|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Głos ws. kontraruchu. "Kto tu właściwie ma pierwszeństwo?"

"Czy ja w kontraruchu mogę jechać pełnoprawnie czy jednak moja obecność jest tu wyjątkowa? Czy w przypadku wąskiej ulicy - to ja ustępuję pierwszeństwa czy jest to, że tak powiem dżentelmeńska zasada?" - pyta słuchacz Radia Kraków Marcin. Na pytanie p. Marcina odpowiada Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie.

Posłuchaj fragmentu "Radiostrady"

Fot. ilustracyjne RK

W piątkowej audycji  Radiostrada mówimy o bezpieczeństwie. Gościem Radia Kraków jest Marek Dworak z Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie. W sprawie kontraruchów zadzwonił do nas słuchacz Marcin. Oto pytanie, jakie zadał na naszej antenie: 

"Chciałbym zadać pytanie związne z ruchem rowerowym po drogach jednokierunkowych, gdzie dla rowerów dopuszczony jest ruch w przeciwnym kierunku. Chodzi mi o takie zasady, gdzie mam zakaz wjazdu, natomiast jest on dodatkowo oznaczony znakiem "Nie dotyczy rowerów", a ja poruszam się w kierunku przeciwnym, nie ma jednak kontrapasa, nie ma oznaczeń poziomych. Raz że jest to dla mnie trochę dyskomfort. Ale jak rozumiem jestem tu pełnoprawnym uczestnikiem ruchu, to pierwsze kwestia. Druga kwestia staje się problematyczna na dojeździe do skrzyżowań, gdzie kierowcy nie spodziewają się mnie. Chciałbym zadać pytanie o zasady ruchu: czy ja tu mogę jechać pełnoprawnie czy jednak moja obecność jest tu wyjątkowa. Czy w przypadku wąskiej ulicy - to ja ustępuję pierwszeństwa czy jest to, że tak powiem dżentelmeńska zasada?"

 

Marcin

 

"Są miejsca w Krakowie, gdzie kontraruchu nie powinno być. Zostało to przewidziane w przepisach. Dlaczego gdzieniegdzie nie ma kontrapasów? Bo nie ma odpowiedniej szerokości jezdni, a trzeba przepuścić rowerzystów. Kontraruch powinien być wyjątkowo stosowany, ale nie wszędzie. Bo nie wszędzie rowerzyści muszą jeździć pod prąd" - odpowiada na pytanie słuchacza Marek Dworak: 

 

 

Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080

 

 

24%
76%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 10

olo

Poniedziałek, 11 czerwca 2018, 16:32

Kontraruch to pomyłka. Może też samochody będą mogły jechać pod prąd? Taki kontraruch dla wszystkich. A co z bezpieczną odległością od rowerzysty?

Odpowiedz

W

Poniedziałek, 11 czerwca 2018, 16:23

@ka

Żeby wszyscy rowerzyści się tak zachowywali ... Niestety część rowerzystów uważa że ma pierwszeństwo jadąc drogą z kontraruchem.

Odpowiedz

ka

Czwartek, 4 stycznia 2018, 12:13

Codziennie jeżdżę rowerem ulicami z kontraruchem. Kontraruch to droga jednokierunkowa z DOPUSZCZONĄ jazdą rowerem pod prąd. Interpretuję to w ten sposób, że skoro dopuszcza się jazdę pod prąd, to pierwszeństwo ma ten, kto jedzie "z prądem". Jeśli droga faktycznie jest zbyt wąska dla roweru i samochodu, a mam taką możliwość (np. wolne miejsce parkingowe po mojej stronie, szersza ulica przy skrzyżowaniu), to zawsze ustępuję pierwszeństwa samochodom jadącym z naprzeciwka. Czasami korzystam też z uprzejmości kierowców, którzy ustępują mi miejsca jako pierwsi.

Odpowiedz

Środa, 3 stycznia 2018, 17:03

no teraz nie widac skali bo jest malo rowerzystów, zobaczymy co będzie na wiosne, jak nagle w te wszystkie jednokierunkowe wjada rowerzysci... w razie wypadku kto wtedy ponosi wine? pewnie nie zikit, nie?

