|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

W obronie krakowskiego lasu łęgowego

Czy las łęgowy w Krakowie czeka wycinka? Do redakcji Radia Kraków słuchacz nadesłał zdjęcia oznakowanych drzew. Ekolodzy już zwierają szeregi do ewentualnej obrony lasu a odpowiedzialni za oznakowanie drzew twierdzą, że te zostaną na swoim miejscu. Ostatnie doświadczenia z wycinką drzew w Krakowie dają jednak do myślenia.

Fot. Mieszko Stanisławski

Las łęgowy to unikatowe miejsce. Ogromne drzewa, dzikie oczka wodne, istna puszcza w mieście. Tuż za lasem Wisła. Miejsce trudno dostępne nawet dla wędkarzy. Najlepiej do lasu dostać się wysiadając z kajaka. Na trasie spływów z Krakowa do Tyńca to pierwsze takie miejsce kiedy czuć że wypłynęło się z miasta. Dla ptaków to idealna wylęgarnia i schronienie.

Szkopuł w tym, że las łęgowy to nie las.... według klasyfikacji planistycznej Urzędu Miasta Krakowa teren naturalnego lasu łęgowego nie jest terenem leśnym. Określa go symbol 2ZW i oznaczony jest jako teren zieleni na obwałowaniach. Oznacza to, że raz na pięć lat administrujący tym terenem Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej może taki teren kosić i wycinać.

Na szczęście w planie zagospodarowania uwzględniono wartość przyrodniczą tego miejsca i zapisano między innymi, by „Las łęgowy w Przegorzałach”– największy w granicach miasta Krakowa las łęgowy o charakterze naturalnym i dużych walorach przyrodniczych i krajobrazowych, objąć szczególną ochroną.

Wniosek o to, by las łęgowy stał się użytkiem ekologicznym, do Urzędu Miasta w Krakowie składano kilka razy. Ornitolog Kazimierz Walasz żałuje, że do tej pory nikt się tym nie zajął. Być może urzędnikom jest tak wygodniej, bo nikt tak naprawdę nie wie, co można, a czego już nie wolno robić w lesie łęgowym. Schizofrenia polskiego prawa z jednej strony każe administratorowi wód wycinać niemal wszystko co rośnie w obrębie koryta rzeki, a z drugiej strony las teoretycznie chronią zapisy o ochronie roślin i zwierząt.

Przyrodnicy potrafią jednym tchem wymienić, co trzeba chronić w lesie łęgowym. Najważniejsze wydają się ptaki, a tych z pewnością w lesie nie będzie, jeśli pod topór pójdą największe drzewa. Istotne są właśnie ich korony, w których toczy się ptasie życie. To także istotny element tak zwanego korytarza ekologicznego Wisły.

Choć muszę sprawdzać w internecie, jak wygląda gęsiorek i derkacz i przy niektórych wymienianych przez specjalistów gatunkach moja fantazja przestaje mi podpowiadać jakiekolwiek obrazy, to wierzę, że warto dbać o te gatunki tak samo jak o słynne rysie z Puszczy Białowieskiej, umierające pandy, czy wyrzucone na brzeg morza orki.

Czy jednak zawsze potrzeba legendarnego już „ gniewosza z Zakrzówka”, by próbować skutecznie obronić dany teren przed wycinką, zabetonowaniem i wjazdem koparek?

W fantastycznej książce Wojciecha Giełżyńskiego „ Moja Prywatna Vistuliada” bohaterowie dziennika ze spływu Wisłą, narzekają, że dopiero niedaleko Niepołomic krajobraz staje się ciekawy a wszystko, co mija się przedtem, jest takie samo i nawet odrobinę nudne.

Z pewnością nie tylko ja mam wrażenie, że polski krajobraz coraz bardziej zagłębia się w taką nudę. Podobieństwo idealnie skoszonej trawy i ściętych drzew w otoczeniu wybudowanej za unijne pieniądze zjeżdżalni dla dzieci w kształcie rakiety to temat wielu reportaży i anegdot.

