|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Anna Paluch o reformie sądownictwa: "Lepiej rozmawiać, niż tupać nogami w barierki"

- Musimy działać wspólnie, bo wspólnie obiecaliśmy zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Prezydent także obiecywał radykalne zmiany - przekonywała w Radiu Kraków posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Anna Paluch. W środę o prezydenckich projektach ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości Andrzej Duda rozmawiał z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. "Lepiej rozmawiać niż tupać nogami w barierki, jak podczas niedawnych protestów" - mówiła posłanka Paluch w porannej rozmowie Radia Kraków. Rzecznik prezydenta zapowiedział, że prezydenckie projekty ustaw poznamy 25 września.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: RK

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłanką PiS, Anną Paluch.

 

Wczorajsze spotkania prezydenta z przedstawicielami klubów parlamentarnych przybliżają nas do reformy sądownictwa w kształcie, który będzie do zaakceptowania przez większą liczbę sił politycznych niż tylko większość rządowa?

- Każde rozmowy przybliżają do porozumienia. O to chodzi. 80% z górą Polaków oczekuje reformy wymiaru sprawiedliwości, uznając go za krzywdzący ludzi. Konsultacje są zawsze lepsze niż takie ekscesy w parlamencie, które były w lipcu tego roku. Lepiej rozmawiać, niż tupać nogami w barierki.

 

25 września mamy poznać prezydenckie projekty ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. Wczoraj opinie po spotkaniach u prezydenta były różne. Od ostrożnego optymizmu PiS, przez zadowolenie Kukiz'15, po sceptycyzm Nowoczesnej. Ryszard Petru mówił, że potwierdzają się jego obawy, bo rolę ministra sprawiedliwości w nowych ustawach przejmie prezydent, więc te ustawy upolitycznia sądownictwo.

- Ja do wynurzeń pana Petru podchodzę z coraz mniejszą dozą wiarygodności. Jego wypowiedzi raczej nie są przemyślane. Jesteśmy jedną drużyną. Jesteśmy zdeterminowani, prezydent także. Chodzi o zmianę sądownictwa. To dotyka każdego obywatela. Jak się latami czeka na rozstrzygnięcia w sprawach cywilnych i gospodarczych, to nie można mówić, że żyjemy w normalnym kraju. Wspólnie musimy działać. Razem obiecaliśmy Polakom zmianę.

 

Dzisiaj prezydent Andrzej Duda ma się spotkać z prezydentem Niemiec i rozmawiać między innymi o reparacjach wojennych. Ta kwestia przestaje być tylko tematem naszej wewnętrznej debaty? Będą poważne rozmowy między krajami?

- W taki sposób trzeba to prowadzić. Trzeba się uzbroić w ekspertyzy. Polska nie zrzekła się odszkodowań. Nigdzie w ONZ tego dokumentu nie ma. Nie jest on dostępny. Ta sprawa musi zostać jasno poruszona. Polska jak żadne inne państwo zostało zniszczone przez II wojnę. To był proces przemyślanego niszczenia. Między początkiem października 1944 roku i styczniem 1945 roku Niemcy systematycznie burzyli Warszawę. Trudno, żeby za to nie oczekiwać rekompensaty. Te szacunki dotyczą tylko majątku, nie ludzkich spraw. Musimy przestać myśleć o Polsce jako o brzydkiej pannie na wydaniu. Trzeba się zachowywać jak normalny kraj bez kompleksów. Dobrze, że ten temat będzie przedmiotem rozmów między prezydentami.

 

Nie przekonują panią głosy, że polsko-niemieckie pojednanie wypracowywane z wielkim wysiłkiem od pół wieku, jest wyższą wartością od ewentualnych reparacji?

