|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

"Hallo, w Krakowie !?", czyli co wolno rowerzystom

Do kontaktu z Państwem zachęcił mnie incydent z rOWERZYSTĄ, (tką) która bezczelnie dzwoniła na pieszych jadąc po chodniku (10 maja ok 9:50).

Fot. Pixabay

Zatrzymałem tę panią i zwróciłem jej uwagę argumentują, że nie wolno w RP jeździć po chodnikach (z wyjątkami opisanymi w Kodeksie), a dzwonienie na pieszych jest wyjątkową bezczelnością. Stanowczo poprosiłem o opuszczenie chodnika.

W odpowiedzi usłyszałem, że zgodnie z przepisami wolno jej jechać po chodniku (ul. Wrocławska 8-8a, chodnik jakieś 90cm, bez ścieżki rowerowej i słoneczna pogoda, studentka), że dzwoniła bo cyt. "ta Pani wyszła ze sklepu i nie rozglądnęła się, czy aby rower nie nadjeżdża"!!!. Na moją odpowiedź, że nie spodziewała się roweru na chodniku usłyszałem, "hallo, w Krakowie !?"

Powiem więcej - rOWERZYSTKA jechała ze słuchawkami w uszach i dźwiękiem puszczonym tak mocno, że na początku nie słyszała mnie. Więc nie słyszała też swojego otoczenia.

Upewniłem się w Komendzie Miejskiej, ze Kraków nie jest wyłączony z przepisów.

Zwracam się tym samym do Państwa o EDUKOWANIE rowerzystów w zakresie podstaw ruchu drogowego.

Sam jeżdżę na rowerze i bardzo chwalę rozwiązanie sprzyjające rowerzystom w Krakowie, ale wobec bezczelności nie będę litościwy.


Słuchacz Tomasz

 

 

Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080

89%
11%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 21

Czwartek, 9 sierpnia 2018, 21:40

@Klelia

Ale po co tyle wykrzykników i pytajników?

Hehe

Środa, 23 maja 2018, 12:11

@Klelia

Tak, Krakowianie nie są TAK butni, jak słoiki, tylko jeszcze bardziej. Zwłaszcza ci Krakowianie z wsi leżących na obrzeżach obszaru administracyjnego Miasta (wcieleni do Miasta siłą, w drodze pozyskiwania nowych terenów inwestycyjnych i podatników) oraz potomkowie klasy robotniczej zwiezionej tu za socjalizmu. Prawdziwych Krakowian, takich z dziada pradziada to tu jest może 5%. Reszta może i się tu urodziła, ale mentalnie, po rodzicach, dalej tkwi w wiosce na ścianie wschodniej.

AN

Wtorek, 15 maja 2018, 19:02

@ja

zatrzymać * zza*

KRAKUS

Wtorek, 15 maja 2018, 08:28

Nie bronię rowerzystów bo wiem jacy są bezmyślni a ustawodawca jeszcze dodaje im praw (zresztą podobnie jak pieszym). I właśnie o pieszych mi chodzi. |całkowita bezmyślność i chamstwo. Spacery po ścieżkach rowerowych uważają za najnormalniejszą rzecz na świecie. Najlepszy przykład bulwary wiślane. Piesi totalnie ignorują, że jest tu ścieżka, w okolicach wawelu są ciągi pieszo-rowerowe. Nie raz widziałem piEszych popychających rowerzystów. LUDZIE TERAZ JESTEM PIESZYM, ZA CHWILĘ MOTOCYKLISTĄ A POPOŁUDNIU KIEROWCĄ SAMOCHODU. SZANUJMY SIĘ!!!

simba

Wtorek, 15 maja 2018, 07:20

Tu nie idzie o jedną głupią rowerzystkę, ten temat jest powszechny. Na chodniku i ulicy największe zagrożenie od kilku lat stanowią właśnie tacy durni rowerzyści, a jest ich coraz więcej. A chodnik to chodnik, chodzi się tam pieszo, tak stoi w przepisach (w centrum nie ma żadnej drogi gdzie byłoby ograniczenie do 70 km/h). Jeżdżę rowerem po centrum i nigdy nie miałem najmniejszego problemu z nikim, poza samymi rowerzystami. Jak się pan boisz jechać po ulicy, no to zsiadaj z roweru, krótka piłka.

