|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: Jadwiga Emilewicz to tajna broń Jarosława Gowina

- Żartobliwie można powiedzieć, że Jarosław Gowin posuwa swoje pionki coraz dalej - tak gość Radia Kraków, poseł PO Bogusław Sonik komentował inicjatywę wicepremiera. Gowin zaproponował, by kandydatką Zjednoczonej Prawicy w wyborach na prezydenta Krakowa była wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. "Jej czas może nadejść za kilka lat, jeszcze nie w tej kadencji" - mówił poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków. Przyznał, że PO rozpatruje trzy możliwe kandydatury - jego, europoseł Róży Thun oraz senatora Bogdana Klicha.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Co po referendum w Katalonii? Możliwe jest, żeby jego wyniki uznało jakiekolwiek państwo Unii?

- Nie. Nie sądzę. To by się zaczęło sypać. Walonowie i Flamandowie też chcą się rozstać. Korsyka, Brytania... Na pewno będzie to długo trwało. Widać determinację Katalończyków. Historia pokazuje, że takie procesy zwykle kończą się rozstaniem, ale to trwa. Nie widać woli porozumienia. Interwencja była brutalna. To referendum było wcześniej uznane za nielegalne. Może wystarczyło kontynuować ten rodzaj argumentacji. Nie powinno być pacyfikacji.

 

Jakiej odpowiedzi Unii pan się spodziewa? Mamy nielegalne referendum i brutalną interwencję policji.

- Wspólnota już uznaje, że to wewnętrzna sprawa Hiszpanii. Szef Komisji Europejskiej tak powiedział. Zostanie wyrażone ubolewanie z powodu tylu rannych. Jeszcze przed rządami Orbana na Węgrzech dochodziło do brutalnych pacyfikacji manifestantów przez ówczesny socjalistyczny rząd. Wtedy Unia nie zajmowała stanowiska. Na pewno będzie debata w Parlamencie, komisje też zajmą stanowisko.

 

Polski rząd jakoś powinien zająć stanowisko i zareagować?

- Polski rząd jest unitarny. Mamy jednolite państwo. Rząd stoi na straży takiego rozwiązania. Rząd raczej poprze Madryt. Natomiast dzisiaj żyjemy w świecie medialnym. Obrazy pacyfikacji powodują, że trudno sobie wyobrazić, żeby jakikolwiek polityk nie powiedział: „szukajcie rozwiązania na drodze rozmów”. Hiszpania ma tak trudne doświadczenia z Krajem Basków. Tam się udało dojść do porozumienia.

 

Efekt domina jest możliwy? Są ruchy separatystyczne – Walonowie, Flamandowie.

- Te tendencje są wzmacniane przez siły wrogie UE, na przykład Moskwę, której jest na rękę rozdrobnienie krajów UE. Oni by mieli słabszego partnera.

 

W Polsce protestowali przeciwnicy zmian w sądownictwie. Jaki skutek może przynieść zasada „jeden poseł, jeden głos”? Chodzi o dogrywkę przy wyborze sędziów KRS.

- Pomijam trudności z wyborem. Jaki skutek? Skutkiem pozytywnym by było, że nikt nie mógłby powiedzieć, że którykolwiek z sędziów został wybrany przez lobby. Będzie przypadkowość. Będzie jednak zarzut, że parlament wybiera KRS.

 

Ale tak czy inaczej wybiera spośród sędziów.

- Tak. Oczywiście.

 

Wówczas mielibyśmy taki efekt, że liczba „swoich sędziów” byłaby odzwierciedleniem podziału sił w Sejmie. Najwięcej miałby PiS, potem koalicja, Kukiz'15 – jednego sędziego...

- Tak. Są oczywiście takie demokracje jak USA, gdzie prezydent wyznacza sędziów Sądu Najwyższego, Senat ich zatwierdza. Polska jest młodą demokracją. Możemy się obawiać nadmiernej roli parlamentu, nawet jakby te rozwiązania były proporcjonalne do układu sił. Głosowanie na zasadzie jeden poseł, jeden głos nie gwarantuje jednak proporcji.

 

A skarga nadzwyczajna? Spotyka się pan z przypadkami, gdy do biura poselskiego przychodzą osoby pokrzywdzone przez wymiar sprawiedliwości.

- Tu należy zachować otwartość. Istnieje w dzisiejszym systemie skarga kasacyjna, chociaż ma trochę inny charakter. Jest odwołanie do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Nie jest to sztuczny twór. Należy uniknąć możliwości tego, żeby 20 posłów lub senatorów składało skargę. Trzeba to zachować do specjalnych instytucji. Posłowie i senatorowie będą mogli składać? Będzie rodzaj nieprawniczego podejścia do tego. To może spowodować zalew skarg.

 

Teraz Kraków. W pana ocenie co chciał osiągnąć Jarosław Gowin deklarując, że Jadwiga Emilewicz będzie kandydatką na prezydenta Krakowa?

- Można powiedzieć żartobliwie, że Jarosław Gowin posuwa swoje pionki nieco dalej. Jego siostrzeniec jest kandydatem, teraz jego prawa ręka. Poważnie mówiąc Jarosław Gowin od dawna stawia na Jadwigę Emilewicz. Ona miała pierwsze miejsca na liście do Sejmiku. To jego tajna broń na wybory. On chce osiągnąć to, że kiedy kandydatów PiS nie będzie, żeby przekonać do swojej kandydatury całą prawicę.

