|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Rafał Sonik w Radiu Kraków: Jestem w warkoczu trzech głównych życiowych ról

O sportowej pasji, wyzwaniach przedsiębiorcy, a także zaangażowaniu w projekty społeczne opowiadał w Radiu Kraków Rafał Sonik. Znany kierowca rajdowy, zwycięzca Rajdu Dakar, który w ostatni weekend odniósł kolejne, czwarte już zwycięstwo w Rajdzie Kataru, był gościem Macieja Zdziarskiego w audycji „Oko w oko” w poniedziałek, 24 kwietnia.

Posłuchaj rozmowy

fot: M. Lasyk

Czy łatwo przeskakuje się z jednej roli do drugiej, kiedy pełni się ich tak wiele? Zdaniem Rafała Sonika, one się wzajemnie przeplatają. - Jestem w warkoczu tych trzech głównych ról. Przedsiębiorcy – bo mam to we krwi, a zacząłem się zajmować biznesem, kiedy miałem 16 lat. Sportowca - bo miłość do sportu wpoił we mnie ojciec, gdy miałem 3-4 lata. Wreszcie filantropa – co robię od 30 lat, bo uważam, że to przywilej, a nie obowiązek.

Na pytanie, której z pasji poświęciłby najwięcej dodatkowego czasu, Rafał Sonik odpowiedział historią kobiety, która pracowała w hospicjum dla seniorów. - Poświęciła dużo wysiłku, by dowiedzieć się od umierających ludzi, czego żałują. Okazało się, że nie żałowali tego, że nie dorobili się wielkiego majątku – lecz marzeń, których nie zrealizowali. Uświadomienie sobie tego było dla mnie przełomową chwilą. Doszedłem do wniosku, że to nie wyścig o miejsce na liście najbogatszych będzie determinował moje spełnienie w życiu, ale realizacja wyzwań, które uznam za najciekawsze – mówi Rafał Sonik.

Przyznał także, że sport motorowy wiążę się, oprócz wielkich emocji, z dużym ryzykiem i jako jeden z nielicznych daje również perspektywę obcowania ze śmiercią. - Pamiętam co najmniej cztery sytuacje, gdy widziałem jak umierali w wypadkach inni zawodnicy – wspomina Rafał Sonik. Z każdej z nich wypływa jakaś lekcja. Przede wszystkim taka, że sport motorowy to sztuka powstrzymywania się - nie wolno dać się ponieść emocjom, trzeba natomiast dbać o sen i odpowiednią kondycję – tłumaczy.

Rafał Sonik nie lubi być nazywany biznesmenem. Sam o sobie mówi raczej, że jest organicznym przedsiębiorcą. - Czyli takim, który zaczyna przygodę z biznesem jako dziecko od zamiany z kolegą samochodzika na notesik, aby później sprowadzić do Polski wraz z biznesowym partnerem takie firmy jak McDonald’s czy BP– mówi Sonik. - Przedsiębiorca to kreator, który zmienia rzeczywistość, to ktoś taki, kto jako pierwszy daje impuls: zmieńmy coś na lepsze – dodaje.

Na pytanie, dlaczego spektakularny sukces w biznesie udaje się odnieść tylko nielicznym, Rafał Sonik wskazuje dwie przyczyny. - Po pierwsze, kiedy zaczynałem w latach 80. XX wieku, wtedy wszystko było łatwiejsze. Wejście w biznes w tamtych czasach było czymś bardziej naturalnym niż dziś, nawet jeśli wiedzieliśmy na ten temat znacznie mniej niż wiemy dzisiaj – tłumaczy Sonik. - Po wtóre, żeby dziś zostać przedsiębiorcą, trzeba stale wychodzić z życiowego schematu. Jeśli ktoś mówi, że o 15., 16. czy 17 kończy pracę – to taki człowiek nigdy przedsiębiorcą nie zostanie. Dla przedsiębiorcy priorytetem było, jest i zawsze będzie, żeby w każdej sytuacji i aspekcie życia funkcjonować poza standardami, poza limitami, myśleć na wspak – mówi Rafał Sonik.

Mówiąc o swoim zaangażowaniu w projekty społeczne Rafał Sonik przyznaje, że lubi myśleć o osobie jako o filantropie. - Lubię to słowo, bo nie ma wyraźnie złych konotacji i utożsamiam się z nim, nawet jeśli czasem towarzyszy mu nutka ironii – przyznaje. - Angażuję się w projekty systemowe – jak np. działalność Stowarzyszenia Siemacha – czyli takie, które mają w sobie zakodowany gen rozwoju, są trwałe, stałe i nabierają masy. Siemacha to dziś ponad 300 działających tam osób, kilka tysięcy dzieci i ciągły rozwój od 1992 roku, kiedy stowarzyszenie zostało reaktywowane – mówi Rafał Sonik. - Tworzymy tam społeczeństwo, które jest świadome, lepiej wyedukowane i to jest gigantyczna wartość, w którą warto po prostu się angażować. Mądrze rozumiana filantropia to jest inwestowanie - tyle że na koniec zysk nie jest stricte pieniężny lecz jest nim jakość społeczeństwa – mówi Rafał Sonik.

67%
33%