simba

Wtorek, 15 maja 2018, 06:58

Jako pieszy i rowerzysta podpisuje się obiema rękami. Jeśli ktoś się boi jechać w centrum Krakowa po ulicy to niech po prostu zsiada z roweru.proste. Przepisy są jasne. Co gorsza, nigdy nie widziałem, by zareagowała policja w sytuacji nielegalnego jeżdżenia po chodniku. Niestety teraz coraz częściej zamiast rowerzystów mamy rowerowych nazistów, i trzeba z tym walczyć.

Klelia

Poniedziałek, 14 maja 2018, 09:44

Ta studentka nie zachowała się dobrze !!!! aLe mam pytanie?? czy ta pani jest Krakowianką prawdziwą ????? ( bo krakowianie nie są tak butni !!!!! ) a może ta pani to pokolenie tych ważnych z PRL-u !!!!! którym było wszystko wolno !!!!!! i wydawało się im , że Krakow należy do nich !!!!!!

Maciek

Poniedziałek, 14 maja 2018, 08:08

Kuklińskiego i Gromadzka - aż dziw bierze, że przy najczęściej spotykanym w tym miejscu stylu jazdy nie ma tam trupa raz na tydzień.

ja

Sobota, 12 maja 2018, 08:39

Pierwszeństwo dla rowerów to wyraz głupoty ustawodawcy. Rowerzyści tracą zdolność myślenia, przecież łatwiej jest zaczymać rower niż wielotonowy pojazd przed wyskakującym rowerem z za ekranu akustycznego. Skręt z Kuklińskiego na Gromadzką. O zmroku rowerzyści jeżdżą nie oświetleni, auta świecą nawet w pogodny dzień, są małe i często jadą szybciej od samochodów. A najbardziej agresywne są panie. No cóż, nowe czasy, nowe myślenie, tylko gdzieś logika zanika.

Emo

Sobota, 12 maja 2018, 07:52

Niestety ale takie bezczelne zachowanie rowerzystów na wąskich chodnikach to norma ,dzwonią, żeby Ci wstrętni piesi zrobili im miejsce np.na Krowoderskich Zuchów na wąskim chodniku na którym ledwo mijają się dwie osoby. Jeżdżą bardzo niebezpiecznie z dużą szybkością

H

Sobota, 12 maja 2018, 01:43

W krakowue od dawna psnuje faszyzm rowerowy

Sobota, 12 maja 2018, 00:38

ten pan z komentarza o godz. 20:40 - po prostu w punkt - nic dodac, nic ująć! a autor tego listu to jeden ze wspomnianych przez pana sfrustrowanych emerytow. Szanujmy sie wzajemnie, naprawde!

Stefan

Piątek, 11 maja 2018, 21:58

To jest norma, jeżdże na rowerze całkiem sporo i to co czytam tutaj to nic wielkiego, raczej drobnostka. Ludzie jeżdża w słuchawkach na uszach, bez swiateł i nie raz nawet wożą tak dzieci po zmroku. Rozmowy przez telefon po zmorku bez świateł to wcale również nie rzadkość. Najbardziej mrożące krew w żylach są osoby które jadą z telefonem w ręce i w słuchawkach na uszach, oczywiście po zmorku można takich znaleźć także bez problemu. Taki delikwent ani nie widzi, ani nie słyszy a jak sie tylko zwróci uwagę, to gotów wyskoczyć z pięściami.

