|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Józef Lassota: "Władza pokazała jak potraktuje obywateli, którzy nie kochają PiS"

- Wczoraj Władysław Frasyniuk powiedział, że z władzą opresyjną się walczy. To trzeba zatrzymać. Ta formacja szkodzi Polsce i Polakom - mówił na antenie Radia Kraków poseł PO, Józef Lassota. Przypomnijmy, rano w środę policja zatrzymała Władysława Frasyniuka. Opozycjonista z czasów PRL został przesłuchany w warszawskiej prokuraturze w charakterze podejrzanego w związku z ubiegłorocznym incydentem podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PO, Józefem Lassotą.

 

Jutro w Berlinie Mateusz Morawiecki spotka się z kanclerz Angelą Merkel. Z kolei prezydent Andrzej Duda odwiedza Wilno, gdzie ma się spotkać z prezydentami Litwy i Niemiec. Ta dyplomatyczna ofensywa Polski wpłynie na poprawę relacji naszego kraju z UE?

- To dobrze, że się rozmawia, że są kontakty. Reputacja Polski jest tak nadszarpnięta, że dobrze, iż jest ta ofensywa. Nawet jak ona przyniesie efekty to nie będzie konkretów. Na przykład ws. finansów europejskich. To nie jest tak, że można sobie porozmawiać i sprawa jest załatwiona. O tym zdecydują wszystkie państwa, szczególnie te, które wkładają do UE pieniądze. Efekty, mimo tego że to jest złagodzenie konfliktu dyplomatycznego, będą długotrwałe i bolesne dla nas wszystkich.

 

Na początku maja Bruksela ma przedstawić nowy sposób na powiązanie wypłaty funduszy z przestrzeganiem prawa. Informuje o tym Rzeczpospolita. To takie preludium rozmowy z głowami ważnych unijnych rajów, żeby do tych decyzji Komisji się przygotować?

- Na pewno to jeden z celów. Sprawa artykułu siódmego to jedna sprawa. Druga to te konkrety finansowe. Jednak nie tylko. Jest szereg spraw, na których Polsce powinno zależeć. To ochrona środowiska, pracownicy delegowani. Dla tych elementów trzeba mieć sojuszników. Dobre rozmowy nie załatwią tego, że nasze sprawy potrafimy przeprowadzić tak, jak nam zależy.


Rozmowy nie mają bardzo dużego znaczenia w europejskiej dyplomacji? Wydaje się, że poważnie zmienia się stanowisko Timmermansa i Junckera po spotkaniu z nowym szefem dyplomacji, Jackiem Czaputowiczem. Można sobie wyobrazić zmianę tonu? Są głosy, że mogłoby nie dojść do głosowania ws. artykułu siódmego na forum Parlamentu Europejskiego.

- Trzeba powiedzieć tak. Poprzednia postawa premier Szydło i ministra Waszczykowskiego drażniła. Trudno było nawiązać kontakt przedstawicielom państw europejskich. Teraz jest inny sposób rozmowy. Oczywiście jeśli chodzi o artykuł siódmy i sankcje to pewnie tego nie będzie. To dobrze. Jednak oprócz tego będą inne rzeczy, na których my stracimy. Nagle nie ma odmiany. Wszyscy nie powiedzą, że jest bardzo dobrze. Sprawa, na której nam powinno zależeć jest taka, żebyśmy decydowali o różnych sprawach w UE. Szczególnie o tym, na czym nam zależy. Jest głaskanie i dyplomatyczne stosunki. Tego tak się nie da rozwiązać, jeżeli nie zmieni się polityki wewnętrznej ws. przestrzegania prawa. Był wczorajszy kompromitujący incydent z Władysławem Frasyniukiem.

 

Jest sfera dobrego lub gorszego klimatu rozmów, ale jest też sfera faktów. Unia przede wszystkim domagała się cofnięcia reform polskiej praworządności. One są faktem. Zmiany w sądownictwie następują. Unijni komisarze pogodzili się z tym, że te zmiany w Polsce są nieodwracalne?

- Być może tak myślą. Ta sprawa może trwać. Pewno wojny z tego tytułu nie będą wytaczać. Będą bronić tych zasad, które są w UE. Ja nie sądzę, żeby się pogodzili. Zasady i wartości UE zostały naruszone. Czasem w towarzystwie jest ktoś taki, kto w wyjątkowych sytuacjach jest odstawiany na bok. To dyplomacja. Junckerowi i Timmermansowi nie zależy na konflikcie. Oni odpowiadają za dobre prowadzenie tej struktury. Pewnie będzie złagodzenie, ale konsekwencje będą. Nie będą takie wprost, ale będą poważne.

