|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Czy to już koniec Dzikiej Kliniki?

Jak dokarmiać jeże? Co zrobić ze zranioną wiewiórką? Jak pomóc kontuzjowanej sikorce? W razie takich i podobnych wątpliwości można było zgłosić się do Fundacji Dzika Klinika, która od trzech lat działa na terenie Krakowa. To wyjątkowe miejsce, które przygarnia dzikie zwierzęta, leczy schorowane, dokarmia wygłodzone. Jednak taka pomoc także wymaga wsparcia finansowego, którego miasto odmówiło Dzikiej Klinice. W przetargu na prowadzenie pogotowia dla zwierząt chronionych wygrała inna, tańsza oferta. Prawdopodobnie zwycięska firma została założona przez myśliwych, którzy teraz będą ratować dzikie zwierzęta. Jak to możliwe?

Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z jej gośćmi

Fot. Joanna D. Wójcik/Dzika Klinika

O losie "Dzikiej Kliniki" rozmawiamy w programie "Przed hejnałem" z naszymi gośćmi: Joanną Wójcik - prezes Fundacji Dzika Klinika, Małgorzatą Jantos - radną miasta Krakowa i Krystyną Śmiłek - wicedyrektor z krakowskiego Wydziału Kształtowania Środowiska oraz z dr. inż. Maciejem Lesiakiem - z Dzikiego Pogotowia.

Wolontariusze Dzikiej Kliniki byli też rok temu gośćmi "Ekospotkań" Radia Kraków. ZOBACZ

Zapis rozmowy

Goście programu

83%
17%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 3

Wtorek, 23 lutego 2016, 22:22

Paranoja! Kierowali sie cena a nie dobrem zwietzat! A to wlasnie mialo byc priorytetem! Potazka kolejna dla Krakowa! Odechcewa sie mieszkac w takim miescie!

Odpowiedz

ropa

Wtorek, 23 lutego 2016, 21:38

@Aleksandra

podobno też wpłynęła oferta na kwotę 6000 zł? a jakby ta firma wygrała?

Odpowiedz

Aleksandra

Wtorek, 23 lutego 2016, 19:57

Mam nadzieję, że "miasto" zweryfikuję swoją decyzję i powróci do Dzikiej Kliniki, która udowodniła swoją działalnością w ciągu tych 3 lat swój profesjonalizm i zaangażowanie w ratowaniu dzikich zwierząt. To niepojęte, że można tak łatwo zrezygnować z czegoś co się dobrze sprawdziło na rzecz czegoś niewiadomego, oddalonego od Krakowa o 50km tylko dlatego, że oferta była tańsza i to zaledwie o 3.000zł. Jakby wejść w szczegóły to może okazać się niekoniecznie tańsza a już na pewno nie lepsza dla zwierząt w potrzebie. W ubiegłym roku znalazłam chorego jeża i po tel. pracownik Fundacji przyjechał i odebrał go ode mnie. Nie wyobrażam sobie jak teraz to miałoby wyglądać. Żywię nadzieję, że jednak ktoś decyzyjny zrewiduje tą niepojętą decyzję i Klinika Dzika znów obejmie opieką dzikie zwierzęta w potrzebie na terenie Krakowa i to na dłuższy okres. Zgadzam się z Panią radną Santos, że powinien to być przynajmniej 3 letni okres.

Odpowiedz