- Pojednanie musi być oparte na prawdzie. Oczywiście, że biskupi w przeddzień rocznicy 1000-lecia państwa polskiego wyciągnęli rękę w tym słynnym liście. Kościół się naraził wtedy na atak komunistów. Wiele uczyniliśmy dla pojednania. Teraz mamy jednak niemiecką propagandę, która oddala ich odpowiedzialność za wywołanie wojny. Trudno, żebyśmy na to patrzyli spokojnie. Polska musi spokojnie i zdecydowanie podnosić swoje interesy. My byliśmy najbardziej zniszczonym krajem przez wojnę. 1/3 terenu na wschodzie, masa ludzi przegnana ze wschodu na zachód, masa utraconego majątku. Trudno się nie odzywać.

 

Odetchnęła pani z ulgą po wczorajszym wystąpieniu szefa Komisji Europejskiej Junckera, który mówił w pojednawczym tonie o przyszłości UE? On nie wymienił Polski z nazwy w kontekście zastrzeżeń. Mówił, że Europa powinna oddychać dwoma płucami. W sumie zdystansował się od pomysłu prezydenta Francji – budowy Unii kilku prędkości.

- To jasne, że budowa Unii kilku prędkości będzie końcem UE. My stoimy na stanowisku, że Unia powinna wrócić do korzeni. Naczelnymi zasadami jednoczenia był swobodny przepływ osób, kapitału. Integracja gospodarcza wszystkim krajom przynosi profity. To była podstawa spokoju w Europie. Unia nie powinna promować lewackich ideologii i ciosać kołków na głowie państwom, które tego nie przyjmują. To pozytywne, że pan Juncker się odwołuje do powiedzenia Jana Pawła II, że Europa powinna oddychać dwoma płucami – wschodnim i zachodnim. My nie powinniśmy mieć kompleksów. Od ponad 1000 lat jesteśmy w Europie. Bez nas nie ma Europy. Polski też nie ma poza Europą. Mam w pamięci wyczyny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości sprzed dwóch dni, kiedy szef składu wyszedł z roli ws. Puszczy Białowieskiej. Zakazano to transmitować, żeby ludzie nie zobaczyli, jak niepogotowana osoba z Komisji Europejskiej korzystała z podpowiedzi wiceprzewodniczącego Trybunału. Trzeba zacząć przebudowę UE, żeby ona znowu jednoczyła wszystkie państwa i służyła rozwojowi gospodarczemu. Ten projekt ma umożliwiać państwom dobre kontakty gospodarcze.

 

Juncker mówił, że zintegrowana Unia dla wszystkich powinna być oparta o euro, które powinno stać się walutą całej wspólnoty. Był gest w stronę Polski. Mówił, że krajom, które chcą walutę przyjąć, ale jeszcze jej nie mają, Unia powinna udzielić pomocy. W obliczu takich słów Polska powinna złożyć deklarację, kiedy i na jakich warunkach możemy przyjąć euro?

- Powinniśmy dokładnie analizować naszą sytuację gospodarczą. We wszystkich krajach, które przyjęły euro, doprowadziło to do podwyżki kosztów utrzymania o około 20-25%. Ja to widzę na Słowacji. Co sobotę Słowacy przyjeżdżają o Nowego Targu, na Sądecczyznę. U nich jest za drogo, więc kupują u nas. To nie może doprowadzić do zapaści. Strefa euro ma poziom rozwoju około 1%. Kraje bez euro mają 3,5-4%. Musimy patrzeć na efekty ekonomiczne i od tego uzależniać decyzje ws. przyjęcia euro.

 

Jeszcze ochrona środowiska. Jest pani wiceszefową sejmowej komisji ochrony środowiska. Jak pani ocenia pomysł, żeby wpływy z opłaty recyklingowej – mówi się, że nawet złotówkę więcej trzeba będzie zapłacić za każdą foliową torbę na zakupach – przeznaczyć na wymianę kotłów węglowych? Gazeta Wyborcza wspomina, że rząd się nad tym zastanawia.