 

Wywołał pan zatrzymanie Władysława Frasyniuka. Było dobre wyjście z tej sytuacji? Policja musiała doprowadzić odmawiającego stawienia się przed prokuratorem Władysława Frasyniuka. Wykonywała polecenia, które z litery prawa wynikają, których wykonania odmówił sam Władysław Frasyniuk.

- Po pierwsze rozumiem Władysława Frasyniuka. Podzielam tę postawę. Jak ktoś nie przestrzega prawa to niech się na prawo nie powołuje. Jest system, są służby, które w Polsce funkcjonują. Jakieś prawo jest, które łamią rządzący, szczególnie minister Ziobro. Od strony prawnej było uzasadnienie. Kompromitacją jest jednak wyprowadzenie w kajdankach. To pokazówka Ziobry. 10 lat temu była tragiczna historia Barbary Blidy. Władysław Frasyniuk jest inną osoba. Nie wolno tolerować bezprawia rządzących.

 

Zastanawiałem się, czy przywołać tweeta Bogusława Sonika. On napisał, że gdyby Barbara Blida miała założone kajdanki to może by żyła do dziś. Może tak wygląda egzekwowanie prawa? Nie zawsze jest to estetyczne, ale konieczne?

- Będziemy mieć coraz częściej takie widoki. To sposób działania tej władzy. Różnie mogło być z Barbarą Blidą. Jednak sam fakt pokazówki pokazuje, że ta władza boi się ludzi. To zastraszanie. To nie jest przestrzeganie prawa, ale zastraszanie.

 

Nie chciał Władysław Frasyniuk do takiego rozstrzygnięcia doprowadzić? Najpierw naruszył nietykalność policjanta. Widać to na nagraniach. Potem dwa razy nie stawił się przed prokuratorem. Jakbym ja to zrobił, też bym został doprowadzony pod przymusem.

- Doprowadzenie w świetle tego prawa jest rzeczą zrozumiałą. Władysław Frasyniuk się z tym liczył. Nie sądził, że to będzie w kajdankach. Dobrze, że władza pokazała jak potraktuje obywateli, którzy nie kochają PiS. Musi być osoba, która to pokaże. Wczoraj Frasyniuk powiedział, że z władzą opresyjną się walczy. To trzeba zatrzymać. Ta formacja szkodzi Polsce i Polakom.

 

Dużo podziałów w Tarnowie wywołała sprawa Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej. Chodzi o to, gdzie powinna znajdować się siedziba tej instytucji. Według ustawy to Warszawa. Marek Sowa i prezydent Tarnowa proponują, żeby to Tarnów był siedzibą, ze względu na swoje silne związki z Węgrami.

- Nie wszystkie instytucje muszą być w Warszawie. Abstrahuję od celowości tego instytutu. Tarnów ma jednak prawo starać się o to. Ma związki z Węgrami handlowe i polityczne od kilkuset lat. Dobrze by było, żeby władza umieściła taką instytucję poza Warszawą. Ten centralizm jest w wielu formach życia publicznego.

 

Z czego wynika to, że większą skłonność do chęci decentralizowania państwa wykazują politycy, którzy akurat są w opozycji? Były dwie kadencje rządu PO-PSL. Była jakaś instytucja, której siedziba została umieszczona poza Warszawą?

- Chociażby w Krakowie. Jest Narodowe Centrum Nauki. To poważna instytucja, która jest w Krakowie. To dobry przykład.

 

Jeden.

- Ale jaki. Dojrzałość polityków powinna na tym polegać. Wszyscy dojrzewamy, uczymy się. Trzeba decentralizować. Obecna władza dąży jednak do centralizacji. Samorząd jest dla nich przeszkodą. On decentralizuje.

10%
90%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 21

pracownik miesiąca

Czwartek, 15 lutego 2018, 20:22

Lewactwo jest, kwik jest, bełkot jest, antypolonizm jest, rozkradanie i ubek jest.Melduję wykonanie zadania.

Odpowiedz

Czwartek, 15 lutego 2018, 11:35

Z bełkotu pana Józka dowiadujemy się, że PiS jest zły, zatem można nie przestrzegać prawa, i że jest on zwolennikiem instytutu węgierskiego w Tarnowie, chociaż jest przeciwnikiem instytutu. Myślę, ze powinien się w czasie wolnym spotkać z panem Klichem i to nie w sprawach polityki.

Odpowiedz

K.P

Czwartek, 15 lutego 2018, 11:20

@skarbówka

Zapomniałeś o zakupie PKSu we Wrocławiu po preferencyjnej cenie. Tylko Kulczyk tak tanio nie kupował.