Las łęgowy to newralgiczne miejsce na mapie Krakowa z jeszcze jednego powodu. Jeśli w przyszłości w mieście powstanie tak zwana trasa Pychowicka, to po lesie nad Wisłą zostaną tylko wspomnienia. Na razie argumentem za wycinką jest ochrona przed powodzią. Ochrona ludzi i miasta przed groźnym żywiołem wody to argument, z którym trudno polemizować. Ale czy wycięcie drzew nad rzeką to jedyny sposób, by uratować nas przed zalaniem? Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody przypomina badania, jakie w 1996 roku prowadzono w Krakowie, by udowodnić słuszność wycinki lasu łęgowego. Model lasu zrobiono z cementu i pomalowano farbą. W taką konstrukcję powbijano metalowe rurki, które miały udawać drzewa. Gotowy model zalano wodą. Efekt był natychmiastowy. Proste badanie więc i wnioski nie były skomplikowane. Rurki zmniejszały przepływ wody: las trzeba wyciąć.

RZGW twierdzi, że drzew wycinać nie chce. (Pisma w tej sprawie wymieniono między RZGW a Towarzystwem na Rzecz Ochrony Przyrody). Oznakowanie sprayem na korze to tylko inwentaryzacja. Może faktycznie urzędnicy zaczęli nowy rok od liczenia drzew w lesie.

Liczę, że w podbramkowej sytuacji uda się zachować kompromis i niechlubne porządki będą dotyczyć tylko niewielkich krzewów lub tak zwanych gatunków drzew określane jako obce.

Wierzę, że RZGW ugnie się lub już się ugięło i zrezygnowało z planów wycinki. Być może słuchacz, który nadesłał zdjęcia pni z numerami, jest cichym bohaterem całej sprawy. Ale to pokaże czas.

Tymczasem autorom numerów na drzewach w Lesie łęgowym dedykuję piosnkę grupy Elektryczny Węgorz :)

 

 

 

Małgorzata Nieciecka-Mac

85%
15%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 32

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie.

Środa, 13 maja 2015, 17:02

Dzień dobry? Bardzo jestem ciekaw, co ma w tej sprawie do powiedzenia Pani Redaktor PO dzisiejszym dniu? Przypominam, że dziś RZGW w Krakowie miał okazję podczas konsultacji społecznych dotyczących planowanych wycinek drzew w międzywalach na obszarach swojego działania, przedstawić niezbicie to, o czym pisałem tu już kilkanaście tygodni temu: że awantura o rzekomą wycinkę lasu łęgowego na Zwierzyńcu (a nie w Przegorzałach, jak wszyscy przepisują) to autoreklamowa bujda organizatorów protestu, że owego lasu nie zamierzamy wyciąć oraz, że jest nam w tym miejscu potrzebny. Nieuctwo animatorów tej awantury jest tak znaczne, że nigdy nie słyszeli o tym, po co się numeruje drzewa w lesie. Nie numeruje się drzew przeznaczonych do wycięcia. Takie drzewa się jedynie zna-ku-je. W Krakowie mieści się Wydział Leśny Uniwersytetu Rolniczego oraz - dokładnie naprzeciw okien Radia Kraków, przy Al. Słowackiego 17 - Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych. Może tam ktoś podpowie organizatorom, po co i w jakich okolicznościach numeruje się drzewa w lesie?? Bo sami zdaje się tego nie wiedzą. Zasiliłem też PT Redakcję wskazówkami, jak mianowicie na stronie RZGW w Krakowie odnaleźć stosowne mapy i informacje. Te mapy wiszą tam od wielu tygodni, ale najwyraźniej tzw. "Ktoś" z organizatorów tej autoreklamowej hecy nie dość starannie oglądał nasze strony. I szukał tam TYLKO tego, co mu pasowało do tezy z góry założonej. Może się jednak okazać, że organizatorom protestu nie zależy na prawdzie materialnej - ale na rozgłosie. Byłbym wdzięczny za odpowiedź Z poważaniem

