|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: "Trump może iść na ustępstwa, kosztem bezpieczeństwa Europy"

- Donald Trump jest politykiem nieprzewidywalnym. Jako biznesmen traktuje politykę międzynarodową jako pewien rodzaj spółki czy inwestowania - tak Bogusław Sonik z PO komentował w Radiu Kraków zapowiedź spotkania amerykańskiego prezydenta z Władimirem Putinem. Do rozmowy ma dojść po szczycie NATO, który dziś rozpoczyna się w Brukseli. "To jest pewne niebezpieczeństwo, że Trump może pójść na pewne ustępstwa względem bezpieczeństwa europejskiego, ulegając urokowi rosyjskiego przywódcy" - dodawał poranny gość.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Dzisiaj i jutro szczyt NATO w Brukseli. To będzie szczyt pod znakiem awantury Donalda Trumpa z europejskimi partnerami?

- Na pewno ten wątek musi być brany pod uwagę. Dyskredytacja UE i NATO przez Donalda Trumpa budzi niepokój. Na pewno państwa europejskie powinny to brać pod uwagę i wzmacniać ideę Sojuszu.

 

Fatalne są stosunki Waszyngtonu z Berlinem. Wyobraża pan sobie taką sytuację, że Amerykanie mogliby wycofać swoje bazy z Niemiec? Żołnierze mogliby wrócić do USA, czy byłby brany wariant, żeby oni zostali w Polsce?

- I tak została tam zredukowana liczba żołnierzy amerykańskich. Nie sądzę, żeby było wycofanie. To nacisk, żeby Berlin zaczął więcej pieniędzy przeznaczać na siły zbrojne. To jest słuszna idea.

 

My z tego powodu możemy być na szczycie spokojni.

- Polska jest przez Trumpa podawana jako wzór. Dobrze by było, żeby nasza armia się modernizowała systematycznie i sensownie.

 

To, że Donald Trump po szczycie NATO spotyka się z Władimirem Putinem, jak należy odczytywać?

- To na pewno jest niebezpieczeństwo. Trump jest nieprzewidywalny. Jako biznesmen, traktuje politykę międzynarodową jako spółkę, inwestycję. To niebezpieczeństwo. On może iść na ustępstwa, kosztem bezpieczeństwa Europy.

 

Dzisiaj 75. rocznica Krwawej niedzieli na Wołyniu. Wczoraj posłanka Kukiz’15 Elżbieta Zielińska mówiła w Radiu Kraków, że Ukraina nigdy nie przeprosiła, trzeba stanąć w prawdzie. To jest warunek konieczny, żeby stosunki polsko-ukraińskie się poprawiły?

- Nie oczekuję jakiegoś jednoznacznego i szybkiego gestu. Ten proces powinien trwać. Trzeba się domagać od Ukrainy, żeby stopniowo ich naukowcy i media mówiły o ludobójstwie, które się wydarzyło. To powinno wejść do edukacji. To dowód na dojrzałość społeczeństwa. Były różne gesty ze strony przywódców ukraińskich. To nie zastąpi systematycznej pracy naukowców, edukacji, wymiany młodzieży, która musi się zapoznać z tym, do czego prowadzi fanatyzm.

 

Nawet jeśli ta praca byłaby należycie przez stronę ukraińską prowadzona, ona zrównoważy negatywną ocenę Polski, że wielu Ukraińców wciąż upamiętnia banderowców?

- To oczywiste. Bandera i te środowiska upamiętniające go, odnoszą się do ich walki z Sowietami. Oni pomijają kwestię morderstw dokonywanych na Polakach. My tego nie akceptujemy. Te środowiska nie powinny zdobywać popularności i władzy na Ukrainie. Mówimy, że w Polsce są 2 miliony Ukraińców. To młodzi ludzie, których widzimy w pracy i na uczelniach. Polska powinna wyjść z programem edukacyjnym i informacyjnym, żeby integrować ich z nami, żeby zrozumieli na czym polega nasza wrażliwość na to, co się wydarzyło na Wołyniu.

 

Ministerstwo Zdrowia chwali się porozumieniem ze związkiem zawodowym pielęgniarek i położnych ws. podwyżek dla tej grupy. Na horyzoncie są kolejne protesty. Strajk generalny zapowiada OPZZ, o proteście mówią medycy, protestują policjanci. Jesień upłynie pod znakiem domagania się przez budżetówkę podniesienia pensji, które od lat są zamrożone?