Odpowiedz

Czwartek, 15 lutego 2018, 11:16

Kto niby "rozkradał" Polskę? Chyba Jojo buty kradł

Odpowiedz

miau

Czwartek, 15 lutego 2018, 11:07

Co do ostatniej kwestii poruszonej w wywiadzie to przypominają się czasy kiedy wszystko musiało być klepnięte w gabinetach w W-wie...Jarosława wogóle uwierają samorządy - on tego nie rozumie, nie potrafi sobie wyobrazić, że ludzie mogą stanowić o sobie. Oj bolą te samorządy bolą. Jak to leciało?: "Czekamy, czekamy .. na sygnał z centrali...centrala nas ocali...itd..."

Odpowiedz

gosc

Czwartek, 15 lutego 2018, 11:04

Uff, uczcie się "prawdziwi" tyle słów i brak obraźliwych zdań na narody, grupy społeczne, brak jadu i chęci kogoś upokorzenia, żeby dobrze się czuć... Musicie nadrobić podstawy, bo nas w kłopoty wpakujecie.

Odpowiedz

skarbówka

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:54

@K.P

Frasyniuk zaczynał od dwóch 10- letnich ciągników siodłowych i przez 20 lat firmę rozwinął. To nie jest żadna tajemnica. Wiadomo dlaczego pisze się o tym skąd miał kasę, to wstęp do zniszczenia jego firmy. Nie udało się mu ust zamknąć, to trzeba napuścić niezależne sądy. O co zakład?

Odpowiedz

Guma

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:51

Czy Pan Lassota musi bywać tak często w audycji?

Odpowiedz

Pana Roja

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:22

@paranoja

Oczywiście jak zwykle lewactwo ma swoją wizję świata. Trenuje boks to poradzi sobie z policjantami. Bo przecież wiadomo że pięść jest szybsza od kulki. Gdyby policjanci potraktowali go jak powinni to po ataku powinien być spałowany i zawleczony na dołek. Lewactwu imponuje to, że ktoś ma w d.. prawo. Teraz są rozczarowani że prawo nie traktuje ich polubownie.

Odpowiedz

K.P

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:18

@paranoja

Legenda solidarności, śmiechu warte. Skąd biedny opozycjonista miał kasę na firmę i dlaczego przy nim tylu ubeków?

Odpowiedz

M

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:15

Takiego bełkotu dawno nie słyszałem. To już demencja.

Odpowiedz

xxx

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:10

Małe brawka dla dziadka Józka, jak zwykle zresztą. Za pracę w pocie czoła na 60+% poparcia dla PiS w kolejnych wyborach - należą się jak psu buda.

Odpowiedz

paranoja

Czwartek, 15 lutego 2018, 10:01

Frasyniuk od lat trenuje boks i gdyby chciał bronić się przed kulsonami, co go ciągnęły po jezdni, to leżeliby pokotem. Filmik z legendą Solidarności skutą kajdankami o 6 rano obiegł cały świat, podobnie jak ten poprzedni, kiedy wleczono go z białą różą. Czy ten rząd nieudaczników zatrudnia jakiegoś wybitnego specjalistę od czarnego pijaru, czy to tylko łańcuch tragicznych przypadków?

Odpowiedz

gosc

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:25

Jeszcze tylko media są antypolskie i cześć sądów;)

Odpowiedz

Pracodawca

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:24

Co sześć minut to dobra częstotliwość.

Odpowiedz

konsekwencja

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:20

"Po pierwsze rozumiem Władysława Frasyniuka. Podzielam tę postawę." Czyli zgadza się pan z lżeniem policji w demokratycznym państwie? To może idźmy dalej. Czy możemy też dopuszczać do fizycznej przemocy wobec posłów? Przecież podziela pan postawę łamania obowiązującego prawa, to co stoi na przeszkodzie, żeby ktoś panu napluł w twarz, albo uderzył? Proszę być konsekwentnym w swoich słowach i czynach. Prawo obowiązuje wszystkich i działa w każdą stronę. To jak to jest panie Lassota - można bić posłów? Podziela pan tę postawę?

Odpowiedz

gdzie jest Szogun?

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:15

Skowyt elit, które widzą, że skończył się czas ich bezkarności - bezcenny.

Odpowiedz

maruder

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:08

Ten Pan jest bardzo chory z nienawiści do obecnego rządu, Przykre ale bezkarne rozkradanie Polski skończyło się bezpowrotnie. Mam także wielkie pretensje do prowadzącego ten program że pozwala bezkarnie opowiadać nieprawdziwe bajki nie prosząc o konkrety. Z ogólników budowana rzeczywistość daleka jest od prawdy.

Odpowiedz

Atanazy

Czwartek, 15 lutego 2018, 09:02

Panie Lasota jest hańbą i cynizmem, że tacy osobnicy jak pan są posłami do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.

Odpowiedz

kkj

Czwartek, 15 lutego 2018, 08:59

Typowy polityk. Tak mówi żeby nic nie powiedzieć a jak już coś powie to bezosobowo lub z konotacja zbiorową.

Odpowiedz