Odpowiedz

Konrad

Środa, 13 maja 2015, 16:58

Dzień dobry? Bardzo jestem ciekaw, co ma w tej sprawie do powiedzenia Pani Redaktor PO dzisiejszym dniu? Przypominam, że dziś RZGW w Krakowie miał okazję podczas konsultacji społecznych dotyczących planowanych wycinek drzew w międzywalach na obszarach swojego działania, przedstawić niezbicie to, o czym pisałem tu już kilkanaście tygodni temu: że awantura o rzekomą wycinkę lasu łęgowego na Zwierzyńcu (a nie w Przegorzałach, jak wszyscy przepisują) to autoreklamowa bujda organizatorów protestu, że owego lasu nie zamierzamy wyciąć oraz, że jest nam w tym miejscu potrzebny. Nieuctwo animatorów tej awantury jest tak znaczne, że nigdy nie słyszeli o tym, po co się numeruje drzewa w lesie. Nie numeruje się drzew przeznaczonych do wycięcia. Takie drzewa się jedynie zna-ku-je. W Krakowie mieści się Wydział Leśny Uniwersytetu Rolniczego oraz - dokładnie naprzeciw okien Radia Kraków, przy Al. Słowackiego 17 - Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych. Może tam ktoś podpowie organizatorom, po co i w jakich okolicznościach numeruje się drzewa w lesie?? Bo sami zdaje się tego nie wiedzą. Zasiliłem też PT Redakcję wskazówkami, jak mianowicie na stronie RZGW w Krakowie odnaleźć stosowne mapy i informacje. Te mapy wiszą tam od wielu tygodni, ale najwyraźniej tzw. "Ktoś" z organizatorów tej autoreklamowej hecy nie dość starannie oglądał nasze strony. I szukał tam TYLKO tego, co mu pasowało do tezy z góry założonej. Może się jednak okazać, że organizatorom protestu nie zależy na prawdzie materialnej - ale na rozgłosie. Byłbym wdzięczny za odpowiedź Z poważaniem

Odpowiedz

Cyklista

Środa, 18 lutego 2015, 17:34

Panie Konradzie, mniej demagogii, mniej EGO a wszyscy będą Pana lubić. Nawet ja.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Wtorek, 17 lutego 2015, 09:01

Dziękuję. Tak mi się właśnie wydawało. Ukłony

Odpowiedz

brzoza

Wtorek, 17 lutego 2015, 07:26

Bardzo ciekawy tekst, ładne zdjęcia i zabawna piosenka z apelem, dedykowana wiewiórkom :) Nie wycinajmy żadnego drzewa bo las to nasz skarb narodowy. Protestujmy przeciw zakusom sprzedania lasów państwowych. Niech tam "na górze" nikomu nie przychodzi taki pomysł do głowy. Bijmy się o każde drzewo przeznaczone do wycinki. Pozdrawiam, Panią Redaktor

Odpowiedz

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 17:44

Szanowny Panie informacja o której Pan pisze została dodana w niedzielę okolo 8rano, w związku z Pana zarzutem o takim braku.M.Nieciecka Mac

Odpowiedz

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 17:41

Szanowny Panie informacja o której Pan pisze została dodana w niedzielę okolo 8rano,w związku z Pana zarzutem o takim braku.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 15:49

Szanowna Pani Redaktor? W piśmie, na które się Pani powołuje - jest to udzielenie informacji publicznej - zawarte są informacje (kopię mam przed sobą - a Pani?), Pani zaś posługuje się domniemaniami, ponieważ informacje tam zawarte nie pasują (zapewne) do tezy założonej z góry. A to pech: rzeczywistość nie pasuje do założeń. Nie przeszkadza to Pani jednak nakręcać spirali nieistniejącego konfliktu. Tradycyjnie życzę powodzenia. Ponadto ( o ile się nie mylę, gdyby tak było, to z góry przepraszam) informacje o źródle Pani wiedzy pojawiły się w Pani tekście, by tak rzec, od niedawna. Czy mam dowieść niezbicie, że wprowadzała Pani poprawki w tekście już po jego opublikowaniu, czy wystarczy, że oboje to wiemy?

