|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zmiana organizacji świateł na Opolskiej - na gorsze?

"Od ponad 2 tygodni, korek na ulicy Opolskiej rozpoczyna się w okolicach wiaduktu na Azorach (podobnie jak miało to miejsce również wcześniej), ale nie kończy się na ul. Łokietka a dopiero w okolicach placu Imbramowskiego" - pisze słuchacz Radia Kraków Krystian.

Fot. pexels

Chciałbym zwrócić uwagę na zmianę organizacji świateł, która miała ostatnio miejsce na skrzyżowaniu ulicy Opolskiej oraz Mackiewicza, w wyniku której codziennie w godzinach popołudniowego szczytu tworzą się gigantyczne korki (na jezdni od strony południowej w kierunku Nowej Huty). Jeżdżę tą trasą codziennie od ponad 3 lat, zazwyczaj korki tworzyły się do skrzyżowania z ulicą Łokietka, po minięciu którego jazda ulica Opolską w godzinach popołudniowego szczytu zazwyczaj była umiarkowanie płynna. Światła pomiędzy Łokietka a Grażyny były zsynchronizowane, dzięki czemu nie tworzyły się zatory. Aktualnie, od ponad 2 tygodni, korek na ulicy Opolskiej rozpoczyna się w okolicach wiaduktu na Azorach (podobnie jak miało to miejsce również wcześniej), ale nie kończy się na ul. Łokietka a dopiero w okolicach placu Imbramowskiego.

Nie wiem, czy bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy jest zmiana organizacji świateł na Opolskiej, ale zdecydowanie wykluczyłbym nagły wzrost ruchu samochodowego, wszak od 4 dni mamy w Krakowie ferie i na pozostałych ulicach w mieście ruch jest odczuwalnie mniejszy. Pisałem w tej sprawie do ZIKIT, niemniej moje pytanie pozostało bez odpowiedzi. 

Byłbym wdzięczny za interwencję w tej sprawie, codziennie setki kierowców ponoszą konsekwencje bezsensownych zmian wprowadzonych przez ZIKIT. 

Pozdrawiam,
Krystian

 

Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080

0%
100%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 5

Mar

Środa, 28 lutego 2018, 18:54

Potwierdzam. Problem trwa już miesiąc. Nic nie wskazuje, żeby ktoś się zajął problemem, który powstał z dnia na dzień.

Odpowiedz

ttt

Wtorek, 27 lutego 2018, 16:43

@aaaa

Na wszystko receptą może być większy młotek. Problemem jest wyjść z poziomu młotkowego szanowny aktywisto

Odpowiedz

aaaa

Wtorek, 20 lutego 2018, 16:02

Na korki jest prosta recepta - PRZESIĄDŹ SIĘ NA KMK! im więcej krakowian zrezygnuje z bezsensownej jazdy po mieście własnym samochodem tym mniejsze będą korki. Można zauważyć że w Krakowie panuje moda na dojeżdżanie samochodem do pracy, nawet w przypadku gdy ktoś ma bezpośrednie połączenie KMK. O wycieczkach samochodowych po bułki i mleko do pobliskiego dyskontu to już nawet wstyd opowiadać. Można zrozumieć osoby które robią większe zakupy ale tych jest wbrew pozorom mało.

