|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Panie mają głos. Per due donne

Między artystkami jest chemia. Czuje się ją już od pierwszych taktów i to niezależnie od ról, w które wcielają się Katarzyna Oleś-Blacha i Monika Korybalska. Kiedy śpiewaczki są rywalkami w „Annie Bolenie” Donizettiego i zdają sobie sprawę, że czeka ich ten sam los, napięcie staje się ogromne.  Jako przyjaciółki  z „Lakme” Delibesa zaskakują słodyczą i ciepłem.  A kiedy są parą z dwóch różnych światów, tak jak u Straussa w „Ariadnie z Naxos”, parą ślicznej artystki lżejszego teatru i całkiem poważnego kompozytora oper, od miłości aż kipi. I zapewne nikogo nie zdziwi męskie wcielenie śpiewaczki, bo przecież w historii opery często kobiety obsadzano też w rolach męskich, tzw. spodenkowych.

fot: A. Malatyńska

Jest między śpiewaczkami chemia, nie tylko dlatego, że Monika Korybalska to także absolwentka Wydziału Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ale przede wszystkim dlatego, że obie panie potrafią przez  ponad 70 minut muzyki zarejestrowanej na płycie „Per due donne” przyrządzać eliksir muzyczny o tak dobrych proporcach, że chce się ich słuchać i słuchać.  Wiele im w tym pomaga Tomasz Tokarczyk, który pilnuje emocjonalnego ognia trzymając na wodzy Orkiestrę Opery Krakowskiej oraz wytwórnia DUX, która gwarantuje wysoką jakość nagrania.
Płyta z muzyką operową przeznaczoną na duety żeńskie, na sopran i mezzosopran jest rzadkością. Bo choć w historii opery powstało wiele tego typu utworów, to jednak śpiewaczki sięgają po nie sporadycznie. A szkoda, bo często kompozycje te pełnią w dramaturgii operowej momenty zwrotne, stając się nie rzadko kulminacyjnymi punktami pełnymi  różnorodnych emocji. Jest więc co śpiewać, jest też czego słuchać i przede wszystkim jest co przeżywać.
Artystki miały więc zapewne sporo trudności z wyborem repertuaru na płytę, ale poradziły sobie dość dobrze układając utwory z różnych epok i różnych twórców w jedną dramatyczną całość. Z jednej strony postanowiły pokazać te duety, które są najbardziej znane i które publiczność zawsze lubi słuchać, jak chociażby słynny duet kwiatów z opery „Lakme”, którą skomponował Leo Delibes, jak  i te mniej znane, czego najlepszym przykładem może być  duet z opery „Martha” Friedricha von Flotowa. Krążek otwiera duet z opery „Idomeneo” Mozarta, zaś zamyka wstrząsający, trwający blisko 10 minut duet z „Anny Boleny” Donizettiego, podczas którego przyjaciółka okazuje się rywalką, lecz otrzymuje przebaczenie, bo winny jest ten „kto ten ogień w tobie wzniecił”. W sumie na płycie znajduje się jedenaście duetów, w tym jeszcze  m.in. Rossiniego, Belliniego, Meyerbeera. Sporo w zarejestrowanych utworach tragizmu, ale nie brakuje też humoru jak choćby w zabawnym duecie Zuzanny i Cherubina z „Wesela Figara” Mozarta.
Aby w pełni zrozumieć ładunek emocjonalny tej płyty trzeba się cofnąć do 2006 roku. Wtedy Monika Korybalska poznała Katarzynę Oleś-Blachę, w swoim rodzinnym mieście w Bydgoszczy. Pierwsza była fascynacja operą i Katarzyną Oleś-Blachą, świetną polską sopranistką z Krakowa, uważaną za najlepszy sopran koloraturowy w kraju. A potem była już decyzja o studiach na Akademii Muzycznej w Krakowie, właśnie w klasie krakowskiej artystki.  Tak zrodziła się przyjaźń, najpierw mistrz-uczeń, a później przyjaźń partnerek scenicznych, bo też obie panie można od lat podziwiać na scenie Opery Krakowskiej.
Płyta „Per due donne”, czyli duety dla dwóch pań została zrealizowana w ramach Nagrody Województwa Małopolskiego „Ars Quaerendi” za działania na rzecz rozwoju i promocji kultury. Nagroda przyznana została w 2014 roku  w kategorii mistrz uczeń. Jesienią 2016 roku płyta została zarejestrowana, a w roku 2017 wydana. Od tego czasu nakład płyty został wyczerpany i artystki przedstawiały ten repertuar jedynie na koncertach. Ale, jak powiedziała Katarzyna Oleś-Blacha,  parę tygodni temu, przed wakacjami płytę wznowiono.
Dla tych, którzy jeszcze nie znają tego krążka jest więc szansa by po niego sięgnąć i przeżyć wiele emocjonujących chwil. Warto!

 

 

100%
0%