Odpowiedz

Przypadkowy czytelnik.

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 15:14

I jak tu osiągnąć porozumienie? Czytając wypowiedzi internautów rodzi się pytanie: o co chodzi w tej burzliwej dyskusji , bo przeciez nie o udrożnienie koryta rzeki, ani o zachowanie walorów krajobrazowych ?

Odpowiedz

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 13:49

@Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Szanowny Panie. W moim tekście jest wyraźnie napisane, że informację o planach czerpię z pisma jakie RZGW przedstawiło Towarzystwu na Rzecz Ochrony Przyrody. M.Nieciecka Mac

Odpowiedz

ANTYMYŚLIK

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 13:19

@Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

A jednak pan gada... nie jestem rzecznikiem, nie jestem osobą publiczną więc moje nazwisko nic panu nie powie

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 09:48

@Cyklista

Panie Anonimie? By ująć rzecz najłagodniej - ma Pan dość powierzchowne pojęcie o mojej pracy a to dlatego, że w ogóle - lub prawie w ogóle - nie ma Pan Anonim z nią do czynienia. Na szczęście indolencja nie jest grzechem. Pozostałe rewelacje litościwie pomijam. Zwłaszcza tajemniczy zwrot "od dłuższego czasu". Tradycyjnie zachęcam do odzyskania imienia i nazwiska. No - chyba, że byłby Pan Cyklista ścigany z urzędu za codzienne przejeżdżanie po przejściach dla pieszych. Wówczas anonimowość wydaje się usprawiedliwiona (:

Odpowiedz

Konrad Myślik. Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 09:33

@F.Mita

Słyszał Pan/Pani kiedyś stary żarcik: "A u was murzynów biją"? Pewnie nie. Otóż z faktu, że ja popełniam błędy nie wynika, że autorka blogu ich nie popełnia. Owszem - popełnia.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 09:28

Szanowna Pani Redaktor, link ze strony FB kieruje mnie wprost do Pani tekstu a nie prowadzi przez stronę Radia Kraków wg zasady "drzewko". Trafiam na tekst, do którego dołączona jest ramka z Pani nazwiskiem i imieniem - w trzeciej osobie. Powiązanie tekstu i ramki nie jest oczywiste. Podpis to podpis. W powszechnym reozumieniu terminu "podpis" Pani tekst nie jest podpisany. Literówki literówkami - każdemu się zdarzają - a utrzymywany na stronie radia publicznego błąd w nazwie urzędu, który pracuje na obszarze 1/7 Polski to rażąca niestaranność, której nikt nie usunął - do chwili, kiedy publicznie zwróciłem na to uwagę. Przyznaje Pani, że posłużyła się cudzym tekstem bez sprawdzania jego prawdziwości - i aktualności. Od r. 1997 to i owo się w Polsce zmieniło. Piszę o tym odpowiadając p. Mariuszowi. W przytoczonym zdaniu : "RZGW twierdzi, że..." czyni Pani cnotę ze swojej niewiedzy. Kto w RZGW informował Panią o tym, co zamierzamy? Ja? Nie przypominam sobie. A może to był ktoś inny? A może posłużyła się Pani cudzym tekstem (zawierającym moją wypowiedź) i zapomiała Pani tego dodać? Dociekam źródeł Pani kompetencji w przedmiotowej sprawie - ale odpowiedzi się nie doczekałem. Weszła Pani, być może nieświadomie, na grząski grunt wiedzy fachowej. Dobrze byłoby, jak sądzę, cokolwiek wiedzieć o przedmiocie, zamiast posługiwać się zasadą "ja maluję to, co widzę". Pisze Pani : "Ale czy wycięcie drzew nad rzeką to jedyny sposób, by uratować nas przed zalaniem?". Oczywiście, że to nie jest jedyny sposób. Proszę zatem podać inne ... Ukłony.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:57

@ANTYMYŚLIK

"...stoi". Ładny rusycyzm. Co do zasady: z anonimami nie gadam.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:46