- Wszystkie te kwestie wymagają spokojnej analizy. Chodzi o prawdopodobne przepływy finansowe towarzyszące takiej decyzji.

 

Mówi się, że prawie 1,5 miliarda złotych by było z takiej opłaty recyklingowej.

- Trzeba to zanalizować. Do tej pory była taka zasada, że z funduszu wrakowego szły środki na tę dziedzinę, z której następował przypływ środków. To by było finansowanie skrośne. Ochrona powietrza to ważna rzecz. Czyste powietrze to ważny czynnik jakości życia Polaków. Działania zmierzające do zachowania czystego powietrza trzeba wspierać. To ważne. Trzeba zapewnić dopływ środków, żeby to osiągnąć. W ciągu ostatnich 20 lat doprowadziliśmy w sferze ochrony wód do poprawy. Teraz jest czas na powietrze.

 

Czyli z ostrożnością, ale nie mówi pani temu pomysłowi nie?

- Nie mówię nie. Trzeba analizować skutki dla obrotu opakowaniami o czystości powietrza.

82%
18%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 28

Czwartek, 14 września 2017, 17:01

Po co ci zamki w drzwiach? Boisz się bandytów?

Odpowiedz

Czwartek, 14 września 2017, 16:37

Po wam barierki w ogóle? Boicie się swojego suwerena?

Odpowiedz

kłamstwo za miliony

Czwartek, 14 września 2017, 13:05

Na jednym z billboardów, obok głównego hasła kampanii, umieszczono dodatkową informację: „Sąd w Świdnicy wypuścił na wolność pedofila. Po wyjściu na wolność mężczyzna skrzywdził kolejne dziecko”. Wczoraj świdnicki sąd wydał sprostowanie podpisane przez prezesa Anatola Gulę.

Odpowiedz

hiPOkryzja

Czwartek, 14 września 2017, 12:32

@antybog

Demokracja nie polega na tym, że sfrustrowana, zmanipulowana mniejszość, a właściwie jakiś ochłap mniejszości terroryzuje większość poprzez zakłócanie porządku publicznego. To tak jakby złodziej domagał się usunięcia zamków, żebym nie musiał się chronić przed nim.

Odpowiedz

antybog

Czwartek, 14 września 2017, 12:16

Stawiacie barierki żeby odgrodzić sie od prawdziwego społeczeństwa. Nie na tym polega demokracja i dobrze że poczuliście strach.

Odpowiedz

m

Czwartek, 14 września 2017, 12:15

Ochrona środowiska nie polega na wyżynaniu 100 letnich lasów ani na paleniu węglem. Mentalnie tkwicie jeszcze w XIX wieku zaściankowy ludu

Odpowiedz

Czwartek, 14 września 2017, 12:11

Normalny kraj to będzie jak was odczepią od koryta.

Odpowiedz

zorientowany

Czwartek, 14 września 2017, 11:41

To niesamowite ile potrafi naskrobać od rana jedna osoba :-)))))

Odpowiedz

niezorientowany

Czwartek, 14 września 2017, 11:16

Prawda to, że Prezesem Sądu Okręgowego będzie mógł zostać każdy po wprowadzeniu reformy i decydować o tym ma nie kto inny jak Prokurator Generalny ?

Odpowiedz

zwykły człowiek

Czwartek, 14 września 2017, 10:34

@jędrek

Ależ drogi jędrku, przecież nawet kościół - instytucja notorycznie łamie dekalog, przykazania, nie mówiąc o kościele czyli wiernych, którzy wybierają sobie to co dla nich wygodne. Mamy XXI wiek i przestańmy się wreszcie ekscytować baśniami z dawnych lat.

Odpowiedz

Hahaahahaha

Czwartek, 14 września 2017, 10:27

Zastępujesz wiadome billboardy? Jasne, taniej wyjdzie niż 19 baniek.

