|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Edward Siarka: Nie można się zacietrzewić. To nie pomaga rozwiązać problemów

- Dzisiaj niestety zapewne nie dojdzie do zakończenia protestu nauczycieli. Świadczą o tym dyskusje w internecie oraz wciąż dość gorąca atmosfera wokół tego sporu - mówił Edward Siarka z Prawa i Sprawiedliwości, poranny gość Radia Kraków. "Przez kilka lat płace nauczycieli były zamrożone, ale teraz nie da się tego zrobić skokowo. To musi być proces, który musi potrwać" - mówił poseł Siarka. Dodawał, że nie można też zatrzymać wszystkich projektów inwestycyjnych, by dać pieniądze protestującym

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PiS, Edwardem Siarką.

 

Wicepremier Beata Szydło apelowała wczoraj w mediach społecznościowych. „Proszę o refleksję organizatorów strajku. Uczniowie nie mogą być zakładnikami tego protestu. Podpiszmy porozumienie! Zakończcie strajk, rozmawiajmy” - napisała. W piątym dniu protestu spodziewa się pan jakiegokolwiek przełomu?

- Jeżeli czyta się komentarze, opinie i wypowiedzi, można dojść do wniosku, że niestety dzisiaj pewnie nie dojdzie do zakończenia protestu. Od początku podkreślamy, że w ostatnim czasie nauczyciele mają jedną z najwyższych podwyżek w ostatnich latach. Ta propozycja nie zaspokaja wszystkich oczekiwań nauczycieli i tego jak powinni być wynagradzani. Co do tego jest zgoda. Mam nadzieję, że będzie refleksja, która spowoduje, że tak popatrzy też strona związkowa na propozycje, które padły. Jest niemożliwe, żeby inne propozycje się pojawiły.

 

Dwa pierwsze dni egzaminu gimnazjalistów przebiegły właściwie bez zakłóceń. Myśli pan, że ostatni dzień gimnazjalnych zmagań i egzamin ósmoklasisty w przyszłym tygodniu będzie równie spokojny?

- Z tego co wiem i na ile się orientuję – byłem nauczycielem i dyrektorem - wygląda na to, że te egzaminy bezpiecznie się odbędą. Czy jednak to powinno się odbywać w takiej atmosferze? Uczniowie oczekują od nauczycieli, żeby byli z nimi przy egzaminach. To dodatkowy stres, wyzwania życiowe dla młodych ludzi. Na żywym organizmie uczą się historii. Kiedyś, jak dopuszczano w kodeksie pracy spory zbiorowe, nikt nie myślał, że taki spór może być toczony w okresie egzaminów. Tak się stało, że jest to radykalne działanie, które coraz bardziej dzieli środowisko i rodziców.

 

Wspomniał pan swoje doświadczenie pracy jako nauczyciela i dyrektora szkoły. Był pan też samorządowcem. Jak pan ocenia dyskusję ws. płacenia nauczycielom za protest? Z punktu widzenia prawnego urzędnicy RIO stawiają sprawę jasno. Samorządowcy się wahają. W międzyczasie związkowcy mówią, że będzie trzeba stworzyć fundusz wsparcia finansowego dla nauczycieli.

- Niech samorządowcy nie mówią, że się wahają. Sprawa jest jasna. Za okres strajku nie należy się wynagrodzenie. Tak jest. Efektem takich nieroztropnych działań w niektórych przypadkach będą dyscypliny finansowe. RIO będzie szczególnie kontrolowała jak samorządy wydatkują pieniądze publiczne. Niektórzy chcą obchodzić przepisy, ale one są jasne. Liczy się to do stażu pracy, ubezpieczenia, ale za okres strajku nie należy się wynagrodzenie. Samorządowcy są w trudnej sytuacji z innej strony, o której często się mówi, ale nie wybrzmiewa to. Trzeba zdawać sobie sprawę, że samorządowcy dopłacają duże kwoty do oświaty. To bardzo duże pieniądze. Proste działania, czyli podnoszenie płacy nauczycieli, powodują, że rosną koszty zadań własnych. Mówimy o żłobkach czy przedszkolach. Całościowo trzeba się systemowi wynagradzania przyglądnąć. Gminy są na granicy wytrzymałości finansowej.

