|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Andrzej Adamczyk: "Od lat czekamy na to, żeby udrożnić przejazd w kierunku Chabówki i Nowego Sącza"

- Ten szlak wpisuje się w bursztynowy szlak kolejowy. Węgrzy i Słowacy też na to liczą - tak o nowej linii kolejowej Podłęże-Piekiełko mówił w Radiu Kraków minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. W poniedziałek zostanie podpisana umowa na projekt pierwszego etapu inwestycji. Jej realizacja - w tym budowa 58 kilometrów nowych torów - ma potrwać około ośmiu lat. Wtedy podróż pociągiem z Krakowa do Nowego Sącza potrwa nieco ponad godzinę, a do Zakopanego - niecałe dwie.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z ministrem infrastruktury, Andrzejem Adamczykiem.

 

Dzisiaj jest ważny moment dla historii infrastruktury w Małopolsce. Będzie podpisana umowa na projekt pierwszego etapu nowej linii kolejowej Podłęże-Piekiełko. Przetarg ogłoszono jesienią 2017 roku. Z uwagi na odwołania, trzeba było na podpisanie umowy czekać ponad rok...

- Tak. Ustawa prawo zamówień publicznych daje prawa biorącym udział w postępowaniu przetargowym. Często oferenci korzystają ze swoich praw. Nie mamy wpływu na to, czy ktoś złoży dowołanie. Tak mówi prawo. Trzymamy się tego. To jest też element wolnej konkurencji i bezstronności w rozstrzyganiu przetargów. Tak jest. W tym okresie nie mieliśmy wpływu na ilość odwołań. Często firmy z tego korzystają. Nie jest to jednak ważne. Najważniejsze jest to, że mamy wydarzenie dla infrastruktury kolejowej. Od kilkudziesięciu lat czekamy na to, żeby udrożnić przejazd w kierunku Chabówki i Nowego Sącza. To szlak ważny dla gospodarki narodowej, całego kraju. Chodzi też o relacje transeuropejskie. On się wpisuje w bursztynowy szlak kolejowy. Podpisałem sam memorandum w tej sprawie. Mamy nadzieję, że to zostanie wpisane w sieć bazową. Wszystko to co robimy, wpisuje się w starania mające na celu stworzenie szansy dla rozwoju gospodarczego i rozwoju kolei. To też budowa nowego szlaku kolejowego. On pozwoli na to, że z Limanowej do Krakowa będzie można przejechać krócej niż w godzinę. Często z obrzeży Krakowa nie da się w takim czasie dojechać do centrum.

 

58 kilometrów nowej linii kolejowej Podłęże-Piekiełko, 75 kilometrów modernizacji linii Chabówka-Nowy Sącz. Mówi się, że 2027 rok to przewidywany termin zakończenia tej inwestycji. Zapytam od razu. Ten harmonogram uwzględnia możliwości odwołań przy kolejnych przetargach?

- Mam nadzieję, że kolejny przetarg na realizację przedsięwzięcia, nie będzie tak przeciągany w czasie. W przypadku projektowania było to niespotykane, ale mamy nadzieję, że oferenci zainteresowani wybudowaniem tego, nie będą wstrzymywali procesu. Co do przebudowy istniejącego szlaku Chabówka-Nowy Sącz, dzisiaj podpisujemy umowę na projekt techniczny nowego toru, w nowym śladzie. Także będzie w ramach tego realizowany projekt techniczny na modernizację szlaku Chabówka-Nowy Sącz. Od tego zaczynamy. Na przełomie 2020/2021 wejdziemy na trasę Chabówka-Nowy Sącz. To możemy zrobić najszybciej. W następnym ruchu będzie budowa nowego szlaku. Jak mówimy o dostępności, odniosę się do przejazdu tramwajem z Mistrzejowic do centrum Krakowa. Ten czas będzie porównywalny z dojazdu z Limanowej do Krakowa. 1,5 godziny do Zakopanego? To interesujące dla turystów.

 

Szacuje się, że koszt całej inwestycji to 7 miliardów złotych. Na ten moment nie ma jednak zapewnionego finansowania na ten najdroższy etap, czyli na budowę nowego szlaku Podłęże-Piekiełko. Kiedy ta pewność finansowania będzie?

- Dzisiaj mamy część kwoty na rozpoczęcie przebudowy szlaku między Chabówką i Nowym Sączem. W kolejnym programie kolejowym będą środki na budowę nowego szlaku kolejowego. To olbrzymia kwota. Ona wymaga zabezpieczenia.