Piątek, 11 maja 2018, 20:40

Apeluję: pan ma jak najbardziej rację, że rowerzystka była bezczelna i niekulturalna, ale co do jazdy po chodniku... w wielu miejscach w Krakowie, jeśli przepisy na to nie pozwalają (jeśli na drodze można jechać przynajmniej 70 to rowerzysta może jechać chodnikiem) to chodnik bywa oznakowany jako pieszy/rower, niemniej sam zdrowy rozsądek nakazuje rowerzyście uważać na pieszych, nie na odwrót. Inna sprawa jest taka, że NIE DA SIĘ bezpiecznie jeździć rowerem po krakowskich drogach. Często są to wąskie (BARDZO WĄSKIE) pasy z napierdolonymi autami delikatnie mówiąc, do tego jeszcze ubery, taxi, autobusy. Ja tak jeździłem i jest to jeżdżenie z duszą na ramieniu. Niejednokrotnie samochody traktują się względem rowerów jako pojazdy uprzywilejowane, wymuszają pierwszeństwa, nie zwracają uwagi w lusterkach. Popatrzcie na motocyklistów: zmuszeni do jeżdżenia po drogach nierzadko wsiadając w samochód mają naklejkę "miejsca starczy dla wszystkich" itp zwracając uwagę samochodom, że jezdnia jest dla wszystkich. Sam spotkałem się z przewrażliwionymi, znerwicowanymi emerytami, którzy bez powodu czepiają się rowerzystów żeby wyładować na kimś frustrację, którzy wręcz wyskakiwali pod rower prowokując konfrontacje. Kraków jest jaki jest: brudny i zatłoczony, bez metra i z tragicznymi warunkami do jazdy rowerem po jezdni. W innych krajach często do miast samochodom wjeżdżać nie wolno, mogą wjeżdżać pojazdy z abonamentem itp. W krakowie jest burdel, chamstwo i prostactwo, a piesi i rowerzyści próbują się w tym odnaleźć. Nie widzę tu winny ani jednych ani drugich. Uważajmy na siebie i nie bądźmy bezczelni jak wspomniana rowerzystka. I poważnie niedobrze się robi jak kolejny raz słucha się prostackiego generalizowania: piesi, rowerzyści, kierowcy. Są różni jak różni są ludzie. Trochę to żenujące, że trafiając na jedną niekulturalną dziewczynę Pan od razu lata od komendy do radia. Jaki sens w celebrowaniu nieprzyjemnego zajścia przez tak długi czas? Rowerzyści będą na niektórych chodnikach, bo kraków nie pozostawia na to wyjścia. Tyle w temacie. Ja jakoś rozumiem, że kogoś może nie być stać na nowy piec i truje nas smogiem w zimie. Przepisami kogoś nie uczynię zamożnym i nie mam zamiaru chodzić i zmuszać wydzielać skromne środki z renty na nowy piec, który pewnie i tak mało co zmieni jednostkowo, bo znów to zatłoczenie: smrodzą auta, smrodzą deweloperzy na budowach, pyłu unosi się co nie miara, jest Huta, jesteśmy w niecce. Cudów od razu nie wymagajmy. Trochę zdrowego rozsądku ludzie.

Zy

Piątek, 11 maja 2018, 19:53

Myślę że najwyższy czas powrócić do Kart Rowerowych, bo dlaczego "rowerzyści" którzy są takim samymi uczestnikami ruchu jeżdżą po ulicach i drogach , nie mając pojęcia o przepisach ruchu drogowego.

Piotr

Piątek, 11 maja 2018, 17:34

To nie sa rowerzyści tylko terro-werzysci...rozumiem, ze przez lata rowerzyści nie mieli jak inpk czym jeździć, ale to co sie dzieje teraz to już przechodzi ludzkie pojęcie...a najgorsze jest, ze nic do nich do nie dociera jak sie zwracam im uwagę. Sam jeżdżę na rowerze, ale jest mi wstyd za innych bicyklystow.

Maciek

Piątek, 11 maja 2018, 13:09

No, jak to w życiu, grzeszki są po obu stronach.

tiru riru

Piątek, 11 maja 2018, 08:38

@TIR pozdro dla kierowców wyprzedzających na kontrapasie - 3 tony rozpędzonego żelastwa jedzie wprost na rowerzystów. Ale luzik "przecież spokojnie się zmieścimy".

TIR

Piątek, 11 maja 2018, 07:51

To ja jeszcze dodam wyjeżdżanie rowerem z podporządkowanej w prawo bez ustąpienia pierwszeństwa, w stylu "przecież ja tylko tu przy krawężniczku jadę".

kali

Czwartek, 10 maja 2018, 14:45

Krew zmroziła mi żyłach ta historia. Do czego to doszło, muj boże!