 

Pan się zgadza z opinią politologa profesora Antoniego Dudka, który mówi w Dzienniku Polskim, że rząd chce przeczekać strajk nauczycieli na tej samej zasadzie jak przeczekał protest niepełnosprawnych w Sejmie. Na pewno motywacja nauczycieli może się zmieniać w miarę upływu czasu, gdy będą mieli świadomość, że może im brakować środków do życia.

- Oczywiście są różne opinie i komentarze. Rząd nie zachowuje się jakby chciał przeczekać strajk. Jest propozycja, która nie zadowala całości środowiska. Widzieliśmy jak było przy porozumieniu. Podwyżki nie są satysfakcjonujące. Ludzie chcą więcej. Przez lata nie było waloryzacji. Problem jest w całej sferze budżetowej. Nauczyciele to jeden element. Jest wielu pracowników, którzy nie otrzymali żadnej waloryzacji, która musi być zrobiona. Te propozycje podwyżek zaproponowane przez rząd są w cyklu. Nie da się tego zrobić w sposób skokowy dla jednej grupy. Musimy postawić kropkę nad i. Zgadzamy się, że nauczyciele muszą lepiej zarabiać, ale muszą się dokonać jakieś zmiany systemowe, które nie doprowadzą do ruiny budżetów gmin.

 

Z tych powodów, o których pan mówi, że obawia się pan, że inne grupy zawodowe domagałyby się podwyżek, rząd nie może się zgodzić na postulaty 30% podwyżki dla nauczycieli?

- W perspektywie mamy kolejne podwyżki dla nauczycieli. To musi być rozłożone w czasie. Przez kilka lat to było zamrożone. Teraz podnosimy to etapowo, nie skokowo. Jakbyśmy dokonali takiej operacji, zapłaci za to całe społeczeństwo. Takie są realia.


Cały czas dyskusja się toczy o tym, gdzie znaleźć dodatkowe pieniądze. Co pan sądzi o pomyśle Roberta Biedronia z Wiosny? On mówi, że zamiast finansować duże projekty infrastrukturalne, jak przekop Mierzei Wiślanej czy budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, przeznaczmy te pieniądze dla nauczycieli.

- Jeśli mówimy o tych projektach to i tak w tym roku dużych środków na te projekty nie wydajemy. Nie myślmy o budżecie tak, że trzeba zatrzymać wszystkie inwestycje, nic nie robić, bo trzeba zrealizować wysokie wypłaty. Czasem w komentarzach i opiniach jest myślenie, żeby popełnić zbiorowe samobójstwo. To szaleństwo.


Okrągły stół ws. edukacji po Wielkanocy zaproponował premier Morawiecki. Daje pan szansę tej inicjatywie, czy obawia się pan, że protest może się przeciągnąć do matur i w części szkół – tak jak w roku 1993 – uczniowie nie będą mogli zdać egzaminu dojrzałości?

- To czarny scenariusz. Różne są możliwe. Formuła okrągłego stołu jest propozycją, żeby rozmawiać, żeby społeczeństwo też poznało szerszy kontekst. Trzeba znaleźć rozwiązanie. Wiem, że ZNP z całej tej operacji też chce wyjść honorowo. Skorzystajmy z tej formuły. Siądziemy do rozmów i wypracujemy kompromis, z którego działacze związkowi też wyjdą z twarzą. To dla nich szansa.

 

Pana zdaniem to co się dzieje z protestem, może wpłynąć na wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego? Dziennik Polski publikuje sondaże. Wynika z nich, że w Małopolsce PiS może być pewne zwycięstwa. Pytanie jest o poziom tego zwycięstwa. Według sondażu 47% głosów może otrzymać PiS, Koalicja Europejska – 32%. To by oznaczało 4 mandaty dla PiS.

- Oczywiście te badania są ważne i satysfakcjonujące. Najważniejsze jest robienie swojego. Wykonujmy nasze zadania jako politycy. Z dnia na dzień i z roku na rok wprowadzajmy w Polsce zmiany w sposób spokojny. Musimy mieć odczucie, że jest postęp w rozwoju państwa. Sondaże pokazują, że ludzie dobrze oceniają zmiany. Czasem dochodzi do takich zacięć jak ten strajk. Jest grupa która czuje się niedoceniona, ale pozwólmy rozwiązać ten problem, żeby wykonać dalszy krok. Potem będziemy obserwowali rozwój, który da też podwyżkę nauczycielom. Takie myślenie powinno być też w tej grupie, którą zaliczamy do elity państwa. Mówię o nauczycielach. O takie spojrzenie apeluję także do dyrektorów szkół. Nie można się zacietrzewić. To nie pomaga rozwiązać problemów. Dochodzimy do ściany.

