|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Urszula Wolak poleca: „American Honey”

Nic tak nie ustawia odbioru całego filmu, jak jego pierwsze ujęcie. Nie wystarczy, by było dobre. Musi być genialne. To ono bowiem projektuje próg świata przedstawionego, który albo przekroczymy i zanurzymy się w nim bez reszty, albo porzucimy pragnienie jego zwiedzania. Andrea Arnold – jedna z największych architektek współczesnego kina kobiet – doskonale wie, jak zbudować pomost łączący widzów z jej bohaterami. W swym najnowszym filmie „American Honey” zabiera nas w fascynującą podróż po Stanach Zjednoczonych, w którą udaje się 18-letnia Star wraz z grupą przypadkowo napotkanych objazdowych sprzedawców magazynów.

fot: materiały prasowe

Współcześni domokrążcy nie tyle żeglują przez życie gnani własnymi ambicjami, co tułają się po świecie bez głębszego celu. W orbicie twórczych zainteresowań Arnold znaleźli się więc typowi rozbitkowie marginalizowani przez społeczeństwo, ubodzy, kontestujący powszechne normy zachowań, niczym nieskrępowani samotni młodzi ludzie, którym – wbrew pozorom – brakuje do szczęścia nie pieniędzy, ale miłości. Tytułowa amerykańska dziewczyna o znamiennym imieniu Star, co w języku polskim znaczy gwiazda, najsilniej uosabia pragnienie odnalezienia prawdziwego uczucia.

Andrea Arnold nakręciła film o poszukiwaniu miłości, który przyoblekła w konwencję nieokiełznanego i dzikiego kina drogi. Stało się ono na przestrzeni historii kina synonimem niczym nieskrępowanej wolności, czego dowodziły filmy okresu kontrkultury. Andrea Arnold nie chce jednak uczynić ze Star swobodnego jeźdźca w spódnicy. Jej bohaterce nie jest też po drodze z z pozbawionymi kręgosłupa literackimi postaciami z kart powieści Jacka Kerouaca. Choć Star kontestuje dominującą w USA kulturę (w tym m.in. tradycyjną rolę kobiet w purytańskim kostiumie, hipokryzje i obłudę wylęgającą się w czterech ścianach amerykańskich rezydencji), pragnie spokoju i stabilizacji, powrotu do normalności u boku ukochanego mężczyzny, z którym mogłaby stworzyć rodzinę.

Film Andrei Arnold, który jest swoistym przykładem udanego romansu kina artystycznego z popkulturą – pulsuje witalnością i naturalnym pięknem w wydaniu Sashy Lane – amatorki kreującej elektryzującą rolę Star. Kobiecość w ujęciu reżyserki cechuje się niezawodnym instynktem, zmysłowością i – co bardzo ważne – przynależy do świata natury kształtującego wrażliwość bohaterki, której miejsce jest nie tyle na śmietnisku – jak sugeruje sekwencja rozpoczynająca film – co na łonie przyrody. Prezentowany w filmie bezkresny i nieraz surowy, nieskażony jeszcze cywilizacją pejzaż wyraża stany emocjonalne Star – osamotniej, ale też i łaknącej szczęścia, której piękne ciało o śniadym kolorze skóry wibruje nieraz w rytm popularnej – dobrze znanej współczesnym widzom – muzyki. To ona zresztą staje się pełnoprawnym bohaterem filmu towarzysząc Star w jej szalonej drodze i życiu.

„American Honey” podważa kolorowy mit Stanów Zjednoczonych jako kraju płynącego mlekiem i miodem, w którym wszystko staje możliwe i który zaludniają wyłącznie marzyciele. Amerykańska rzeczywistość bywa bowiem do tego stopnia przytłaczająca – jak sugeruje Arnold – że jej mieszkańcy już dawno przestali oddawać się marzeniom.

„American Honey” Andrei Arnold, za który reżyserka otrzymała Nagrodę Jury w Cannes w 2016 roku, wejdzie oficjalnie do kin 31 marca. Przedpremierowo film można zobaczyć w krakowskim kinie Agrafka – 28 marca (godz. 19.30) i w Kinie Pod Baranami 30 marca (godz. 23).

 

 

 

(Urszula Wolak/ko)

0%
100%