- Myślę, że tak. Rząd powinien dokonać analizy wszystkich wydatków socjalnych. On ma szeroki gest. Rząd się musi skupić na sferze budżetowej. Ona dotyka obywateli. My jesteśmy petentami w tych administracjach, szpitalach. Tam powinni być ludzie godnie opłaceni.

 

Co to znaczy analiza wydatków socjalnych? Wyobraża pan sobie korektę programu 500+?

- Trzeba powiedzieć jak szeroką gamę wydatki socjalne zajmują w budżecie państwa. Gdy rośnie PKB i stajemy się coraz bardziej zamożni - policjanci, pielęgniarki powinny być godnie opłacani.

 

W 2009 lub 2010 roku Donald Tusk zamroził płace w budżetówce z powodu kryzysu finansowego. Powinno być ponadpartyjne porozumienie ws. wieloletniego planu dochodzenia do godziwych wynagrodzeń dla budżetówki?

- To trudne. Obywatele uważają, że jest za dużo urzędników, oni mają za duże płace. To trudne do przeprowadzenia. Musi być jednak analiza zatrudnienia w sferze budżetowej i pokazanie, gdzie są możliwe redukcje, gdzie konieczne są podwyżki. Wiemy, że sprawa pielęgniarek wraca co kilka lat. To środowisko dochodzi do emerytury. Młodych jest coraz mniej. Czeka nas dramat, jeśli tego nie rozwiążemy.

 

Jest pan wiceprzewodniczącym sejmowej komisji ochrony środowiska. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął ustawą zmianę przepisów dotyczących norm jakościowych dla węgla i zakaz używania przez odbiorców indywidualnych odpadów węglowych. Zdążą te rozporządzenia wykonawcze powstać przed początkiem sezonu grzewczego?

- Długo ciągnęła się kwestia tej ustawy. Ona prawie 3 lata była procedowana. Wszystko jest przemyślane. Czekam na rozporządzenie dotyczące kontroli, sprzedawania odpadów węglowych. Kierunek jest dobry. Czekamy na rozporządzenie, żeby ocenić skuteczność tej legislacji.

 

Ta sprawa budzi wielkie emocje. Popatrzmy na wyniki budżetu obywatelskiego Krakowa. Najwięcej głosów otrzymał projekt, który zakłada ustawienie w każdej z dzielnic Krakowa pochłaniaczy smogu.

- Drugi projekt to tężnia, trzeci to kąpielisko. To pokazuje, że krakowianie czekają na większy komfort życia. Na to powinna być odpowiedź samorządu. Takie instalacje, pochłaniacze były montowane w kilku miastach Europy. Należy zrobić pilotaż, żeby ocenić skuteczność tego. Nie wydawajmy pieniędzy dla wizerunkowego działania.

 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówi w wywiadzie dla tygodnika Sieci: „nie możemy być jak tłuste koty”. Wcześniej mówi, że nie będzie możliwe łączenie funkcji w samorządzie z pracą w spółkach skarbu państwa. Jak pan ocenia tę deklarację? Według niektórych gazet wywołała ona szok w PiS.

- To słuszna idea. Jak popatrzyliśmy na zatrudnienie radnych wszystkich szczebli w Polsce, budziło to emocje. Widać było, że jest wykorzystywanie funkcji do obejmowania ważnych stanowisk. Wszystkie partie ulegają takim pokusom, szczególnie te u władzy. Skala jednak tego zorganizowanego skoku na kasę przez PiS jest tak duża, że zaszokowała samego prezesa. On tupnął nogą i zasiał panikę wśród członków PiS.

 

Jeśli te informacje połączymy z decyzjami o obniżaniu uposażeń poleskich, senatorskich i włodarzy gmin to jawi nam się wizja pracy ideowców w polityce? Nie będzie łatwo zarobić w polityce na godziwe życie. Jarosław Kaczyński powiedział jednak, że to nie powinno być źródło zarabiania.