 

W skali kraju, do końca tego roku GDDKiA planuje oddać do użytku blisko 500 kilometrów nowych dróg. W Małopolsce będą to dwa nowe odcinki drogi S7 – Lubień-Naprawa i Skomielna Biała-Rabka. Ten tunel pośrodku ma do końca 2020 roku powstać. To termin wciąż realny?

- Termin realny. Opóźnienia to maksymalnie miesiąc w drążeniu tunelu. Mieścimy się w rezerwie czasowej. Różne okoliczności mogły wpłynąć na ten czas realizacji. Tunel jest drążony. Obudowa tunelu jest też robiona. Po turbulencjach związanych z firmą Astaldi… To potentat światowy przy inwestycjach komunikacyjnych. Oni mają problemy finansowe wygenerowane na kontraktach w Ameryce łacińskiej. To odbija się na kontraktach w Polsce. Mam nadzieję, że jak tam się wszystko ułoży, sprawy nabiorą tempa przy tej inwestycji i postęp będzie większy podczas drążenia tunelu. Tak samo na południowej obwodnicy Warszawy. Mamy problem z firmą Astaldi na linii kolejowej między Lublinem a Warszawą. Tam sobie poradziliśmy. Z kwoty 150 milionów, które firma zalegała podwykonawcom, z gwarancji bankowych firmy wypłaciliśmy już ponad 100 milionów. Dalej wypłacamy podwykonawcom te środki. Ta historia miała miejsce na przełomie września i października. Firma zeszła z tego szlaku na początku października.

 

Mamy niezwykły rekord. 532 tysiące nowych samochodów zarejestrowano w 2018 roku w Polsce. Gdzieś te auta muszą się zmieścić. Zapowiada pan poszerzenie autostrady A4 na Dolnym Śląsku do 3 pasów w każdą stronę. Podobne działania na autostradzie A2. Rozumiem, że czekamy na 3 pasy w każdą stronę na północnej obwodnicy Krakowa i wtedy ten gęsty ruch powinien być płynniejszy?

- Tak. Dzisiaj ilość samochodów na drogach determinuje decyzje co do konkretnych inwestycji. Nie można mówić tylko o nowych szlakach drogowych, ale też o tych, na których wyczerpały się możliwości techniczne przejazdu. To wpływa na bezpieczeństwo. Autostrada A4… Tam zapadła już decyzja o studium do realizacji przygotowań do przebudowy, może budowy w nowym przebiegu odcinka autostrady między Wrocławiem a Krzyżową. Dzisiaj ten istniejący odcinek pamięta czasy przedwojenne. Wiadukty i mosty stwarzają niebezpieczeństwo dla ruchu.

 

Jest po prostu za wąsko?

- Tak. Tam jak dochodzi do zdarzenia, ruch zamiera i tworzą się korki. Tam wybierzemy spośród trzech wariantów: budowa drogi w nowym śladzie, rozbudowa autostrady lub wariant pośredni. W przypadku A2 – wybudowanej na Euro 2012 – nasi poprzednicy nie przewidzieli takiego nateżenia ruchu. Tam jest graniczna możliwość wykorzystania tej autostrady. Tam podjąłem decyzję o przygotowaniu dokumentacji. To pozwoli zrealizować po 3 pasy w każdym kierunku od Pruszkowa w stronę Łodzi. Od Pruszkowa w stronę Warszawy będą 4 pasy w każdym kierunku. Jest rezerwa terenowa. W tym świetle inaczej jawi się nasza decyzja o północnej obwodnicy Krakowa. Mówili nasi poprzednicy, że to taka fanaberia małopolskich polityków, którzy dopominają się czegoś, co sami sobie powinni zrealizować. Dzisiaj wiemy, że południowa obwodnica Krakowa także dochodzi do granicy wytrzymałości. Ta decyzja o północnej obwodnicy odbarczy ten ruch.

 

W ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się o propozycjach dotyczących waloryzacji kontraktów na budowę dróg i szlaków kolejowych. To poważny problem. Wykonawcy mówią, że rosną ceny usług, wynagrodzenia, ale oni mają sztywne kontrakty i mogą popaść w problemy. Ustalenia, że możliwa będzie maksymalnie 5% waloryzacja kontraktów dotyczy tylko nowych umów, czy wchodzi w grę co do też istniejących?