@traks

Drogi Anonimie? Przyjemnie się dywaguje na tematy, o których nie ma się pojęcia. Proszę się nie krępować. W istocie są podobno szkoły głoszące, że bicie piany poprawia nastrój. Kiedy już zdołasz - Drogi Anonimie - wyposażyć się w imię i nazwisko (zachęcam, to się nazywa "cywilna odwaga") to zapraszam do Urzędu, dowiesz się wielu rzeczy, o których nigdy nie słyszałeś. Edukacja zwyczajowo nie szkodzi. Powszechny dostęp do informacji publicznej regulowany jest w Polsce dobrą ustawą, ale dotyczy tylko tych, którzy zdolni są się przedstawić. Na anonimy nie odpowiadamy.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:39

@ANTYMYŚLIK

Potrafię sobie wyobrazić, Drogi Anonimie, że na podwórku, na którym się wychowywałeś, nie była dostępna wiedza o podpisywaniu się własnym imieniem i nazwiskiem w odpowiedzi na tak właśnie podpisane teksty. Ale to nie znaczy, że to pochwalam. Przy odrobinie uważności zorientował byś się - Drogi Anonimie - że tekst w ramce (a zatem oddzielony od całości) zawierający nazwisko P. Małgorzaty Nieciecka-Mac tylko przez domniemanie łączyć można z tekstem poniżej. PODpis - Drogi Anonimie - jak sama nazwa wskazuje umieszczany jest POD tekstem. Tam go zaś nie ma. Proszę o dalsze instrukcje. Zawszeć to przyjemnie jest się dowiedzieć czegoś nowego. Szczególnie od anonimowych opluwaczy. Jakież to rodzime ... Miłego dnia.

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:39

@ANTYMYŚLIK

Potrafię sobie wyobrazić, Drogi Anonimie, że na podwórku, na którym się wychowywałeś, nie była dostępna wiedza o podpisywaniu się własnym imieniem i nazwiskiem w odpowiedzi na tak właśnie podpisane teksty. Ale to nie znaczy, że to pochwalam. Przy odrobinie uważności zorientował byś się - Drogi Anonimie - że tekst w ramce (a zatem oddzielony od całości) zawierający nazwisko P. Małgorzaty Nieciecka-Mac tylko przez domniemanie łączyć można z tekstem poniżej. PODpis - Drogi Anonimie - jak sama nazwa wskazuje umieszczany jest POD tekstem. Tam go zaś nie ma. Proszę o dalsze instrukcje. Zawszeć to przyjemnie jest się dowiedzieć czegoś nowego. Szczególnie od anonimowych opluwaczy. Jakież to rodzime ... Miłego dnia.

Odpowiedz

kk

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:35

@Mariusz Waszkiewicz

A oprócz blokownia dokończenia szkieletora, Pan zajmuje się ochroną przyrody w samym mieście? 103 drzewa zikit wycina w lutym. Czy aby wszystkie zasadnie? Pana i Pana organizacja cos robi w tym celu aby niektóre ocalić?

Odpowiedz

Konrad Myślik, Rzecznik Prasowy RZGW w Krakowie

Poniedziałek, 16 lutego 2015, 08:31

@Mariusz Waszkiewicz

@Mariusz Waszkiewicz Panie Mariuszu? Najpierw sprawdziłem, później napisałem. A PAN NIE. Czy "Przechodzi" i "... po lesie nad Wisłą zostaną tylko wspomnienia." - to wg Pana to samo? Bo wg mnie - nie. Powołując się na zdarzenia z roku 1997 daje Pań świadectwo ignorowania upływu czasu. By nie szukać zbyt daleko: Polska nie była wówczas członkiem Unii (wyższość prawa unijnego nad krajowym etc etc) a np. o Ramowej Dyrektywie Wodnej lub konieczności renaturyzacji rzek mało kto w Polsce słyszał. Odnośnie do sytuacji, w której ktokolwiek ma 100% racji chętnie przypomniałbym Panu stary szmonces traktujący o takiej sytuacji - ale nie wiem, czy mi wypada. A co z pozostałymi rewelacjami? Ukłony.

Odpowiedz