 

Jarosław Gowin nie gra na rozbicie obozu prawicy?

- Nie. Ja widzę takie przedbiegi wyborcze. To próba sił.

 

Jadwiga Emilewicz to poważna kandydatura? Pan deklaruje, że jak będzie potrzeba to weźmie pan udział w wyborach w Krakowie. Pan zna doskonale Jadwigę Emilewicz.

- To kiedyś była moja koleżanka partyjna. Nabrała doświadczenia, wykazała się w Sejmiku. Współpracowaliśmy też przy zespole antysmogowym. Ona była odpowiedzialna za rozporządzenie dotyczące ograniczenia sprzedaży pieców. Poważnie traktuję. Cieszę się, że ona bierze pod uwagę poważnie aspekt ochrony środowiska. Jej czas może nadejść, ale za kilka lat.

 

Co z PO i kandydaturą?

- PO czeka na ordynację wyborczą, prowadzi wewnętrzne debaty. Trzeba zahamować to, żeby PiS przejął władzę w Krakowie i Małopolsce. Będą potrzebne rozmowy koalicyjne i takie kształtowanie list wyborczych, żeby dawały szansę wspólnej wygranej.

 

Poparcie Jacka Majchrowskiego, jakby wybory miały być rozstrzygane w I turze?

- Poczekajmy do zmian. Każda poważna partia musi brać najpierw pod uwagę swoje szanse. Porozumienia personalnego szukać trzeba w zależności od ordynacji, lub w II turze.

 

Pan podtrzymuje swoją chęć startu w wyborach?

- Tu się nic nie zmieniło. Władze krakowskiej PO uznały, że Róża Thun, Bogdan Klich i ja jesteśmy potencjalnymi kandydatami. To się okaże na przełomie roku.

 

Znamy już prawdopodobną datę wyborów samorządowych. Odbędą się one 4 lub 18 listopada, czyli nie 11 listopada, kiedy ma być referendum konstytucyjne. Lepiej 4 czy 18?

- Generalnie 18. Nikt nie lubi skracania kadencji. To pierwsza rzecz. Druga to zagrożenie dla referendum prezydenta, że nie będzie miało frekwencji. Wybory ją podnoszą. Wielkiego znaczenia nie ma czy 4, czy 18. Byle nie odwoływać wyborów bez podania daty. Tego się obawiamy.

 

Znamy już jedno z pytań z referendum. Czy jesteś za systemem kanclerskim, czy za prezydenckim? Nie podoba się to szefowi PiS, zwłaszcza pytanie o system prezydencki. Jak pan ocenia tę propozycję?

- Ja słyszę od kilku miesięcy, że będzie debata na temat propozycji prezydenta. Są wrzutki. Co normalny obywatel rozumie z tego pytania? System kanclerski kojarzy się z Bismarckiem. System prezydencki? To jest bardziej zrozumiałe. To są jednak hasłowe wrzutki. Nie można tak przygotowywać referendum. Trzeba znać konsekwencje przejęcia władzy przez prezydenta. We Francji tak jest. To marginalizacja funkcji premiera. To istotne kwestie.

 

Czyli jeśli już - to po solidnej debacie?

- Zdecydowanie. Nie po takich hasłach.

15%
85%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 8

I o to chodzi

Niedziela, 15 października 2017, 15:47

PO powinna wystawić kandydaturę panią Różę T. Jej inteligencja gwarantuje wynik poniżej 1 %. Być może jej najbliżsi nieco podniosą ten wynik, ale raczej nieznacznie.

Odpowiedz

żulik lwowski

Wtorek, 3 października 2017, 12:05

@waweldragon

Co konkretnie masz na myśli księżniczko?

Odpowiedz

waweldragon

Wtorek, 3 października 2017, 11:27

@żulik lwowski

idze idze...poziom na prawdę wysoki reprezentujesz...

Odpowiedz

żulik lwowski

Poniedziałek, 2 października 2017, 17:21

Uderz w stół, a N.ożyce się odezwą. Masz kompleks związany z nazwiskiem pani europosłanki?

Odpowiedz

Poniedziałek, 2 października 2017, 17:03

@waweldragon

Chyba że z przyzwyczajenia donosiłaby na Krakusów.

Odpowiedz

waweldragon

Poniedziałek, 2 października 2017, 16:47

a ja jestem pewien, że Pani Róża będzie miała spooore szanse. Inteligencją i aparycją bije wszystkie inne kandydatury..Niestety, łatka platformy może jej zaszkodzić a szkoda...Jestem przekonany, że to byłaby bardzo dobra Prezydent.

Odpowiedz

Poniedziałek, 2 października 2017, 15:19

To pani Róża nie powinna wychodzić za mąż bo wybranek ma niemieckie nazwisko? Naprawdę dajecie popis waszego ogłupienia i tępoty żulu tarnowski

Odpowiedz

żulik lwowski

Poniedziałek, 2 października 2017, 09:14

Jeśli kandydatem PO ma być Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein, Bogdan Klich lub Sonik, top jestem spokojny, że w Krakowie nie będzie rządziła PO.

Odpowiedz