- O tym powiemy w piątek. 3 stycznia przedstawiliśmy branży propozycje nowych kontaktów. Co do kontraktów dzisiaj realizowanych będzie można starać się o rewaloryzację, zwiększenie kwoty. Zabezpieczamy wykonawcom nowe kontrakty. Wrócę do kwestii wyczerpywania możliwości technicznych na drogach. Lotniska też wyczerpują swoje możliwości techniczne. Może same lotniska jeszcze nie, ale infrastruktura wokółlotniskowa. Lotnisko Balice bije rekordy. O milion wzrosła ilość pasażerów. Szacunki mówią o 12 milionach pasażerów. Mam nadzieję, że wokół lotniska będzie nowa inwestycja komunikacyjna, przebudowane będą drogi. Jak podpisywałem program rozwoju lotniska przed miesiącem była mowa, że chcemy rozmawiać o przełożeniu drogi wojewódzkiej w nowym śladzie. To wielki wyzwanie dla Krakowa, prezydenta Majchrowskiego i dla samorządu. To powinny być działania, które muszą wyprzedzać efekty tego, o czym pan powiedział. Jesteśmy w europejskiej czołówce pod względem ilości pojazdów na 1000 mieszkańców. Musimy odpowiadać na wyzwania. Dostęp powinien być obliczalny w czasie.

46%
54%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 11

Czwartek, 10 stycznia 2019, 15:57

Koryto służy, jak widać

Odpowiedz

A4

Środa, 9 stycznia 2019, 14:52

Magister podpisuje się po dokonaniami poprzedników czyli nie wszystko było w ruinie jak przekonywali

Odpowiedz

MLP

Wtorek, 8 stycznia 2019, 15:15

@do mdk

Ja również proponuję nie unosić się. Grzeczniejsza forma wskazana. W temacie inwestycji przygotowanych przez poprzedników (PO) lepiej wrócić do lektury, bo niewiedzą śmierdzi na kilometr - polityką również.

Odpowiedz

Obw.DTdk73

Wtorek, 8 stycznia 2019, 00:00

Szanowni, przypominamy, że zasadna jest również budowa nowej linii/łącznicy pomiędzy Mędrzechowem → Solcem Zdrój → Buskiem Zdrój, która wypełniłaby lukę w sieci kolejowej pozostałej po granicach między zaborem Rosyjskim i Austrowęgierskim. Notabene podczas zaborów rząd rosyjski nie zezwalał na budowę linii kolejowych na zachodnich kresach byłej Kongresówki ze względów strategicznych, jak również ze względów gospodarczych i politycznych, celowo nie chcąc dopuścić do rozwoju gospodarczego polskich dzielnic. Obecnie przy zmienionych warunkach makroekonomicznych, należy przystąpić do rozbudowy sieci linii kolejowych. Wnosimy o przedłużenia linii do Buska-Zdroju dla odcinka Mędrzechów → Solec Zdrój → Busko Zdrój. Ponieważ jest to trasa ekonomicznie uzasadniona, w wariancie najkrótszym, po raz pierwszy poddanym debacie publicznej w 1928 r. Wnioskowana inwestycja umożliwiłaby znaczące skrócenie czasu podróży z centralnej Polski do Tarnowa, Nowego Sącza oraz Krynicy, a także przywróciłaby Tarnowowi (byłemu miastu wojewódzkiemu) funkcję ważnego węzła kolejowego z korzyścią dla rozwoju całego zubożałego północnowschodniego subregionu województwa małopolskiego. Ponadto forsowany projekt umożliwiłby utworzenie kolejnego międzynarodowego szlaku transportowego, który uzupełniłby ofertę korytarza „Bursztynowego” RFC11 (Rail Freight Corridors) łączącego wschodnią i południową granicę naszego kraju. Nowa linia pozwoliłby na przekierowanie składów towarowych z pominięciem obciążonych ruchem pasażerskim linii Krakowskiego Węzła Kolejowego, co poprawiłoby niezawodność transportu szynowego. Dlatego zasadne jest, aby przy współudziale Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w np. ramach Krajowego Programu Kolejowego na lata 2023-2030 lub kolejnej edycji programu „Kolej Plus” zostały podjęte działania przedprojektowe tj. studium wykonalności dla nowej linii kolejowej do Buska oraz modernizacji istniejącej linii nr 115 tzw. „Szczucinki”. Ponieważ kosztowne tzw. "studium-idiotum" raz na zawsze rozstrzygnęłoby, czy projekt budowy linii w wariancie „mędrzechowskim” jest optymalny. Ponadto przeprowadzono by analizy techniczne, w których znalazłyby się szczegółowe rozwiązania techniczne dla nowobudowanej i modernizowanej linii. Oponenci ponownego uruchomienia „Szczucinki", otrzymaliby inferencje ekonomiczno-finansowe, w ramach których przeprowadzono by szereg szczegółowych analiz mających na celu określenie efektywności finansowej i ekonomicznej Projektu. Wreszcie opracowano by modele finansowania i realizacji przedsięwzięcia, na podstawie których mogłaby zostać podjęta decyzja o realizacji inwestycji.

