|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Porażający reportaż o wykluczonych i nieszczęśliwych dzieciach

Nie da się tego tekstu czytać bez ciągłego zadawania pytania: jak to było możliwe?

Justyna Kopińska
"Czy Bóg wybaczy siostrze Benadetcie"
Świat Książki 2015


Co działo się w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek w Zabrzu przez ponad trzydzieści lat? Jak to możliwe, że dochodziło tam do łamania praw dzieci, wykorzystywania ich, bicia gwałcenia i molestowania? Dlaczego w miejscu, które miało ratować dziewczynki i chłopców przed biedą, opresją, społecznym sieroctwem, rozgrywały się tak dramatyczne i okrutne sceny? Odpowiedzi na te pytania szukała Justyna Kopińska, czego efektem jest wydany właśnie wstrząsający reportaż. Nie da się tego tekstu czytać bez ciągłego zadawania pytania - jak to było możliwe? Potworne, okrutne kary, cierpiące dzieci, zastraszanie i sadyzm, metody stosowane przez siostry nie mieszczą się w głowie. A działo się tak przez całe lata, dorośli nie reagowali na sygnały wysyłane przez podopiecznych, a dzieci uciekające z ośrodka były przez policję dowożone z powrotem, a potem karane jeszcze okrutniej i jeszcze bardziej bezwględnie.

W "Nocnych Delikatesach" 2 maja wstrząsający reportaż Justyny Kopińskiej czyta Iwona Bielska. Słuchajcie w sobotę po godzinie 22.


Autorka dotarła do wszystkich stron tej poruszającej historii. Zbadała dokumenty, rozmawiała z dorosłymi wychowankami domu, prześledziła ich losy, szukała informacji o okolicznościach odebrania ich rodzicom, co trzydzieści lat temu odbywało się w nieformalnych okolicznościach z łamaniem prawa. Rozmawiała z policjantami, urzędnikami służb i organizacji społecznych, pracownikami kuratorium, nauczycielami wreszcie z samymi siostrami i przede wszystkim dziećmi, wychowankami ośrodka, teraz już często dorosłymi. Nie znajduje wytłumaczenia dla milczącej zgody i akceptowania tego, co działo się za murami ośrodka również w ostatnim czasie. A w pamięci zostaje zdanie jednej z wychowanek, która na pytanie dlaczego tak późno poprosiła o pomoc odpowiada: "bo dorośli zwykle chcą słyszeć wszystko oprócz prawdy".

Bardzo ważną postacią w tej historii jest prokurator Joanna Smorczewska. Zdecydowana, konkretna, kierująca się rozsądkiem, ale też wrażliwa na niesprawiedliwość, wyczulona na sytuacje dzieci. Jak powtarza, najważniejsze dla niej było, żeby siostra Bernadetta już nigdy nie pracowała z dziećmi, a do nauczycieli, wizytatorów, służb społecznych apeluje: bądźcie czujni, słuchajcie dzieci, rozmawiajcie z nimi na osobności. To już nigdy nigdzie nie może się zdarzyć.

"Większość ludzi niestety przegapiła - mówi jedna z psychlożek w książce  Kopińskiej - co się w tym ośrodku działo. Taka znieczulica".
Jak wiadomo po śmierci jednego z chłopców na światło dzienne wyszło dużo szczegółów, doszło do procesu i skazania siostry Bernadety na więzienie.  Ale przecież pozostały wydarzenia z przeszłości. Wiele z nich z powodów prawnych jest nie do wyjaśnienia, co jednak nie odbiera reporterce możliwości do badania i szukania prawdy. Dowodem tych poszukiwań jest ta wstrząsająca książka. A jeden z wychowanków mówi autorce: "Jeszcze dużo tajemnic wyjdzie na jaw. Po takim horrorze nie każdy umie żyć".

 

Barbara  Gawryluk

80%
20%