62%
38%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 20

ludzki pan

Piątek, 12 kwietnia 2019, 16:35

A ze wspólnoty narodowej nie chce wykluczać, jak jego partyjny kolega?

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 14:44

Ogólnie to siara.

Odpowiedz

Feliks D.

Piątek, 12 kwietnia 2019, 13:45

@gospodarz

Zlikwidować wszystkie szkoły. Zostawić szkółki niedzielne przy parafiach; uczyć wyłącznie wychowania patriotycznego i religii, bo nie matura lecz chęć szczera, zrobi z Ciebie oficera. A kto nie idzie z nami jest, przeciwko nam.

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 13:37

Panie Siarka, wszystko zaczyna się od wychowania. Widzi Pan jakby Jarosław dostał porządne manto za to że ten pokój hotelowy zdemolował, to by rozumiał ciąg przyczynowo skutkowy i wiedział by też że gdy narozrabia to czeka na niego kara, a nie manipulował że on jest ok. Jakby to mu mamusia wpoiła, to nie było by tego całego absurdu.

Odpowiedz

gospodarz

Piątek, 12 kwietnia 2019, 12:56

@gosc

Patrząc na twoje komentarze odnoszę wrażenie, że ty nie żartujesz - że ciebie rzeczywiście uczył leśnik i kucharka.

Odpowiedz

zdziwiony

Piątek, 12 kwietnia 2019, 12:41

Panie ja jako dyrektor firmy wzorem pana partyjnego kolegi poszedłem do załogi, powiedziałem załodze która domagała się podwyżki, że ja jako dyrektor zawsze pracowałem dla idei i dalej dla idei pracuje. Jeden z pracowników zapytał ile zarabiam, odpowiedziałem że 20 000 zł netto, zaczęli gwizdać i buczeć :/ Wie Pan może dlaczego, bo nie rozumiem ?

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 12:33

A niech tak już zostanie, niech uczą dzieci leśnicy, księżą, kucharki itd Oni będą uczyć wszystko co im wspaniały rząd pis każe, niech ta Polska będzie w końcu lepsza. Jarosław, jarosław i wszyscy Jarosław Jarosław.

Odpowiedz

pointa

Piątek, 12 kwietnia 2019, 12:00

Na początku lat 90. był taki program Manna i Materny w normalnej jeszcze telewizji. Totalnie absurdalne skecze. Dziennikarz podchodzi do gościa, który wypala trawę i pyta dlaczego to robi, skoro nie ma z tego żadnych korzyści, a jeszcze pożar można wzniecić. A gość odpowiada - bo jestem idiotą. I to jest podsumowanie tego, co dzieje się w Polsce.

Odpowiedz

kkj

Piątek, 12 kwietnia 2019, 11:45

@anty pisowiec

Na walkę ze smogiem. To może od razu spalić ją w piecu albo dać na KOD.

Odpowiedz

tyż gość

Piątek, 12 kwietnia 2019, 11:30

Dorzucę pytanie ile za Tuska zdrożało paliwo?

Odpowiedz

Hehe

Piątek, 12 kwietnia 2019, 11:15

Pojadę narracją totalnej głuPOty. gosc to płatny troll na usługach opozycji. Poziom intelektualny Stefana N.

Odpowiedz

gość

Piątek, 12 kwietnia 2019, 11:03

@gosc

Napiszę sobie taki zmanipulowany komentarz, jaki widziałem na buraku. Damy 500 na każde dziecko (nie wspomnę, że to obietnica PO), damy 888 zł emerytom (nie wspomnę, że głosowała za tym PO), damy na PKS do obszarów (nie podam, ze z tych obszarów z z których nie da się wyjechać nie mając samochodu), nie damy nauczycielom podwyżki chociaż są biedni (nie napiszę że zarabiają po 5 tysięcy, a chcą jeszcze po tysiącu) Podam, że mieszkanie w Krk zdrożało o 1000 zł (zapomnę o tym, że za PO zdrożało o 3 tys) dorzucę do tego wyssane z palca 30 % droższą żywność. Proszę - jaki zgrabny mi wyszedł komentarz.