Odpowiedz

loko

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 15:42

ale po co to ruszac chodzi oplaty leca, wszystko ok a wnet sie skonczy i bedzie now przetarg z apare lat spoko

Odpowiedz

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 13:43

Utajnienie umowy między prywatnym przedsiębiorcą, a państwem polskim, do którego, co przypominam, należymy wszyscy, jest nie tylko nielegalne, ale również nieetyczne. Zasłanianie się zapisem o utajnieniu to słaby argument w państwie prawa. Tym bardziej, że szefem firmy podpisującej aneks, jest były minister. Sprawa śmierdzi na kilometr i wstyd, żeby do dzisiaj była nierozwiązana.

Odpowiedz

do mdk

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 11:59

@mdk

Panie Ministrze- niech się Pan tak nie unosi, bo przez ostatnie kilka w każdym wywiadzie jęczałeś Pan, że to skandal z tą umową ze stalexportem, krzyczałeś Pan, że to ujawni i zrobi porządek. W każdym wywiadzie! Co tydzień. Niech sobie Pan teraz nie wyciera twarzy budowami w realizacji, bo w większości realizacje przygotowane były zanim zostałeś Pan Ministrem (i zanim Pan zrobiłeś studia w tym kierunku...swoją drogą to jakieś kuriozum). Jedynym sukcesem to rozpisanie przetargu na POK (choć i tu wykupy gruntu itp nastąpiło dużo wcześniej) oraz DK94. S7 na północ od Krakowa? Nic Pan nie wspomnisz, że to też zostało przygotowane wcześniej - oczywiście, jest tam spory problem ze środkowym odcinkiem ale nie widać żeby go Pan rozwiązał...Trochę pokory zatem proponuję, bo Pański "bursztynowy szlak" (ło matko-niech Pan zaglądnie do literatury najpierw) to na razie będzie tylko w wersji Projektu-pieniążków na realizację jak nie widać tak nie widać a tu koszty będą baaardzo duże.

Odpowiedz

mdk

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 11:36

@wciąż bez odpowiedzi

Dwie części drogi S7 na północ od Krakowa w trakcie realizacji, prace nad trzecią trwają, POK, poszerzenie drogi 94 w kierunku Olkusza, rozpoczęcia prac nad linią kolejową Podłęże - Piekiełko, realna realizacja prac na linii kolejowej z Krakowa Płaszowa do Katowic, oraz kilka obwodnic w Małopolsce. To są realne efekty działań tego ministra. Co do umowy na A4, to sama umowa nie jest tak ważna jak późniejsze aneksy, które m.in. dotyczą możliwości odtajnienia umowy. Państwo musiałoby zapłacić ogromne kwoty za ich udostępnienie, zatem nic z tym nie można zrobić. Jeśli dla kogoś sam aneks jest ważniejszy od tego wszystkiego co napisałem na początku, to nie ma słów. Ja wolę nie znać tego aneksu i mieć POK, czy S7 do Warszawy, które dla poprzedników były niemożliwe do realizacji.

Odpowiedz

rolnik

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 10:12

GDDKiA powinna zagospodarować tereny które posiada, to jest ogromne marnotrawstwo, że tereny te nie nie tworzą PKB, mówię o terenach wzdłuż autostrad, dróg expresowych, rozjazdach itd itd, Te tereny mogły by sfinansować część kosztów utrzymania dróg w PL.

Odpowiedz

bursztynowy szlak

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 09:56

Lepiej nie używać określeń, których znaczenia się nie rozumie.

Odpowiedz

wciąż bez odpowiedzi

Poniedziałek, 7 stycznia 2019, 09:12

Nie wiem czy już pytałem pana ministra "dotrzymujemy słowa" ale co z obiecanym odtajnieniem aneksu w sprawie odcinka A4 KRK-KAT?

Odpowiedz