Odpowiedz

Czwartek, 14 września 2017, 10:19

@Prawo i niesprawiedliwość

Lepsza dyktatura niż złodziejski nierząd lewaka

Odpowiedz

jędrek

Czwartek, 14 września 2017, 10:19

A wystarczyłoby aby zastosować w wykolejonym prawie świeckim przesiąkniętym lewactwem po prostu Boży dekalog. Jedna interpretacja 10 punktów + 2 rozszerzenia i koniec. Prawo proste, logiczne, krótki ale dobitne, bez możliwości interpretowania na 1000 sposobów aby tylko znaleźć tylną furtkę by łajdactwo nazwać zaradnością, mądrością, a zbydlęcenie potrzebą chwili. Oni wolą każdego roku dopisywać kolejne karty bełkotu prawniczego, który mało kto rozumie, mało kto zna - po to by nadzwyczajna kasta mogła dzięki temu mącić i czynić życie zwykłych ludzi jeszcze cięższym.

Odpowiedz

małpa w czerwonym

Czwartek, 14 września 2017, 10:16

Wytyczne to ty stosujesz, ale inteligentny czytelnik nie nabierze się na przekazy dnia. Nie pomoże ani wykręcanie kota prezesa do góry ogonem, ani atak łyżki, która wreszcie powinna się nauczyć jeść widelcem. Cała prawda jest w pierwszym dzisiejszym komentarzu. I żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne jest czarne.

Odpowiedz

Czwartek, 14 września 2017, 10:04

@Prawo i niesprawiedliwość

Przeciwni reformom są tylko ci, którzy boją się ich skutków. Już nie będzie sędziów na telefon, ale kratki dla kryminalistów. Stąd wytyczne nakazujące fałszywą propagandę mającą na celu ośmieszenie reform.

Odpowiedz

a łyżka na to - niemożliwe

Czwartek, 14 września 2017, 09:59

@poznać głupiego po śmiechu jego

Nie muszę się chwalić, bo ty już to zrobiłeś za mnie, wszak wiesz lepiej ode mnie. Czyli mówisz, ze wpisujesz pierwsze litery i nie patrzysz co z tego wynika: sędzię, sędziego, sęk, czy Sędziszów? :) Faktycznie - poznać głupiego...

Odpowiedz

Prawo i niesprawiedliwość

Czwartek, 14 września 2017, 09:58

@Tomcio

Przecież on dobrze wie o co chodzi, tylko usiłuje Cię nieudolnie ośmieszyć, żeby odwrócić uwagę od meritum sprawy. To co napisałeś jest bowiem niezwykle istotne i pokazuje cały mechanizm. Nikomu nie zależy na żadnej reformie tylko na tym, żeby wsadzić miernych, ale wiernych, którzy dla pieniędzy i stanowiska będą gotowi zamienić państwo demokratyczne w dyktaturę.

Odpowiedz

poznać głupiego po śmiechu jego

Czwartek, 14 września 2017, 09:48

@a łyżka na to - niemożliwe

No z czego głupio rechoczesz? Ma ustawiony automat, który przyspiesza pisanie, bo wystarczy wpisać początek a słowo samo wskakuje. Niestety ma to również złą stronę, bo automat, jeśli nie zauważyłeś, wybierze swoją wersję. Jak korzystasz wyłącznie ze starego peceta w pracy, to się nie zorientowałeś o co chodzi, ale żeby zaraz się tym chwalić?

Odpowiedz

Czwartek, 14 września 2017, 09:47

@mierniczy

99% społeczeństwa nie znając się na lotnictwie wie, że gdy helikopter wisi na drzewie, to coś nie działa dobrze.

Odpowiedz

a łyżka na to - niemożliwe

Czwartek, 14 września 2017, 09:46

@Tomcio

Jaki to tablet lub smartfon, których rzecz jasna nie posiadam, po wpisaniu słowa "sędziego" poprawia na słowo "sędzię"?

Odpowiedz