|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jan Budziaszek w Radiu Kraków: Artyści nie są od nawracania, tylko od kochania

Ktoś nam zabrał świadomość życia wiecznego. Żyjemy tak, jakby było tylko tu i teraz, a potem to już zupełnie nic nie wiadomo – powiedział w Radiu Kraków Jan Budziaszek, muzyk od ponad pół wieku związany z zespołem „Skaldowie”, pomysłodawca corocznych koncertów „Jednego serca, jednego ducha”, które w Boże Ciało organizowane są w Rzeszowie. Artysta był gościem Macieja Zdziarskiego w audycji „Oko w oko” we wtorek, 31 października.

Posłuchaj rozmowy

fot. M. Zdziarski

Jan Budziaszek w czasie rozmowy wspominał krakowskich artystów, którzy niedawno odeszli. Jak mówił o zmarłej 14 października Annie Szałapak, to rzeczywiście był biały anioł. - Nie spotyka się wśród dzisiejszych piosenkarek takiego wręcz anielskiego ciepła. To było dokładnie to, co jest najważniejsze w sztuce. Bo przecież my nie jesteśmy od nawracania, tylko od kochania. Ania wszystkich czarowała swoim uczuciem – wspominał. Artysta przywołał także zmarłego 22 maja Zbigniewa Wodeckiego, z którym miał kiedyś okazję koncertować w wielu krajach europejskich w ramach „Dni kultury polskiej”. - Ze Zbyszkiem przegadałem mnóstwo godzin – wspominał. - Rozmawialiśmy o normalnym życiu. To był normalny facet, który nie pasował do dzisiejszego świata, ciepły człowiek, który nigdy nie szczycił się swoim talentem i swoją sztuką – mówił. 

Artysta opowiadał, że po latach ze zdziwieniem patrzy na swoje życie. - W szkole muzycznej nie spędziłem ani pięciu minut, a tymczasem objechałem kulę ziemską z wieloma wspaniałymi, światowej klasy artystami jazzowymi. Wydałem kilkanaście książek, które zostały przetłumaczone na różne języki, chociaż nie studiowałem żadnej filologii. Nie studiowałem też teologii, a jestem zapraszany do seminariów duchownych – wyliczał. 

Zapytany o to, czy zajmuje się ewangelizowaniem, Jan Budziaszek zastrzegł, że boi się takiego stawiania sprawy. - Nie odważyłbym się nikomu nic proponować. Moim życiowym credo jest to, że każdy człowiek, którego spotykam, niezależnie od tego czy ma dwa lata czy siedemdziesiąt lat, czy leży w rynsztoku czy zajmuje ważne stanowisko w państwie – każdy z tych ludzi jest w czymś lepszy ode mnie – tłumaczył. Wiele miejsca w rozmowie artysta poświęcił także swojej drodze do Boga, a także zaangażowaniu w cykl koncertów „Jednego serca, jednego ducha”, jakie w Boże Ciało organizowane są w Rzeszowie. 

100%
0%