|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Zawoja! Raj dla rowerów!

Testujcie rowerowe trasy z Radiem Kraków! Pan Jarosław wybrał Zawoję. Miejscami było ciężko, ale opłacało się. Ciężkie chwile, trudne i męczące podjazdy rekompensują piękne widoki oraz długie zjazdy.

Momentami trasa prowadzi przez tereny, gdzie prowadzona jest wycinka drzew, więc zalecana jest jazda w weekendy (niedzielę), kiedy takie prace nie są wykonywane. W dwóch miejscach na trasie natknąłem się na zakazy wjazdu/ruchu, ale nie stanowiło to większego problemu ;)

Testuj rowerowe trasy z Radiem Kraków i wygrywaj radiowe gadżety!

Trasę łatwo można podzielić na dwa etapy, które można przejechać osobno lub w jeden dzień, jak przedstawił redaktor. Czas pomiędzy nimi można wykorzystać na zjedzenie posiłku w lokalnej gastronomii w Zawoii Centrum i zregenerować siły przed kolejnymi podjazdami.

Zaparkowanie samochodu nie stanowi problemu, w okolicy Zawoii Centrum znajduje się kilka bezpłatnych parkingów. Ja wybrałem parking położony blisko kościoła, samochód cały czekał na mnie do końca dnia, choć mocno nagrzany, ponieważ nie znajdują się tam żadne zacienione tereny.

Wakacyjny test rowerowy. Zobacz jak wyglądał przejazd trasą numer 2!

Cała trasa dobrana jest na szczęście w taki sposób, aby można było unikać głównej, a w weekendy bardzo zatłoczonej drogi. Praktycznie cały czas jedziemy szlakami lub mało uczęszczanymi drogami i ścieżkami.

Pierwszy etap, który prowadzi przez Przysłop, jest łatwiejszy od drugiego. Może to tylko odczucie spowodowane tym, że jechałem go jako pierwszy z większą ilością sił :) Jadąc od centrum w stronę Skawicy skręcamy w lewo przez most przy znaku kierującym do Stryszawy, natychmiast za mostem skręcamy w prawo, dzięki czemu jedziemy wąską drogą prowadzącą pomiędzy domami wzdłuż rzeki. Dojeżdżamy do pierwszego podjazdu, który nie powinien sprawić trudności nawet początkującym rowerzystom. Po drodze mijamy lokalną izbę regionalną, oraz stare urokliwe domki. Dojeżdżając na szczyt w niedzielne przedpołudnie możemy usłyszeć dzwony oraz wygrywane melodie z pobliskiej Pustelni Niepokalanów rozchodzące się po całym lesie. Jadąc tymi lasami możemy przystać na chwilę, aby spróbować jagód oraz poziomek, zajmie nam to tylko chwilkę a warto posmakować świeże owoce!

Jadąc dalej trasą, zbliżamy się do unieruchomionego wiatraka, który widać z daleka przez jego biały kolor. Rozpoczyna się pierwszy długo oczekiwany zjazd, mijamy w oddali wiatrak. Dojeżdżając do skrzyżowania z drogą prowadzącą na Stryszawę, jedziemy dalej i czeka nas krótki podjazd, aby dalej można się cieszyć bardzo długim zjazdem początkowo po szutrowej drodze, która następnie zmienia się w nowo położony asfalt.

Słuchaj Radia Kraków - wygraj rower!

Po drodze mijamy niesamowite domy zbudowane wyłącznie z drewna pięknie wkomponowane w widoki. Od teraz jedziemy cały czas w dół aż do samej Zawoii Centrum. Po posiłku i regeneracji możemy rozpocząć drugą pętlę. Jedziemy wzdłuż rzeki, dzięki czemu czujemy ochłodzenie mimo żaru lejącego się z nieba. Pomimo tego, że po drugiej stronie rzeki znajduje się główna droga, nie odczuwamy tego. Cisza, spokój, szum potoku, możemy się delektować ścieżką która prowadzi do kolejnego skrzyżowania, gdzie wyjeżdżamy na szeroką drogę asfaltową, lecz na szczęście mało uczęszczaną przez samochody.

Gdy nasza trasa zmieni się w kamienistą i coraz bardziej stromą, gdzie po raz pierwszy rower musimy prowadzić, pojawiają się głowie myśli "Oby widoki i zjazdy były tego wart!" Na szczęście są warte! Po pierwszych kilkuset metrach możemy już zapomnieć o morderczym podjeździe i delektować się kolejnymi, wspaniałymi widokami Babiej Góry.

Po drodze czuć zapachy ze zbliżając się bacówki. Kilka drobnych podjazdów i znowu bardzo długi zjazd, podczas którego tym razem trzeba uważać i zbyt mocno się nie rozpędzać. Po dłuższym, pełnym widoków zjeździe dojeżdżamy do głównej drogi, którą kierujemy się do naszego kolejnego wyzwania. Stacja narciarska Mosorny Groń w ciepły weekend wywozi kolejnych turystów krzesełkami do góry. My jednak pojedziemy na nią sami główną drogą w stronę Babiej Góry. Kolejne samochody wyprzedzają nas, ale po chwili skręcamy już na szutrową i spokojną drogę. Jadąc lekko nachylonym zboczem dojeżdżamy spokojnie do trasy Mosorny Groń, z której rozchodzą się niesamowite widoki, tym razem z drugiej strony pasma. Jedziemy dalej tunelem po trasą i od tej chwili rozpoczyna się pełnia szczęścia. Koniec z podjazdami, przed nami kilku kilometrowy zjazd szeroką drogą, gdzie po każdym kilometrze uśmiech na twarzy staje się coraz większy! Zjeżdżamy do drogi głównej obok Centrum Górskiego pełnego atrakcji dla fanów gór. Jeszcze tylko kilka kilometrów ciągle w dół aż do naszego parkingu. Koniec jazdy, zapominamy o ciężkich chwilach, trudnych i męczących podjazdach. Pozostają tylko piękne widoki oraz długie zjazdy.

 

Jarek

100%
0%