|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jacek Zieliński w Radiu Kraków: To muzyka sprawia, że myślę i czuję się młodo

Mimo że przed rokiem skończyłem już siedemdziesiąt lat, wcale tego nie czuję. Na moją dobrą formę zbawienny wpływ ma muzyka. Ona powoduje, że człowiek musi myśleć młodo – powiedział Jacek Zieliński, jeden z założycieli zespołu Skaldowie. Artysta był gościem Radia Kraków w audycji Macieja Zdziarskiego „Oko w oko” w poniedziałek, 14 sierpnia.

Posłuchaj rozmowy

fot: M. Zdziarski

Jacek Zieliński opowiadał o początkach Skaldów przed pięćdziesięcioma dwoma laty. Zespół od początku współtworzył ze swoim bratem Andrzejem. – Mój brat jest starszy ode mnie o dwa lata. Kiedy jako nastolatek zaczął swoje muzyczne próby z muzyką rozrywkową, ja na początku z zazdrością go podsłuchiwałem – wspominał. – Dopiero pod koniec liceum zaczęliśmy działać muzycznie razem i tak właśnie powstali Skaldowie – dodał Jacek Zieliński.

Jak mówił, przez cały ten czas nie rywalizowali, lecz współpracowali. - Nigdy się nie ścigaliśmy, bo nasze role w zespole były inne: Andrzej był i jest kompozytorem, aranżerem i klawiszowcem, ja – głównie wokalistą, gram też na skrzypcach i trąbce, chociaż i mnie zdarza się też czasem komponować – tłumaczył Jacek Zieliński. – Nigdy nie rywalizujemy na zasadzie „twoje lepsze - moje gorsze”, raczej we wspólny sposób odczuwamy czy coś jest naprawdę dobre, czy też nie do końca się udało – powiedział.

Gość Radia Kraków wspominał, że muzyka Skaldów była zawsze silnie inspirowana kulturą poetycką, artystyczną, a duży wpływ na nią miała Piwnica pod Baranami. – Zawsze dbaliśmy o tekst, dużo pisał dla nas poeta Leszek Aleksander Moczulski, potem także Andrzej poznał Agnieszkę Osiecką czy Wojciecha Młynarskiego – wspominał artysta. - Uważam, że lepiej, gdy muzycy zajmują się muzyką, bo są inni, którzy potrafią pisać znakomite teksty – tłumaczył Jacek Zieliński.

A jak dziś wygląda codzienność Skaldów – polskiego zespołu bigbitowego, który istnieje już przeszło pół wieku? - Każdy żyje swoim życiem, każdy ćwiczy żeby nie wyjść z wprawy. Koncertujemy rzadziej niż było to w latach 60., 70. czy 80. XX wieku. – tłumaczył Jacek Zieliński. Przyznał jednak, że dziś częściej zdarza się im zagrać na dużych imprezach plenerowych, chociaż lubią też kameralne koncerty. – Gramy wtedy w mniejszych salach w kameralnym składzie z bratem. Bywa, że towarzyszy nam wtedy mój syn na gitarze basowej, a czasem i wnuk na perkusji z nami zagra. Dziś na naszych koncertach widzimy głownie ludzi w wieku około czterdziestu lat – czyli jest to pokolenie naszych dzieci. Bywa jednak, że pojawiają się na widowni młodzi ludzie, którzy najpierw przyglądają się z niedowierzaniem, co takie dziadki jak my mogą im zaproponować – śmiał się Jacek Zieliński dodając, że potem także i oni potrafią się przekonać do muzyki Skaldów.

100%
0%