|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Maja Sikorowska w Radiu Kraków: Gdyby nie Tato, nie mogłabym śpiewać o jego kolegach

O swoich Świętach Bożego Narodzenia, Krakowie, a także muzycznej współpracy z ojcem w świątecznym wydaniu audycji „Oko w oko” opowiadała Maja Sikorowska. Piosenkarka była gościem Macieja Zdziarskiego w Radiu Kraków we wtorek, 26 grudnia.

posłuchaj audycji z 26.12.17

fot.M.Zdziarski

Gość Radia Kraków, chociaż z pochodzenia pół-Polka, pół-Greczynka, na pytanie o to jak obchodzi Boże Narodzenie, odpowiedziała bez wahania. – Święta są u nas ewidentnie po polsku. Obchodzimy je u Babci, czyli Mamy mojego Taty, bardzo tradycyjnie, z obowiązkowo dwunastoma potrawami. Przede wszystkim jednak śpiewamy namiętnie kolędy. Uwielbiamy je, bo są przepiękne i zawsze musi być na nie czas – powiedziała Maja Sikorowska.

Zapytana, jak wyglądałaby jej ścieżka zawodowa, gdyby nie była córką Andrzeja Sikorowskiego przyznała, że z pewnością zupełnie inaczej. - Nie miałabym możliwości śpiewania na taką skalę, nie mogłabym śpiewać chociażby o kolegach swojego Taty, bo niewątpliwie on w dużym stopniu mi tę drogę artystyczną utorował – przyznała. - Zastanawiam się, czy sama będę wciąż śpiewać, gdy Tato przestanie. Myślę, że tak. Byłaby to z pewnością kontynuacja naszej wspólnej drogi artystycznej - zadeklarowała.

Jak dodała, nie można zapominać, że dorastała w domu, w którym zawsze było pełno muzyków. - Zbigniew Wodecki czy Grzegorz Turnau to dla mnie byli zawsze wujek Zbyszek czy wujek Grzegorz. Nie ma w tym żadnej kokieterii. To dla mnie normalne osoby, a nie gwiazdy, traktowałam ich zawsze po kumpelsku, prawie jak członków rodziny - powiedziała.

Na pytanie jaki jest Kraków Mai Sikorowskiej odpowiedziała, że najważniejsze jest dla niej oczywiście centrum miasta, bo tam po prostu mieszka. - Kocham krakowski Rynek, bo jest z roku na rok coraz piękniejszy i wygląda naprawdę imponująco. Te wszystkie knajpki czy restauracje – to właśnie tam toczy się całe życie Krakowa – przyznała Maja Sikorowska.  

 

100%
0%