Odpowiedz

jędrek

Poniedziałek, 19 lutego 2018, 12:06

O co kwik? Na Opolskiej w rejonie Mackiewicza i Grażyny światła są skopane od kilku lat - było sobie dobrze przez wcześniejsze kilka lat, jak się im zachciało zmieniać słupy, sterowniki to już "nowoczesność" wymagała przecudowania w programie sterującym i "uzdrowili".... Możesz sobie dzwonić do zikitu, tłumaczyć, że mistrzostwem głupoty jest sytuacja gdy dwa kolejny skrzyżowania NA GŁÓWNYM CIĄGU miasta (a nie jakiejś tam podrzędnej uliczce) mają zasięg optyczny i ignoranci nie potrafią tak zazębić cykli, żeby wzajemnie się nie wykluczały, możesz opisać im problem ze szczegółami (również porozmawiać pół godziny z n-tym działem odpowiedzialnym ponoć za sygnalizację w tym rejonie), wskazać co jest do poprawy, korekty - generalnie rozmowa i korespondencja ze ścianą (jak to w budżetówce) - sprawdzone już kilka razy w praktyce, a potem dziwić się, że wszystko tu idzie jak krew z nosa. Ruszając na jednym skrzyżowaniu cały czas już widzisz sygnalizatory następnego skrzyżowania. Urasta u nich do rangi lotu kosmicznego na Marsa, żeby je tak ustawić (to nie są skrzyżowania odległe o 5km tylko o 400m), żeby wzajemnie się NIE wykluczały (dziś większość skrzyżowań jest dzielona sygnalizatorami, że ruch wschód-zachód już stoi, a przeciwny kierunek zachód-wschód jeszcze puszcza - co ułatwia dopieszczanie cykli w obie strony, żeby napływające paczki aut nie były ucinane na obu kierunkach). Skoro poprzednie skrzyżowanie puszcza np. paczkę 40 aut, niech te 40 aut przejedzie bez kombinacji alpejski kolejne skrzyżowanie, ale gdzie tam, za trudne, przejedzie 35 aut, ostatnie 5 utnie wypasiony "zsynchronizowany" sterownik sygnalizacji, zsynchronizowany ale z okresem pingwinów. I tak wygląda większość krakówka. Tak samo się jeździ Wielicką i ucina. A potem miasto zatrute, bo nie można puścić raz rozdanej kolumny na głównym ciągu miasta by bez cudowania przejechała chociaż 4 kolejne duże skrzyżowania, żeby klekoty dieslowskie mniej sadzy emitowały przy kolejnym ruszaniu ze skrzyżowania, które je zastopowało cyklem z kosmosu. A na Opolskiej mimo, że przejechałeś jadąc od Prądnickiej skrzyżowanie na Mackiewicza (a załapałeś się na to zielone już pod koniec cyklu, gdzie za jakieś 10 sekund zielone się skończy na tym skrzyżowaniu), to żeby załapać się na zielone, na kolejnym skrzyżowaniu przy Grażyny to byś musiał ciąć ze 140km/h. Tak samo co ileś cykli bruździ skrzyżowanie gdzie Dobrego Pasterza ma zjazd na Bora Komorowskiego na wysokości akademików politechniki. Bardzo często zatrzymuje ono kolumnę, która właśnie ruszyła na zielonym ze skrzyżowania pod CH Krokus. W drugą stronę - czyli jadąc od Huty do Śródmieścia też nie lepiej. Ruszając właśnie na zielonym, które przed chwilą wskoczyło na skrzyżowaniu Okulickiego x Wiślicka (jedziemy od Placu Centralnego), za chwilę po 700m zaczyna się szorowanie tarcz hamulcowych, bo właśnie wypasiony cykl mikroskrzyżowania Bora-Komorowskiego z Dobrego Pasterze musi zaburzyć ruch głównej drogi, zatrzymać nadjeżdżającą właśnie kolumnę aut i przywala czerwone jakby nie mógł poczekać (być przesunięty w czasie) jeszcze o np. 30 sekund, aż paczka aut nadjeżdzająca od Huty przeleci bez cyrków to żałosne skrzyżowanie. Takich przykładów są setki w Krakowie. A potem kwik: toniemy w smogu... W tym mieście próbuje się nieudolnie leczyć skutki, a nie szukać przyczyn.

Odpowiedz

ja...

Sobota, 17 lutego 2018, 09:48

prosze jeszcze o interwencje w sprawie skretu z ul.opolskiej w kier.centrum na al.29 listopada gdzie co drugie auto skreca tam z pasa do jazdy na wprost,czy służby moga wykorzystac momitoring do ukarania takich delikfentów.

Odpowiedz