|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Krzysztof Pawiński w Radiu Kraków: Zaczęliśmy w garażu. Wpadłem w wir. Wciągnęło mnie bez reszty

Krzysztof Pawiński - współtwórca i prezes grupy Maspex, polskiego koncernu spożywczego z siedzibą w Wadowicach, jednego z największych producentów żywności w Europie Środkowo-Wschodniej, był gościem Radia Kraków w audycji "Oko w oko" Macieja Zdziarskiego we wtorek, 19 września. W czasie rozmowy opowiadał o "garażowych" początkach działalności firmy, tłumaczył dlaczego nie ma recepty na sukces w biznesie, a także wyjaśniał, jak firma uporała się z kryzysem wizerunkowym, jaki wybuchł w sierpniu tego roku wokół kampanii wizerunkowej marki Tiger.

Posłuchaj rozmowy

fot. M. Zdziarski

Jak przyznał na początku rozmowy Krzysztof Pawiński, ostatnie lato nie było łatwe dla Maspexu, w związku z kontrowersjami wokół kampanii reklamowej marki Tiger. - Pierwszą informację na ten temat dostałem od mojej rzeczniczki prasowej. Całość obrazu sytuacji zyskałem jednak dopiero, gdy zobaczyłem grafikę, jaka pojawiła się na naszych mediach społecznościowych. Kiedy ją zobaczyłem, towarzyszyło mi zaskoczenie, przerażenie i pełna dezaprobata. Były to dla mnie bardzo ciężkie chwile. Jest wstydem popełnić błąd, ale jeszcze większym jest na niego we właściwy sposób nie reagować - powiedział.

Jak dodał, rzeczą bezdyskusyjną jest, że coś takiego nigdy nie powinno się wydarzyć ale kiedy już się stało, ważne jest, aby umieć sobie z tym poradzić. - Myślę, że nasza reakcja, nie tylko moja, ale mojego zespołu, była poprawna - dodał. - Dla nas był to pierwszy kryzys wizerunkowy o takim charakterze i wszystko co robiliśmy, miało nie charakter wyuczony, przygotowany, tylko było robione tak, aby w jak najlepszym przekonaniu zapobiec skutkom tego niegodziwego wydarzenia. Po tym, gdy uznaliśmy, że to nam się nie podoba, należało przeprosić, zadośćuczynić i jasno odciąć się od kontynuacji takich działań marketingowych, które zresztą nie były nasze, bo realizowała je dla nas firma zewnętrzna - tłumaczył. Jednym z podjętych kroków było przekazanie pieniędzy na rzecz żyjących uczestników Powstania Warszawskiego. - Ewidentnie to zdarzenie dotknęło osób, których nigdy nie chciałbym urazić. Rzeczą naturalną było to, aby zadośćuczynienie było dedykowane tym, których to obraziło w sposób szczególny - dodał K.Pawiński.

Grupa Maspex działa od 27 lat i jest jednym z największych polskich producentów soków, napojów czy nektarów - obecnych nie tylko na rynku polskim ale i w Czechach, na Słowacji czy na Węgrzech. Jak przyznaje Krzysztof Pawiński, w tym momencie firma ma kilkadziesiąt dużych brandów czyli marek handlowych i kilka tysięcy pozycji asortymentowych. - Gdybym nie znalazł swojego miejsca w biznesie, z pewnością byłbym szczęśliwym człowiekiem i doskonale bym się realizował w pracy naukowej. Zakończyłem jednak ten etap doktoratem na AGH i wpadłem w wir tego, co jest dużo bardziej dynamiczne i co wciągnęło mnie bez reszty - czyli w biznes - opowiadał. Jak wspominał, początki lat 90. XX wieku miały specyficzny klimat. - Wydawało się, że wszystko jest możliwe, że wszystko jest w zasięgu i warto wziąć swój los w swoje ręce. Razem ze wspólnikami i współtwórcami Maspexu, zaczynali biznes w garażu. - Wypatrzyliśmy lukę na rynku, jaką dostrzegliśmy w produktach typu delikatesowego, których brakowało na polskim rynku - jak rozpuszczalna śmietanka do kawy, rozpuszczalne kakao czy czekolada. Wtedy sprowadzało się je głównie z Niemiec i Holandii. Byłem w tym czasie stypendystą na jednym z uniwersytetów w Niemczech i mogłem dokonać tam zakupów. Wielkim wyzwaniem było przekonać tamtejszych partnerów do udzielenia kredytu kupieckiego. Na pewno pomogła mi znajomość języka, ale także emocjonalne zaangażowanie w projekt i wreszcie - rzeczowa opowieść o możliwościach rynku polskiego - wyliczał Krzysztof Pawiński.

Pytany o receptę na sukces w biznesie Krzysztof Pawiński odpowiedział, że takiej po prostu nie ma. - Jest natomiast parę zachowań i dobrych praktyk, które nie gwarantują wprawdzie sukcesu ale za to zmniejszają prawdopodobieństwo porażki. Jak tłumaczył, pierwsze pieniądze, które się zarabia, należy przeznaczać na dalszy rozwój swojego biznesu. - Konsumpcja nie może się mieszać z biznesem. Znam wiele obiecujących firmy z tamtych czasów, gdzie pierwsze zarobione pieniądze poszły na samochód, następne na dom, a kolejne nie zostały już zarobione - wspominał. Po drugie - trzeba być skupionym na biznesie. - Nie da się robić tego na pół gwizdka, trzeba iść na całość i umieć zaryzykować - nawet jeśli to ryzyko dotyczy tylko swojego własnego czasu. W naszym przypadku, gdy występujemy jako grupa partnerów, ważne jest także, aby wypracować właściwe i rozsądne zasady dogadywania się i ucierania kompromisu. Trzeba też rozdzielić moment dochodzenia do decyzji od jej późniejszej realizacji - dodał gość Radia Kraków.

84%
16%