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 11:01

@anty popisowiec

Mierzeja to jest tak potrzebna, jak lotnisko w Radomiu, a CPK mogli by zrobić w Modlinie z punktu czysto ekonomicznego, było by taniej, ale to PO zbudowało więc nie za bardzo i i dalej było by do np Egiptu czy na południe, to są argumenty ;) Jakby te 1,5 mld zł przeznaczyć na np 2 zaporę na Wiśle, to by ta inwestycja już od samego początku pracowała na nasz dobrobyt a tak to znów z podatków będzie trzeba dokładać, taka to inwestycja, lepiej na lokatę wpłacić.

Odpowiedz

anty popisowiec

Piątek, 12 kwietnia 2019, 10:41

@anty pisowiec

Po co nam przekop mierzei jak Rosjanie mają? Po co nam port lotniczy, jak jest w Berlinie. Po co totalniakom Polska, jak jej nienawidzą?

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 10:35

Ha ha ha Rząd: Damy 500+ na każde dziecko, damy 1100 + dla emerytów, damy 0 pit dla młodych, damy na PKS żeby pani Frania mogła pojechać pustym autobusem do miasta do Biedronki, damy... Nauczyciele: Zaraz, zaraz ale my przecież zarabiamy bardzo mało, nasze dzieci już nie obejmuje 500+, samo mieszkanie w Krakowie od rządów PiS zdrożało z 6100 zł/m2 do 7100 zł/m2., prąd tylko w zeszłym roku podskoczył o 30%, żywność o 30% ... Domagamy się zwiększenia płcy !!! Rząd: Ale za rządów PO nie dostaliście żadnych podwyżek, przecież musimy pilnować budżetu .... JA; Rzad jest tak czasem absurdalny, że aż nie do uwierzenia!!!

Odpowiedz

gosc

Piątek, 12 kwietnia 2019, 10:25

To niesprawiedliwe że polski podatnik finansuje wykształcenie studentów zagranicznych, a nauczyciele zarabiają 2000 zł na rękę. Niech zagraniczni studenci płacą za studia.

Odpowiedz

anty pisowiec

Piątek, 12 kwietnia 2019, 10:20

Przekop mierzei jest nie potrzebny w sensie czysto ekonomicznym. Centralny Port Lotniczy to fanaberia polityków, bo wystarczyło by powiększyć lotnisko w Modlinie i Modlin połączyć z Warszawa. A pieniądze z CPK i Przekopu mierzei przeznaczyć na np walkę ze smogiem, wtedy byłby skok jakości życia.

Odpowiedz

anty pisowiec

Piątek, 12 kwietnia 2019, 10:08

W zaparcie :/ Konsekwencje mówienia że mamy 40 mld zł do wydania skutkuje tym czym skutkuje. Ale posłowi Kaczyńskiemu podobno matka tego nie wpoiła, bo jak zdemolowali pokój hotelowy to mamusia przytuliła i powiedziała, że nic się nie stało. Jakby ojciec dał mu lanie, to tych absurdalnych kłótni w Polsce od 3 lat by nie było, rozumiecie, jakby rozumiał że to co się robi i mówi niesie za sobą konsekwencje.

Odpowiedz

zBroniarz

Piątek, 12 kwietnia 2019, 09:42

Nauczyciele już dawno by się z rządem dogadali, bo to jest klasa społeczeństwa kulturalna i merytoryczna. Problem stanowią związkowcy, którzy podjudzani przez opozycję idą na zwarcie i wywołują chaos.

Odpowiedz

Sulphur

Piątek, 12 kwietnia 2019, 09:22

Nauczyciele niczego nie dostaną, to dla PISu żaden elektorat. Ich target to nieroby i nieudaczniki, których zawsze znajdzie się wystarczająco dużo. Zamiast przeznaczyć pieniądze na podwyżki dla nauczycieli, dorzucą o wiele mniej do fabryki trolli. Czysty zysk.

Odpowiedz