- Tak. To taka jakobińska wizja sprawowania funkcji. Oddzielałbym to. Jestem przeciwny obniżkom dla władz samorządowych, posłów i senatorów. To populizm. To kwestia jawna, głosowana przez rady przy samorządach. Spółki skarbu państwa wymykały się takie ocenie. My pokazaliśmy tę skalę i wzbudziło to niechęć i niezadowolenie obywateli.

 

Kiedy będzie wielka koalicja w Krakowie – otoczenia Jacka Majchrowskiego, PO, Nowoczesnej i innych partii? Sondaże wskazują, że taka wspólna lista może dać wygraną w I turze i większość w Radzie Miasta. Porozumienia tymczasem nie ma.

- Tak. Nie jeden raz mówiłem, że jest taka potrzeba czasu, żeby się zjednoczyć, żeby wygrać wybory w Krakowie. Terminu wyborów nie ma. Poczekajmy. Negocjacje są trudne. Jest kilka podmiotów, które chcą być na jednej liście. Ambicje ludzkie odgrywają tu rolę. Na przyszłość nie róbmy kartki wyborczej pionowo, ale poziomo. Lista nazwisk w poziomie i nie będzie kwestii jedynek, dwójek.

35%
65%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 11

no nie

Sobota, 14 lipca 2018, 01:48

Poseł Sonik w piątek, świątek i niedziele ... Ma się te chody w Radiu Kraków no nie ?!

Odpowiedz

Czwartek, 12 lipca 2018, 12:49

@Peowiec

POważnie? Przecież przed chwilą sam kogoś odesłałeś do książek.

Odpowiedz

Peowiec

Czwartek, 12 lipca 2018, 12:35

@znut

Rozumiem że ten błąd to jedyna rzecz którą masz do zarzucenia? Dziekuje więc za poparcie, jeden niewłaściwy ruch palca na klawiaturze każdemu może się zdarzyć.

Odpowiedz

znut

Środa, 11 lipca 2018, 16:09

Popraw polszczyznę, bo przykro to czytać. A może pora wziąć korepetycje, jeśli sobie nie radzisz.

Odpowiedz

gosc

Środa, 11 lipca 2018, 12:08

O manipulacji perfidnej w wypowiedzi, nie to co dobra zmiana.

Odpowiedz

Peowiec

Środa, 11 lipca 2018, 11:17

Dotąd Sonik kłamał jak znut, ale przynajmniej zachowywał pewien poziom. Teraz obniżył do poziomu GW lub TP - " On tupnął nogą" tak piszą w tych gadzinówkach.

Odpowiedz

Bambo

Środa, 11 lipca 2018, 09:59

Prawdziwą twarz PISu pokazuje dzisiejsza informacja o minister edukacji, która prawie wszystkich w Ministerstwie zatrudnia na śmieciówkach i pobiera kilometrówki, chociaż porusza się wyłącznie służbową limuzyną. Oczywiście dyżurny zaraz napisze - a Platforma... czerpiąc pełną garścią z PRL-u, kiedy to na każdą próbę krytyki czegokolwiek odpowiadano - a w Ameryce biją Murzynów.

Odpowiedz

Neon

Środa, 11 lipca 2018, 09:58

Działaczu Sonik, przejedź się pan rowerze, może wpadną do głowy jakieś nowe myśli.

Odpowiedz

bez komentarza

Środa, 11 lipca 2018, 09:40

Byliście towarzyszu u władzy. Było działać, tworzyć, zmieniać. Pokazać ciemnemu ludowi, że PO jest cacy. Co robiliście każdy widzi i na szczęście obawiam się, że szybko drugiej szansy nie dostaniecie. Więcej takich działaczy.

Odpowiedz

wszystko źle

Środa, 11 lipca 2018, 09:18

Na tym właśnie polega hipokryzja totalnej opozycji. Wbrew faktom, będą dążyć do uzasadnienia swoich chorych teorii. PiS blokuje możliwość kandydowania tym którzy zasiadają w SSP - źle. PiS obniża pensje parlamentarzystom i samorządowcom - źle.

Odpowiedz

Środa, 11 lipca 2018, 09:04

Nie wierze w ani jedno słowo prezesa. Chcą przed wyborami przykryć pazerność partyjnych działaczy, bo okazało się, po co tak naprawdę szli do polityki - po pieniądze, które się "im należały".

Odpowiedz