Odpowiedz

krakus

Wtorek, 2 stycznia 2018, 08:50

Panie Dworak po raz kolejny czytam/słucham Pana wypowiedzi i rozumiem czemu jest Pan tam gdzie jest. Cóż to za odpowiedź, żeby przez przypadek nie wskazać niemądrego działania i błędnych decyzji. Więc ja zwrócę uwagę na pytanie które wg mnie w tym jest zasadnicze: Co na ulicach na których jest zbyt wąsko aby zmieścił się i rowerzysta i samochód a zgodnie z oznakowaniem oboje mogą przebywać? Takich ulic w Krk jest całe mnóstwo. Ruch taki nie jest bezpieczny ani dla rowerzysty ani dla kierowcy. I pytanie drugie kto ma pierwszeństwo i na jakiej podstawie na skrzyżowaniach na których kierowca nie ma oznakowania iż nieoznakowanym kontrapasem może nadjeżdżać rowerzysta? Sam jeżdżę taka ulicą codziennie i nie wiem kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu. Czy pierwszeństwo ma wynikać z zasad prawa ruchu drogowego i mojej wiedzy że w tym miejscu jest kontrapas? A co w miejscu w którego nie znam, w którym nie wiem ze jest kontrapas? Zaznaczam ze nie atakuję ani rowerzystów ani kierowców, sam korzystam z obu środków transportu. Ale poruszanie po kontapasach uważam za skrajnie niebezpieczne dla rowerzysty i pomysł na ich wprowadzenie na skrajnie nieodpowiedzialny, żeby nie nazwać głupi.

Odpowiedz

boberek

Czwartek, 28 grudnia 2017, 12:42

@papa

Już się zgadałem z sąsiadem. Po nowym roku jedziemy do marketu budowlanego po cement, łopatę i kilof. Będziemy sobie kopać garaż pod blokiem. Dzięki za radę. W końcu chcieć to móc :)

Odpowiedz

pieszy

Czwartek, 28 grudnia 2017, 09:56

@papa

Podobnych idiotyzmów dawno nie czytałem. Może najpierw przestańcie jeździć rowerami po chodnikach, bo wszystkich i wszystko poza wami macie nad siodełkiem. Przepisy i bezpieczeństwo głównie.

Odpowiedz

papa

Wtorek, 26 grudnia 2017, 19:27

Zgadzam się powinny być kontrapasy, a nie kontraruch. Jak nie ma miejsca to parkowanie po jednej stronie, a nie po dwóch. Najlepiej jakby po stronie kontrapasu, kontraruchu nie było, żadnego parkingu. Samochody jednak ludzie powinni sobie chować do parkingów podziemnych. Wiem, że na starych osiedlach nie ma takich parkingów. Ale chyba zawsze można zainwestować i zbudować. są różne place etc. można rozkopać zabetonować zasypać i zrobić podziemny parking między blokami. nie powinno wyjść drożej niż 30-50 tys. zł za miejsce. Mieszkańcy na wsiach budują sobie garaże też z 30 tys. zł to kosztuje. Mieszkaniec bloku też moze sobie coś takiego zbudować.

Odpowiedz

Sobota, 23 grudnia 2017, 00:50

jak średnio lubię p. Dworaka to tu gada z sensem...

Odpowiedz

borek

Piątek, 22 grudnia 2017, 17:30

Kolejny, moim zdaniem kuriozalny przykład to wylot ulicy LEA (lub Plac Inwalidów) w Królewską. Przy kinie mikro, na zakręcie zwyczajnie nie ma miejsca. Trzeba zjechać na wyłączone miejsce z ruchu żeby w ogóle się zmieścić. Dodatkowo rowerzysty jadącego prosto do Parku nie widać (on zresztą też nie widzi samochodu). A wielu rowerzystów nie zadaje sobie trud popatrzenia na to co jedzie z ich prawej jak zjeżdżają do parku (teraz zamkniętego, ale wiadomo co będzie). Wcześniej był kontrapas i przejazd rowerowy (nieoznaczony zresztą znakami) - też kompletne kuriozum bo nic nie widać, jak się jedzie od kina. O skręcaniu w lewo rowerów z Królewskiej nie wspomnę (2 pasy, tramwaje i rowerzysta ścinający skrzyżowanie) albo wyjeżdżających z Pomorskiej (na wprost). A równoległa przecznica (Józefitów) jest jednokierunkowa. Czy naprawdę ten kontraruch jest tam niezbędny i przede wszystkim bezpieczny? Ja rozumiem, że rower, że ekologia, ale niechże ideolo nie przysłania zdrowego rozsądku.

Odpowiedz