Co to dla pana oznacza?

- Widać, że Małopolska jest silna na prawicy. Jesteśmy jako Małopolska bardziej konserwatywni. Jak rządziła PO to były czasy Wrocławia, Gdańska. Teraz są czasy Krakowa. Mamy prezydenta z Krakowa. To pokazuje, że jako region mamy pewien konserwatywny sznyt. Czy to się przekłada na inwestycje? Jeszcze tego nie czujemy. Jest jednak zapowiedź metra większych inwestycji drogowych. Wtedy rozliczymy naszych ministrów, czy potrafią zadbać o interesy mieszkańców.

 

Jakie jest znaczenie tego nowego resortu – przedsiębiorczości i technologii?

- To będzie nastawienie nie na wydawanie środków europejskich, ale na kreowanie prawa sprzyjającego przedsiębiorcom. Tak sobie wyobrażam ten podział.

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

cwana gapa

Wtorek, 9 stycznia 2018, 16:56

Elektorat radiomaryjny kurczy się w sposób naturalny razem z bezlitosnymi prawami biologii. Kaczyński dobrze o tym wie, zaczyna ich więc olewać, zresztą sam jest niewierzący, do czego jeszcze niedawno się przyznawał. Teraz zaczyna wchodzić w buty Platformy, żeby ją zepchnąć w lewo. Sprytne.

Odpowiedz